Pełna figura - pełnia mody

"Najłatwiej ubiera się osoby szczupłe. Niemniej jednak, nie jest tak, że osoby o pełniejszych kształtach nie da się dobrze ubrać" - zapewnia projektantka Viola Śpiechowicz. Podkreśla, że moda powinna służyć podkreślaniu osobowości, a nie skrywaniu kompleksów.

Kobiety o pełniejszych kształtach nie muszą być skazane na modowy niebyt i wieczną prostotę. Viola Śpiechowicz udowadnia, że moda może nabierać pełniejszych kształtów, a sylwetka sama w sobie często jest inspiracją dla fasonu.

Reklama

"Najłatwiej ubiera się osoby szczupłe. Niemniej jednak, nie jest tak, że osoby o pełniejszych kształtach nie da się dobrze ubrać. Atrakcyjność nie zależy wyłącznie od rozmiaru, zawsze można wydobyć to coś, co jest w kobiecie najpiękniejsze, najciekawsze elementy sylwetki czy typ urody" - podkreśla projektantka Viola Śpiechowicz.

Najistotniejszy jest oczywiście fason. Właściwie dobrany strój może wydobyć atuty naszej sylwetki, a jej mankamenty zakryć.

"Fason jest niezwykle istotny. Oczywiście nie da się fasonem zmienić figury, natomiast da się fasonem spowodować, że wyglądamy dobrze i proporcje sylwetki również są zachowane. Bardzo dużo można zrobić fasonem, podziałami, kontrastami, sposobem cięć - uwypukleniem niektórych elementów, podkreśleniem talii czy linii nad biustem, bądź zaakcentowaniem linii na biodrach i pozostawieniem luźno górnej części. Mało tego, myślę, że pewien sposób budowy ciała może być inspiracją do stworzenia jakiegoś fasonu" - podkreśla.

Warto również bawić się kolorami - klasyczną czerń można zakopać głęboko w szafie i nie bać barwnej ruletki. Jak podkreśla Śpiechowicz, kolor, podobnie jak fason również może okazać się naszym sprzymierzeńcem w budowaniu proporcji sylwetki.

"Musimy zawsze pamiętać, że w okolicach twarzy powinien być twarzowy kolor. Lepiej, jeśli np. ciemny kolor jest na obrzeżach, czyli daje ten efekt wyszczuplenia. Warto również wykorzystać w stylizacji pionowe pasy, które optycznie wysmuklają. Ale nie bójmy się również tych poziomych. Zasadniczo mówi się, że poziome pasy poszerzają i taka jest zasada, natomiast możemy posłużyć się tą poziomą linią w celu skoncentrowania uwagi na danej części ciała" - wyjaśnia.

Śpiechowicz przekonuje również kobiety o pełniejszej figurze do sięgania po oversize. To styl, który nie jest zarezerwowany wyłącznie dla modelek.
"Oversize jest dla każdego. Jestem o tym przekonana. Sama uwielbiam oversize, lubię takie stroje, które dadzą się zakładać na różne sposoby. Można je zapinać na różnych partiach ciała i w różny sposób przewiązywać. To ciekawa forma, kiedy mówimy o stylizacji własnej siebie, każdy może po swojemu to zinterpretować" - zapewnia projektantka.

Przekonuje, że nie tylko szczupła osoba może się w takiej stylizacji dobrze odnaleźć. "Oversize jest strojem samy w sobie, funkcjonuje poza sylwetką, wtedy staje się osobnym obrazem. To jest świetne rozwiązanie dla kogoś, kto w ogóle nie chce podkreślić sylwetki" - zapewnia.

Na zabawie fasonem i kolorami modowa przeplatanka się nie kończy w grę wchodzą również materiały. Na ten element stroju również warto zwracać uwagę. Ale i tu pewne zasady można złamać, czego przykładem są przeźroczystości. Jak zauważa Śpiechowicz, to doskonały sposób na zabawę z formą i modową finezję.

"Możemy doskonale operować przeźroczystościami, które dają świetny efekt - pod szeroką formę można nałożyć coś nieprzeźroczystego i wtedy całość staje się bardzo lekka. Mimo zastosowania przeźroczystej tkaniny, której kobiety o pełniejszych kształtach mogą unikać, można uzyskać taki efekt, który powoduje, że wygląda się szczuplej, ponieważ przeźroczystość daje efekt delikatności zwiewności" - zapewnia projektantka, która słynie z zamiłowania do nietypowych materiałów i form.

Jak dodaje, materiał bywa sprzymierzeńcem, bywa, że nie pasuje do sylwetki, do formy. "Jeśli materiał jest sztywny, zastosowany nieumiejętnie może spowodować zdeformowanie sylwetki. Ale zastosowany umiejętnie może zasłonić to, co trzeba. Tkaniny błyszczące oklejające sylwetkę są trochę ryzykowne, potrafią przykleić się do fałdek, opiąć nasze ciało tam gdzie nie trzeba" - wyjaśnia.

Uwagę należy również zwrócić na materiały błyszczące. Każdy błysk uwypukla figurę. "Natomiast lejące tkaniny, delikatne, miękkie, wszelkie jedwabie, są świetne do zastosowania przy pełniejszych kształtach, ponieważ da się je ładnie odstawić od sylwetki, zastosować warstwowo" - radzi Śpiechowicz.

Zachęca również do odrobiny szaleństwa, klasyka jest w cenie, ale nie oznacza to, że kobiety o pełnych kształtach muszą być skazane na modową nudę. "Jestem za odrobiną szaleństwa i poszukiwaniem czegoś odmiennego. Warto szukać interesujących rozwiązań, oryginalnych, nie tylko trzymać się klasyki, która jest bardzo fajna, ciekawa, jako baza, ale nie można się nią zanudzić. Strojem powinniśmy wyrażać siebie, a nie ukrywać swoje kompleksy" - dodaje na koniec. (PAP Life)

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje