Reklama

Reklama

​Ubrania i dodatki rodem z filmu "Matrix" triumfalnie powracają na ulice i wybiegi

Długie płaszcze, ciemne okulary przeciwsłoneczne z wąskimi oprawkami, błyszczące skórzane materiały i czerń noszona od stóp do głów - tym charakteryzują się trendy zaczerpnięte z filmu "Matrix". Tej zimy i wiosną są bardziej niż modne.

Błyszcząca skóra, noszona w wersji od stóp do głów, zdominowała pokazy jesiennozimowych kolekcji Versace, Toma Forda, Alexandra Wanga i Simone Rochy. Główną rolę w wybiegowych sylwetkach odgrywały długie skórzane płaszcze - kluczowy element garderoby bohaterów "Matrixa". Długie czarne płaszcze i skórzane total looki w pokazach kolekcji wiosennej lansowały m.in. Marina Serre, Y/Project oraz Supriya Lele.

Dodatki rodem z "Matrixa", wśród których prym wiodą ciemne okulary przeciwsłoneczne z bardzo wąskimi oprawkami, pokochała z kolei większość słynących z doskonałego modowego gustu gwiazd. Dość wspomnieć Kendall Jenner, Gigi Hadid czy Rihannę. Filmowe kostiumy zdają się dziś żyć swoim życiem. 

Reklama

- Nigdy nie sądziłam, że "Matrix" wywrze tak duży wpływ na modę. Myślę, że tym, co sprawiło, że te stroje wciąż są na topie, jest oryginalny design, ale też dopasowanie ich do osobowości bohaterów. Poszczególne sylwetki musiały być natychmiast rozpoznawalne, aby widz mógł bez trudu poznać, kim jest każda postać, nawet w ciemności. To czyni je tak ponadczasowymi - wyjaśnia w rozmowie z "The Guardian" projektantka kostiumów do filmu "Matrix", Kym Barrett.

Z czego wynika fenomen mody inspirowanej produkcją fantasy sprzed dwóch dekad? Kostiumografka podejrzewa, że prócz estetyki, dużą rolę odgrywają także podobieństwa między światem filmu, a współczesną rzeczywistością. 

- Myślę, że powodem, dla którego ludzie wracają teraz do "Matrixa", jest to, że świat znów jest w fatalnej sytuacji, tak jak w filmie. Weźmy kryzys klimatyczny. Oczywiście, kiedy ukazała się pierwsza część trylogii, nikt nie mówił o tym problemie, ale to, co działo się na ekranie - ludzie uciskani w celu wydobycia zasobów kosztem planety - dzieje się również w dzisiejszym świecie. Jeśli ciągłe zainteresowanie produkcją i jej modą jest sposobem na dotarcie do ludzi, to wspaniale - kwituje Barett.

***Zobacz także***

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy