Reklama

Reklama

Nadmorskie wydmy z lasami sosnowymi: Idealne dla alergików w okresie pylenia roślin

Któż nie wyczekuje z utęsknieniem wiosny? Teoretycznie trudno znaleźć taką osobę, chyba że zapytamy tych, dla których najpiękniejsza pora roku oznacza chroniczny katar, podpuchnięte, załzawione oczy i szereg innych reakcji alergicznych związanych z pyleniem roślin. Początkiem alergicznej przygody jest najczęściej wiosna. Lato dolewa oliwy do ognia. Dlatego, jeśli to tylko możliwe, alergicy powinni odwiedzać w okresie pylenia roślin nadmorskie wydmy z lasami sosnowymi. Okazuje się, że przyroda może być przyczyną alergii, ale równocześnie naturalnym antidotum. W czym tkwi szkopuł? Wyjaśniamy!

Alergia na pyłki: Uciekać od przyrody?

Mogłoby się wydawać, że skoro źródłem dolegliwości alergicznych jest przyroda, trzeba od niej uciec, żeby przynieść sobie ulgę. Nie jest to jednak ani dobre, ani realne. Wiatr potrafi przenosić pyłki nawet na kilkaset kilometrów. A te bez kłopotu wdzierają się do mieszkań, gdy tylko uchylimy okno. Izolacja od przyrody nie wchodzi w grę. Co ciekawe, w miastach jest aż czterokrotnie więcej alergików niż na wsiach. Dlaczego?

Alergia w dużym mieście

Miasta są swoistymi wyspami cieplnymi w krajobrazie przestrzeni. Przenoszone przez wiatr, na ogromnych dystansach, pyłki traw, brzóz i innych roślin lądują na miejskim betonie. Osiadają na elewacjach budynków, chodnikach i ulicach, ale zarówno z uwagi na ruch kołowy, jak i działanie wiatru, są ciągle wzbijane. Są tak lekkie, że najmniejszy ruch wciąż je unosi, a nie mogą być — jak na wsi — oddane naturze.

Reklama

Lekiem na miejskie pyłki jest dopiero rzęsisty deszcz, który spłukuje je do studzienek. Dlatego alergia na pyłki jest zdecydowanie częstszą przypadłością wśród mieszkańców miast niż terenów wiejskich. Czas włożyć miedzy bajki powszechnie przekazywaną tezę, że alergia na pyłki pojawia się u ludzi, którzy mają rzadki kontakt z naturą. Czynniki zewnętrzne i skłonności osobnicze mają tu decydujące znaczenie. W miastach problemem jest nie tylko beton, ale też zanieczyszczenie powietrza, szczególnie wysokie stężenie spalin samochodowych, które istotnie nasilają szkodliwe działanie pyłków.

Masz alergię? Podejmij leczenie!

Bagatelizowanie alergii się nie opłaca. Nasilona potrafi skutecznie uprzykrzyć życie. To nie jest już tylko niewinne kichanie, ale załzawione czy zaropiałe oczy, nieustający katar, czasem kaszel, pokrzywka, wysypka i szereg innych "atrakcji", o jakich nikt nie marzy. Nieleczona alergia zwiększa ryzyko rozwoju infekcji górnych dróg oddechowych, od pozornie banalnych przeziębień, po poważne zapalenia oskrzeli. Dlatego jeśli masz alergię, zrób testy i podejmij leczenie. Wiele leków antyhistaminowych jest dostępnych bez recepty. Warto się nimi wspomóc, ale tylko w sytuacji awaryjnej, gdy mamy utrudniony kontakt z lekarzem. Alergia, jak każda choroba, wymaga odpowiedzialnego podejścia do sprawy, a samoleczenie może przynieść więcej szkód niż pożytku. Włączenie leków zawsze warto omówić ze specjalistą. Zwłaszcza jeśli musimy zażywać je przewlekle.

Nie warto powielać mitycznie opisywanych działań niepożądanych tych medykamentów. Nowoczesne leki przeciwhistaminowe nie powodują już senności, spadku sił witalnych, nie upośledzają zdolności poznawczych i nie wykluczają możliwości prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Masz alergię? Idź do lasu sosnowego!

Leczenie farmakologiczne każdorazowo trzeba omówić z lekarzem. Z leczniczych właściwości natury warto korzystać zawsze.

Okazuje się, że na etapie intensywnego pylenia krzewów, drzew i traw nie opłaca się zamykać w murach miasta, ale jak najczęściej uciekać do sosnowych lasów. Optymalnie nadmorskich.

Jak podają eksperci, alergią, którą najczęściej dopada Polaków jest nie ta na pyłki, ale na kurz domowy. Rezygnacja z kontaktu z naturą na pewno nie przyniesie ulgi, wręcz przeciwnie - może zaostrzyć objawy alergii. Każdej alergii. Przy zdiagnozowanej reakcji alergicznej na pyłki brzóz spacer brzozową alejka nikomu nie wyjdzie na zdrowie, ale uniwersalnym ukojeniem są właśnie nadmorskie lasy sosnowe.

Mieszkasz na południu Polski? Korzystaj z tego, co w twoim zasięgu. Idź na spacer do najbliższego lasu sosnowego, a jeśli możesz - zrób sobie wiosenny prezent i udaj się nad morze. Zdrowie nie ma ceny. Warto mądrze o nie dbać.

***

Zobacz również:

Domowe sposoby na czyste dywany i wykładziny

Uważaj na te rośliny. Wystarczy ziarenko, by doszło do tragedii

Uciążliwa alergia na pyłki. Jak sobie z nią radzić?

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: alergia | sosny | najlepsze miejsca na wakacje

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy