Reklama

Reklama

Pięć rzeczy, które musisz zrobić w Dobczycach. Jeszcze tej jesieni!

Dobczyce, leżące zaledwie 30 kilometrów od Krakowa, słyną głównie z jeziora i leżącego w jego okolicy zamku. Miasto żyje jednak nie tylko przeszłością, ale odważnie patrzy w przyszłość, stawiając na nowe inwestycje oraz innowacyjne projekty i wciąż rozwijając swoją turystyczną ofertę. Dlaczego warto je odwiedzić?

Dobczyce leżą w województwie małopolskim, w powiecie myślenickim. Położone są w dolinie rzeki Raby, między Pogórzem Wiśnickim, a Pogórzem Wielickim i to właśnie położenie sprawia, że są tak chętnie odwiedzane przez turystów, w zasadzie przez cały rok. 

To tutaj leży Jezioro Dobczyckie, sztuczny zbiornik wodny na Rabie, a miasto wciąż zagospodarowuje ten teren - w 2014 roku zdecydowano się np. na otwarcie zapory na jeziorze dla ruchu turystycznego. Tę piękną okolicę zamieszkuje także liczne ptactwo wodne - czapla siwa, mewa śmieszka, mewa pospolita i łabędź niemy. Nic dziwnego, że wybrały ten teren - dobczycka przyroda robi wrażenie, jest tu spokojnie i bardzo zielono. 

Reklama

Dobczyce to jednak nie tylko jezioro - miasto ma do zaoferowania turystom zdecydowanie więcej, a my przygotowaliśmy dla was listę pięciu rzeczy, które koniecznie musicie zrobić w Dobczycach, najlepiej jesienią - są wtedy wyjątkowo piękne! 

Odwiedźcie zamek w Dobczycach i Skansen Drewnianego Budownictwa Ludowego

Zamek w Dobczycach powstał na przełomie XIII/XIV wieku jako budowla obronna, zabezpieczająca miasto od południa. Gościły w nim koronowane głowy takie jak np. Władysław Łokietek, który schronił się tutaj ze swoim wojskiem czy Kazimierz Wielki i Władysław Jagiełło z królową Jadwigą. 

Zamek był także akademią synów królewskich, gdzie pod okiem księdza Jana Długosza kształcili się synowie Kazimierza Jagiellończyka oraz młody królewicz Kazimierz. 

Za czasów Lubomirskich rezydencja mieściła aż 70 bogatych pomieszczeń, ale z biegiem lat i pod wpływem wojen zaczęła niszczeć aż doprowadzono do jej całkowitej ruiny. Wszystko zmieniło się w latach 60., gdy zamek wzięli pod opiekę lokalni działacze skupieni wokół Oddziału PTTK - został gruntownie przebadany i zagospodarowany, a do zwiedzania udostępniono dziesięć pomieszczeń, w których zebrano ponad 1000 eksponatów!

W dobczyckim zamku zobaczyć można takie perełki jak piecowe kafle, ozdobne elementy kamieniarskie, piękne naczynia ceramiczne czy przedmioty codziennego użytku, ale również oryginalne herby Jagiellonów i Lubomirskich. Dzieci z pewnością zainteresuje sala tortur. 

Skansen Drewnianego Budownictwa Ludowego w Dobczycach to część Muzeum Regionalnego PTTK. Składa się on z siedmiu zabytkowych budynków drewnianych i wchodzi w skład Szlaku Architektury Drewnianej w Małopolsce. Skansen powstał w 1969 roku - w miejscu, w którym obecnie stoi pojawił się wtedy pierwszy budynek, a konkretnie chałupa z Krzyszkowic z 1830 roku. Dziś znajduje się tu także budynek dawnego kurnika, kuźnia z 1863 roku, dom pogrzebowy oraz wozownie, studnia z żurawiem i zabytkowe ule. 

Będąc na zamku koniecznie poszukajcie pana Piotra - przewodnika, który jest kopalnią wiedzy o Dobczycach i zaserwuje wam niejedną ciekawostkę. 

Zjedzcie tradycyjne lody od babci Marysi

Dobczyce słyną z wyjątkowych lodów - choćby dla ich smaku warto odwiedzić to miasto. Lody Dudzik zaskakują ponad 50-letnią, tradycyjną recepturą i oryginalnymi smakami. Lodziarnia znajduje się w centrum miasta, w sąsiedztwie figury świętego Floriana i z zewnątrz wygląda dość niepozornie. W środku jednak w niczym nie przypomina babcinego lokalu sprzed lat...

Dobczyckie lody Dudzik powstały w 1971 roku - to wtedy znana dobrze mieszkańcom babcia Maria zaczęła przygotowywać pierwsze receptury - lody miały być dobre, naturalne, takie, jakie sama dałaby swoim dzieciom. Mleko i jaja od sąsiadek, owoce z okolicznych ogródków, a gdy zabrakło składników - to nie było lodów, nawet wtedy, gdy na zewnątrz zdążyła się już ustawić imponująca kolejka spragnionych ochłody klientów. 

Dziś lodziarnię prowadzi wnuk babci Marii, który, choć wychował się za granicą i wiele lat pracował w korporacji, postanowił wrócić do Dobczyc i dalej robić najlepsze lody w mieście. 

Faktycznie, lody Dudzik różnią się smakiem od tych, które serwują nam tak modne dziś rzemieślnicze lodziarnie. Można je porównać po prostu do lodów zrobionych we własnym domu. Cynamonowe, piernikowe, dyniowe lub klasyczne, śmietankowe - każdy znajdzie tutaj smak dla siebie. 

Spore wrażenie robi także wystrój lodziarni. Lokal przeszedł całkowitą metamorfozę i dziś jest hybrydą dizajnu z czasów PRL-u i nowoczesnych rozwiązań. Dizajnerskie lampy, prawdziwy neon i zdjęcia z rodzinnych albumów - dobczycka lodziarnia to jeden z najbardziej klimatycznych lokali tego typu w Małopolsce. 

Zabierzcie dzieci do Centrum Edukacji Przeciwpożarowej

To prawdziwa perełka Dobczyc, świeża inwestycja oraz najnowocześniejszy tego rodzaju obiekt w Polsce. Centrum Edukacji Przeciwpożarowej w Dobczycach jest częścią Gminnego Centrum Społeczno-Edukacyjnego wspierania rozwoju jednostek ratowniczo - gaśniczych. Na jego potrzeby zaadaptowano całe piętro remizy Ochotniczej Straży Pożarnej w Dobczycach o powierzchni aż 500 m²! 

Centrum podzielono na sektory tematyczne - zaczynamy od pobytu w pokoju, w którym czekają na nas takie zagrożenia jak np. niezgaszony papieros, niewyłączone żelazko czy pozostawiona na palniku zupa. Później udajemy się do łazienki, gdzie grozi nam zatrucie czadem i do lasu, w którym dosłownie jedna iskra z nielegalnego ogniska może doprowadzić do tragedii i ekologicznej katastrofy. 

To jednak nie wszystko, bo w Centrum możemy także zgłosić straży pożarnej zagrażające naszemu życiu zdarzenie, wziąć udział w akcji ratowniczej, a nawet ruszyć na nią wozem strażackim. Centrum przeznaczone jest oczywiście dla dzieci i młodzieży, a jego celem jest podnoszenie wiedzy i świadomości dotyczącej zagrożeń oraz propagowanie właściwych postaw w obliczu niebezpieczeństwa. Jego interaktywny charakter i wykorzystana tutaj najnowocześniejsza technologia sprawiają jednak, że robi ogromne wrażenie także na dorosłych!

- przekonuje burmistrz Gminy i Miasta Dobczyce, Tomasz Suś. 

Zobaczcie oryginalny rynek dobczycki

Dobczyce mają rynek, ale w niczym nie przypomina on innych, uroczych ryneczków małopolski. To bowiem idealny przykład zabudowy ulicowej - rynek jest silnie rozciągnięty wzdłuż centralnej ulicy. 

Dobczycki rynek wytyczono podczas przeniesienia miasta z Góry Zamkowej w 1768 r., a wydarzenie to upamiętnia stojąca w południowej części placu figura św. Floriana. W północnym krańcu rynku znajduje się również figura św. Jana Nepomucena z 1782 r. 

Większość domów znajdujących się w rynku zatraciła już wprawdzie swoje tradycyjne cechy, ale można jeszcze znaleźć w Dobczycach starą zabudowę - takie domy stoją np. wzdłuż ul. Kilińskiego. 

W centralnej części rynku znajduje się kościół parafialny Matki Bożej Wspomożenia Wiernych z gotycką Pietą z warsztatu Wita Stwosza oraz zabytkowy budynek remizy Ochotniczej Straży Pożarnej z ok. 1930 roku.  

Idźcie na spacer nad Jezioro Dobczyckie

Podczas pobytu w Dobczycach musicie wygospodarować choć godzinę na leniwy spacer nad Jeziorem Dobczyckim. Wyjątkowo malownicze położenie sprawia, że łatwo tu o relaks - krajobraz dosłownie zapiera dech w piersiach. Teren wokół jeziora docenią także fani wycieczek rowerowych - przygotowane dla nich ścieżki sprzyjają aktywności na świeżym powietrzu. 

W okolicy Jeziora Dobczyckiego znajduje się Hotel Dobczyce, będący doskonałą bazą wypadową dla turystów, chcących zwiedzić nie tylko Dobczyce, ale także sąsiednie miejscowości. Hotel oferuje restaurację "Novum", bar, bezpłatny prywatny parking, wspólny salon, ogród, a nawet basen. Już niedługo na terenie hotelu powstanie także pole campingowe i atrakcyjna strefa wellness z sauną. Czy można wyobrazić sobie bardziej komfortowe warunki do wypoczynku?

Zobacz również:

W PRL-u odwiedzały je tłumy. Dziś niszczeją w oczach! 




INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy