Reklama

Reklama

Gdzie ucieka ciepło?

Podkręcasz ogrzewanie, a w domu wciąż wieje chłodem? Sprawdź, jaki popełniasz błąd!

Każdy z nas marzy, by po powrocie z pracy móc zrelaksować się zimą w ciepłym, dobrze dogrzanym domu.

Reklama

Tymczasem często zdarza się tak, że mimo odkręconych maksymalnie grzejników, wciąż kryjemy się z zimna na sofie pod kocem. Co zrobić, gdy kaloryfery parzą ręce, a w mieszkaniu nadal odczuwamy chłód?

Przede wszystkim, koniecznie sprawdź, co tak naprawdę znajduje się w sąsiedztwie grzejników w twoim domu. Niestety, Polacy mają dużą tendencję do zasłaniania kaloryferów czym popadnie.

Na pierwszy ogień idą ciężkie, grube firany lub zasłony (najczęściej te z weluru lub atłasu). Dzięki nim, co prawda, możemy zakryć szpetne grzejniki, ale z drugiej strony ciepłe powietrze cyrkuluje w obrębie firan, co uniemożliwia porządne dogrzanie reszty pomieszczenia.

Receptą mogą być haczyki lub uchwyty do upinania zasłon. Gdy na dworze szaleje mróz, a ty nie chcesz odmawiać wnętrzom masywnych tkanin, upnij materiały i odsłoń kaloryfery na kilka godzin, by mieszkanie porządnie się nagrzało.

Jeśli to możliwe, przemebluj na zimę dom w ten sposób, by w sąsiedztwie grzejników nie znajdował się żaden większy mebel. Rozkładana kanapa czy sofa, a nawet komoda mogą znacząco wpłynąć na cyrkulacje ciepłego powietrza w pomieszczeniach. Jeśli to niemożliwe, na czas mocnego dogrzania po prostu odsuń meble od kaloryferów. W ten sposób szybko ocieplisz mieszkanie i zaoszczędzisz na rachunkach.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje