Gdy zostałaś z kredytem sama...

Dług nie znika automatycznie, gdy ludzie się rozwodzą lub odchodzą. Bank nadal będzie domagał się spłaty. Zobacz, jakie masz możliwości.

Jesteście w trakcie rozwodu, a twój mąż nie płaci rat

Reklama

To, że sprawa rozwodowa jest w toku, nie zmienia faktu, że macie wspólny kredyt: dla banku nie ma znaczenia, czy współkredytobiorcy są małżeństwem, czy nie. Obydwoje w równym stopniu odpowiadacie za terminową spłatę rat. Formalnie nadal łączy was wspólność majątkowa. Dopiero wyrok rozwodowy oznacza jej ustanie. A sprawa o podział majątku może trwać kilka lat...

Do tego czasu nie masz innego wyjścia, jak spłacanie kolejnych rat. Zwłaszcza, jeśli to kredyt hipoteczny na mieszkanie, które jest głównym składnikiem waszego majątku.

Gromadź wszelkie dowody na to, że ciężar spłaty wspólnego zobowiązania spoczywał tylko na tobie. Zbieraj dokumenty, np. potwierdzenia przelewów z twojego konta osobistego.

Koniecznie w trakcie rozprawy poinformuj sąd o postawie męża! Musi wziąć to pod uwagę, gdy w sprawie o podział majątku wspólnego, będzie obliczał twoją część dorobku.

Spróbuj się dogadać z mężem. Możecie to zrobić bez udziału sądu (przed notariuszem), podpisując umowę o podział majątku. Musi ona zawierać szczegóły dotyczące dalszej spłaty kredytu i podziału mieszkania, na które go zaciągnęliście. Jeśli tylko ty płaciłaś raty przez jakiś czas, porozumienie musi to uwzględniać (np. mąż zobowiązuje się w umowie do zwrotu określonej kwoty).

Jak podzielić nieruchomość? Macie kilka możliwości. Jeśli ty masz zatrzymać mieszkanie i jesteś w stanie spłacić resztę zobowiązania, najlepiej byłoby przepisać kredyt tylko na ciebie. Oprócz waszej wspólnej decyzji, potrzebna jest na to zgoda banku.

Możecie oboje zobowiązać się do dalszej spłaty kredytu (w umowie określacie, na jakich warunkach, np. po połowie), a potem sprzedać mieszkanie i podzielić się zyskiem.

Jeśli oboje macie gdzie mieszkać, warto wynająć mieszkanie, środki z najmu przeznaczyć na spłatę zadłużenia, a potem sprzedać nieruchomość.

Gdzie możesz szukać pomocy

Bank: Tu skieruj pierwsze kroki. Jest stroną umowy, której również zależy na tym, by zobowiązanie zostało spłacone. Spotkaj się z doradcą twojego banku i zapytaj, jakie masz możliwości.

Doradca finansowy: Możesz też przedstawić sytuację niezależnemu doradcy (np. Expander). Powinien zaproponować korzystne dla ciebie rozwiązania.

Kliniki prawa udzielają bezpłatnych porad osobom w trudnej sytuacji materialnej. Działają przy większości wydziałów prawnych wyższych uczelni. Pełna lista i dane kontaktowe na stronie www.fupp.org.pl lub pod numerem tel. 22 828 91 28 wew. 143.

Mąż nie spłacił chwilówki, o której nie wiedziałaś

Bank miał prawo udzielić mężowi pożyczki bez twojego podpisu (regulują to wewnętrzne przepisy banków). Ale teraz może ściągać należność wyłącznie z majątku osobistego męża i z jego pensji. Oznacza to, że mimo wspólności majątkowej, nie musisz spłacać tego długu! Jeśli wierzyciel grozi wizytą komornika w waszym mieszkaniu, wyślij do banku pismo z wyjaśnieniami. Zaznacz, że nie jesteś stroną umowy i nie wiedziałaś o istnieniu zobowiązania ani nie wyrażałaś na nie zgody.

Co w sytuacji, gdy mąż nie zarabia i nie ma majątku osobistego, który może zająć komornik? By pociągnąć cię do odpowiedzialności za dług męża, bank musi najpierw wystąpić do sądu z wnioskiem o rozszerzenie tytułu egzekucyjnego na ciebie. Gdyby go uzyskał, ma prawo ściągać należności z majątku wspólnego. By "ruszyć" twój majątek osobisty, bank musiałby dowieść, że wiedziałaś o kredycie.

Jeśli mąż odszedł, a chcesz zabezpieczyć się przed takimi "niespodziankami" w przyszłości, pomyśl o przeprowadzeniu rozdzielności majątkowej. Możesz wystąpić do sądu rejonowego z żądaniem ustanowienia rozdzielności majątkowej, uzasadniając pozew naruszeniem lub poważnym zagrożeniem twojego interesu majątkowego, a także dobra rodziny. Niespłacony kredyt będzie tu koronnym argumentem.


Dziedziczysz nieruchomość z niespłaconym kredytem

Rodzice zostawili ci w spadku działkę lub mieszkanie obciążone hipoteką. Odpowiedzialność za jej spłatę będzie spoczywać na tobie od chwili, gdy formalnie nabędziesz spadek. Musisz się zastanowić, czy to ci się opłaca. Masz na to sześć miesięcy, od dnia, w którym dowiedziałaś się o spadku - to termin złożenia oświadczenia o przyjęciu spadku (razem z długiem) albo o odrzuceniu schedy. Jeśli wartość nieruchomości jest większa niż kwota, którą musisz jeszcze spłacić, przyjmij spadek.

Konieczne będzie załatwienie formalności w banku. Musisz dostarczyć dokumenty potwierdzające, że teraz to ty jesteś właścicielką nieruchomości (nabycie spadku i dział spadku z sądu lub notarialny akt poświadczenia dziedziczenia). Bank zbada twoją zdolność kredytową i jeśli nie będzie zastrzeżeń, sporządzi aneks do umowy kredytowej.

Jeżeli spadkobierców jest więcej (np. twoje rodzeństwo), ta procedura dotyczy wszystkich. Po spłacie kredytu hipotecznego musicie podzielić się nabytym majątkiem (zgodnie z prawomocnym postanowieniem sądu o podziale spadku lub sporządzoną przez notariusza umowę o dział spadku). Może być tak, że kredyt przerasta twoje możliwości, a kwota do spłacenia jest nieadekwatna do wartości nieruchomości (np. kredyt we frankach).

Odrzuć spadek, gdy działka jest tak zadłużona, że spłata kredytu się nie opłaca. Poinformuj o tym bank na piśmie (załącz kopię dokumentów z sądu lub od notariusza). Uwaga! Odrzucenie spadku przez ciebie oznacza, że zobowiązanie przechodzi na dalszych spadkobierców, np. twoje dzieci. Mają oni 6 miesięcy, by złożyć w sądzie spadku własne oświadczenia o odrzuceniu spadku.

Po rozwodzie sąd tobie przyznał mieszkanie z hipoteką

Gdy sąd przeprowadza podział majątku wspólnego rozwiedzionych małżonków, dzieli aktywa. Nie dokonuje podziału waszych długów. Powinien jednak wziąć pod uwagę wartość hipoteki (powołaj się w sądzie na najnowsze orzeczenia Sądu Najwyższego). Gdy mieszkanie przypadnie tobie, przekonuj sąd, by uwzględnił w podziale pozostały do spłacenia dług!

Jeśli sąd nakaże ci spłatę połowy wartości mieszkania na rzecz męża, walcz o to, by była to połowa kwoty zmniejszonej o wartość kredytu. Np. mieszkanie jest warte 400 tys. zł, zostało jeszcze 100 tys. zł do spłacenia. Tak naprawdę otrzymałaś 300 tys. zł. Powinnaś spłacić 150 tys. zł, a nie 200 tys. zł. Pamiętaj, że wyrok sądu nie wpływa automatycznie na zmianę umowy kredytowej z bankiem!

Sąd nie może zdecydować, że kredyt przechodzi na ciebie. Stroną umowy jest bank - dla niego nadal jesteście z byłym mężem współkredytobiorcami - dłużnikami solidarnie odpowiadającymi za spłatę. Trzeba więc poinformować bank o wyroku sądu. Jeśli masz dalej spłacać kredyt sama, skorzystaj z przejęcia długu. Złóż wniosek o przeniesienie zobowiązania na ciebie. Pod aneksem do umowy muszą podpisać się wszyscy zainteresowani: ty, twój były mąż i przedstawiciel banku.

Skoro masz zostać jedynym kredytobiorcą, musisz liczyć się z tym, że bank zweryfikuje twoją zdolność kredytową. Może to być czysta formalność, ale jeśli bank uzna, że wyłączenie eksmęża z kredytu źle rokuje dla dalszej spłaty zobowiązania, może zażądać dodatkowych zabezpieczeń, na przykład ustanowienia hipoteki na innej należącej do ciebie nieruchomości, poręczenia lub dołączenia współkredytobiorcy.

Mąż stracił pracę, nie dasz rady spłacać rat

Teraz tylko ty zarabiasz na wasze utrzymanie. Mąż, z którym wspólnie wzięłaś kredyt, od wielu miesięcy nie może znaleźć nowego zatrudnienia. Jeśli nie masz środków na spłatę, jak najszybciej poinformuj o tym bank i postaraj się wynegocjować korzystne rozwiązanie. Warto od razu wyjść z jakąś propozycją. Możecie wraz z mężem (jest stroną umowy) złożyć wniosek o wydłużenie okresu kredytowania, a tym samym zmniejszenie kwoty jednorazowej raty.

Zadbaj o dobre argumenty: przedstaw dokumenty potwierdzające zmianę waszej sytuacji finansowej. Jeśli bank zgodzi się na takie rozwiązanie, podpiszcie aneks do umowy. Druga opcja to "wakacje kredytowe", czyli okres odroczenia spłaty, np. na pół roku. To dobre rozwiązanie, jeśli wiesz, że wasze kłopoty są przejściowe.

Zanim złożycie wniosek, dowiedzcie się, na jakich warunkach takich "wakacji" udziela wasz bank: czy pobiera za to dodatkową opłatę, ile trwa maksymalny okres odroczenia, a także czy odroczenie dotyczy całości, czy tylko kapitałowej części rat (musicie w tym czasie spłacać tylko odsetki).

Jeśli myślisz o ubezpieczeniu...

...musisz liczyć się z kosztami

Poproś o wyliczenie realnego kosztu ubezpieczenia na wypadek utraty pracy. Sformułowanie "umowa zakłada 0,25 proc. salda zadłużenia rocznie" niewiele ci powie, ale "3 tys. zł przez cały okres kredytowania" - to konkret.

...wczytaj się w warunki polisy

By otrzymać odszkodowanie, zwykle musi być spełniony szereg warunków. Np. ubezpieczenie zadziała, gdy zwolni cię pracodawca. Jeśli podpiszesz wypowiedzenie za porozumieniem stron albo będzie to dyscyplinarka, już nie.

Nasi eksperci:

Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz, prawnik
Aleksandra Głogowska, adwokat
Jarosław Sadowski, główny analityk Expandera, ekspert ZFDF


***Zobacz materiały o podobnej tematyce***

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje