Reklama

Reklama

​Najbrzydsze buty świata znów są modne

Moda na koszmarne obuwie nie przemija. Do popularnych od kilku lat crocsów teraz dołączają podobne do babcinych walonków buty marki Ugg, które w tym sezonie znów są w trendach.

Do ich zalet należy wygoda, do wad - niekwestionowana brzydota. Jednak w tym roku triumfy święcą rzeczy komfortowe, zatem nic dziwnego, że funkcjonale, ciepłe i wygodne buty Ugg w wielkim stylu wróciły na salony.

Reklama

Latem królowały crocsy, popularnością cieszyły się też niezbyt urodziwe, ale bardzo wygodne klapki Birkenstock. Nadejście zimy skłoniło z kolei wielu ludzi do zakupu butów marki Ugg. Według Lyst liczba wyszukiwań hasła Ugg znacznie wzrosła od września, sama marka odnotowała też spory wzrost sprzedaży oraz wzrost zainteresowania szczególnie ze strony młodych konsumentów. Nie da się ukryć, że na renesans butów Ugg wpłynął fakt, że pokazały się w nich takie ikony stylu jak Irina Shayk, Emily Ratajkowski, Bella Hadid i Hailey Bieber. Pokazały się to mało powiedziane - są w nich często widywane.

Wygodne, miękkie buty robione z owczej skóry wywróconej włosiem do środka były modne w pierwszej dekadzie XXI wieku. Ale ich historia jest znacznie dłuższa. Dokładne pochodzenie butów tego typu nie jest znane, wywodzą się najprawdopodobniej z Australii lub Nowej Zelandii. Teorii jest wiele, jedna z nich mówi, że wymyślono je w czasie I wojny światowej i były używane przez lotników. Inna, równie popularna głosi, że ten typ obuwia był znany w australijskim buszu w latach 20. XX wieku. Za najwcześniejszą datę rozpoczęcia ich masowej produkcji uznaje się rok 1933.

W latach 60. "uggi" stały się popularne wśród australijskich surferów, kolejny boom na nie przyszedł w latach 70., gdy zaczęto je sprzedawać w Stanach Zjednoczonych. W 1995 produkująca te buty firma Ugg Holdings Inc. została kupiona przez Deckers Outdoor Corporation. Ruszyła machina promocyjna i wkrótce w "uggach" zaczęły chodzić gwiazdy, m.in. Kate Hudson, Sarah Jessica Parker i Pamela Anderson.

Choć są bardzo wygodne i praktyczne, kilka lat temu znalazły się na modowej czarnej liście po tym, jak w jednym z badań 67 proc. mężczyzn stwierdziło, że buty marki Ugg są tak brzydkie, że żadna kobieta nie powinna ich mieć w swojej garderobie. Lata minęły, opinia na temat ich wyglądu zapewne się nie zmieniła, ale tym, ale nie zmieniły się też ich atuty - ciepło i wygoda. A to zimą jest dla wielu najważniejsze. Zwłaszcza zimą w roku globalnej pandemii.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje