Czy wyjazd z maluchem do Energylandii ma sens? Będziecie zaskoczeni!

Jestem młodym rodzicem, który uważa, że pojawienie się dziecka nie oznacza końca aktywnego spędzania wolnego czasu. Po wielu udanych wycieczkach i rodzinnych wyprawach, postanowiliśmy spróbować czegoś nowego i odwiedzić Energylandię z naszą półtoraroczną córką. Zaskakujące, jak wiele radości może przynieść taki wyjazd, nawet dla najmłodszych. Czy warto? Odpowiedź może Was zaskoczyć.

Energylandia oferuje sporo atrakcji już dla najmłodszych
Energylandia oferuje sporo atrakcji już dla najmłodszychEnergylandiamateriały prasowe

W Zatorze byliśmy już wiele razy, zawsze jednak bez dziecka. Najdłuższą część pobytów w Energylandii spędzaliśmy w strefie Water Park. Relaks wokół basenów z czystą wodą, mnóstwem leżaków i wiklinowych parasoli w otoczeniu palm jest tam naprawdę przyjemny. Znaczna rozbudowa strefy sprawiła, że to miejsce w czasie dobrej pogody (choć to się zmieni - w planach jest m.in. kryty aquapark i budowa czterogwiazdkowego hotelu tematycznego) nie ustępuje niczym podhalańskim i słowackim termom.

Jest co robić! Dynamiczny rozrost strefy wodnej w Energylandii

Na Water Park Energylandii składają się bowiem obecnie 36 zjeżdżalni wodnych, podgrzewane baseny, ogromny, wodny plac zabaw - Funky Monkey, strefa relaksu oraz szereg punktów gastronomicznych. Jeśli nie chcemy płacić na miejscu, to do Energylandii bez problemu wejdziemy ze swoim prowiantem.

No dobrze, ale do sedna. Czy wyjazd z maluszkiem to dobry pomysł? Patrząc na to, jaką frajdę miała nasza Julka w wodzie, mogę śmiało powiedzieć, że jak najbardziej. Również w tej strefie można spokojnie pobawić się z maluchami, dla których znajdziemy liczne atrakcje, niewielkie zjeżdżalnie i kolorowe tryskające wodą zabawki odpowiednie dla najmłodszych. Oczywiście Energylandia słynie z atrakcji dla nieco większych dzieci. Z córką mogliśmy skorzystać jedynie z niewielkiego ułamka z nich, co oczywiście nie jest wynikiem specyfiki parku, a urokiem wieku naszego dziecka. Zdziwiło mnie jednak to, że natłok kolorowych figurek, tematyczne akcenty i wręcz ciepła woda okraszały uśmiechem nawet najmniejsze buzie w parku, a córka - pływając w specjalnej oponce czy chowając się przed słońcem pod namiotem - stwarzała przez ten dzień pozory najgrzeczniejszego dziecka świata.

Ogromny plus za czystość! To dobre miejsce dla dziecka

Ogromny plus przyznać mogę także za czystość na terenie parku. Toalety czy przestrzenie przy brzegu wody sprzątane są tu niemal nieustannie. Na terenie parku znajdują się też pokoje rodzica z niezbędnym wyposażeniem, dzięki któremu jedzenie bez problemu podgrzejemy, a zmęczone dziecko utulimy do snu w zupełnej ciszy.

Water Park Energylandia zajął 1. miejsce w rankingu Interhome, który wybrał najlepiej oceniane kompleksy w Europie i ta ocena jest w pełni zrozumiała. Czy warto wybrać się tu jednak z takim maluchem? Jeśli chcecie przede wszystkim skorzystać z atrakcji w pozostałej części parku i macie okazję zostawić z kimś swoje dziecko to tak zróbcie, a do Energylandii pojedźcie sami. Jeśli pozostaniecie w strefie wodnej, to z wszystkich atrakcji (oczywiście na zmianę) skorzystacie bez problemu. Musicie jednak oszacować, czy kwota 199 zł od osoby (małe dziecko wchodzi za symboliczną złotówkę) jest adekwatna. Być może dla osób z maluchami, którzy mieszkają niedaleko Zatoru najlepszą opcją okaże się postawienie na bilety sezonowe, które umożliwiają nielimitowane wejścia w danym okresie.

A może warto odrobinę poczekać?

Kolejnym argumentem za tym, aby tu przyjechać z maluchem jest także Sweet Valley. Od kwietnia tego roku w Energylandii dostępna jest nowa strefa - prawdziwa gratka dla najmłodszych. W Sweet Valley znajdziemy kolorowe karuzele, małe roller coastery, a także interaktywne place zabaw. Ta część parku jest pełna cukierkowych kolorów i magicznych dekoracji, które zachwycą każde dziecko. Nasza Julka była zachwycona, biegając pomiędzy bajkowymi postaciami i korzystając z nowych, dostosowanych do jej wieku atrakcji. Strefa oferuje również mnóstwo miejsc do zabawy w cieniu, co jest idealne na gorące dni. Dodatkowo, Sweet Valley oferuje różne występy i animacje, które z pewnością przyciągną uwagę najmłodszych i zapewnią im wiele radości.

Jadąc do Energylandii z dzieckiem po raz pierwszy, musicie być świadomi, że zdecydowanie więcej atrakcji znajdziemy dla dzieci powyżej 2. roku życia. W parku jest ich około 30, a ponadto maluchy mogą korzystać z wielu animacji i przedstawień, jakie odbywają się w różnych miejscach w parku. Stety, niestety po każdym takim wyjeździe dziecko powie wam, że chce tu wrócić. A Energylandia ewidentnie ma coś w sobie, co pozwala przyciągnąć także tych nieco starszych.

INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd na stronie?
Dołącz do nas