Do czego masz prawo jako mama?

Wiele młodych mam po urlopie macierzyńskim czy wychowawczym decyduje się na powrót do pracy. Co na ten temat mówią przepisy?

Zakaz wypowiedzenia umowy

Reklama

Urlop macierzyński jest obowiązkowy, urlop wychowawczy - fakultatywny. Ten ostatni przysługuje pracownikowi zatrudnionemu co najmniej przez okres do 3 lat, nie dłużej jednak niż do ukończenia przez dziecko 4. roku życia.

Pracodawca nie może wypowiedzieć ani rozwiązać umowy o pracę z pracownikiem w okresie ciąży, urlopu macierzyńskiego lub wychowawczego. Ma natomiast obowiązek przyjąć kobietę z powrotem do pracy.

Wyjątkiem jest ogłoszenie przez pracodawcę upadłości lub likwidacja zakładu. Inny wyjątek to stwierdzenie umyślnej winy pracownika, która uzasadnia rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia.

Wcześniejszy powrót z urlopu macierzyńskiego

Jeśli po urodzeniu dziecka kobieta nie zamierza korzystać z urlopu wychowawczego, powinna wrócić do pracy bezpośrednio po zakończeniu urlopu macierzyńskiego.

Warto jednak wiedzieć, że po wykorzystaniu co najmniej 14 tygodni tego urlopu kobieta ma prawo zrezygnować z pozostałej jego części. Może ją wówczas wykorzystać pracujący ojciec dziecka.

Młoda mama powinna zgłosić pracodawcy pisemny wniosek w sprawie wspomnianej rezygnacji najpóźniej na 7 dni przed przystąpieniem do pracy; do wniosku dołącza się zaświadczenie pracodawcy zatrudniającego ojca dziecka.

Przerwanie urlopu wychowawczego

Kobieta może także przerwać urlop wychowawczy i wcześniej wrócić do pracy. Jeśli pracodawca wyraża na to zgodę, może ona wrócić do pracy w dowolnym terminie.

Zgoda pracodawcy nie jest natomiast wymagana, jeśli zostanie powiadomiony o planowanym powrocie najpóźniej na 30 dni przed jego terminem.

Urlop wychowawczy nie musi być wykorzystany od razu w całości. Można podzielić go na maksymalnie cztery części.

Warto wiedzieć, że kobieta z prawem do urlopu wychowawczego, która chce wrócić do pracy, może zwrócić się z wnioskiem o obniżenie czasu pracy (do wymiaru nie niższego niż połowa pełnego wymiaru czasu pracy). Dotyczy to okresu, w którym mogłaby korzystać z takiego urlopu. Pracodawca ma obowiązek wniosek uwzględnić.

Na co może liczyć młoda mama?

Pracodawca przyjmuje kobietę na dotychczasowe stanowisko. Jeżeli nie jest to możliwe, na stanowisko równorzędne z zajmowanym przed rozpoczęciem urlopu lub na inne, odpowiadające jej kwalifikacjom.

Ponadto, pracodawca ma obowiązek przyjąć pracownika z wynagrodzeniem nie niższym od przysługującego przed rozpoczęciem urlopu.

Młoda mama nie może być, do ukończenia przez dziecko 4. roku życia, zatrudniana bez swej zgody, w godzinach nadliczbowych, w porze nocnej, w przerywanym systemie czasu pracy. Nie może być też oddelegowana poza stałe miejsce pracy.

Ponadto, do ukończenia przez dziecko 14. roku życia, przysługuje jej zwolnienie od pracy na 2 dni w roku kalendarzowym, z zachowaniem prawa do wynagrodzenia.

Na granicy prawa...

Niestety, prawo nie do końca chroni młode matki. Zdarza się, że po powrocie z urlopu wychowawczego są przywracane do pracy zgodnie z przepisami, a po kilku tygodniach lub miesiącach pracodawca rozstaje się z nimi pod byle pretekstem.

W rzeczywistości, to "odroczone" zwolnienie jest swoistą karą za skorzystanie z urlopu wychowawczego, chociaż oczywiście w wypowiedzeniu umowy o pracę nie ma o tym mowy.

Jest to działanie na granicy prawa, szkodliwe dla matek i ich dzieci. Dlatego warto, by w przyszłości ustawodawca uporał się z tym problemem.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje