Reklama

Reklama

Jaka będzie zima 2022? Prognozy są zaskakujące

Rosnące ceny energii oraz problemy z zakupem opału sprawiają, że wielu Polaków z niepokojem myśli o nadchodzącej zimie. Wstępne prognozy na pierwsze zimowe miesiące są jednak optymistyczne – wygląda na to, że i w tym roku uda się uniknąć „zimy stulecia”.

Polacy z lękiem myślą o zimie

Tak stresujących przygotowań do zimy nie było już dawno. Rosnące ceny energii i ogrzewania, a także problemy z nabyciem opału sprawiają, że Polacy już wczesną jesienią zaczęli układać "plany awaryjne", które mają pomóc im przetrwać zimowe miesiące. W gospodarstwach domowych kaloryfery zostaną przykręcone, a część pomieszczeń (o ile to możliwe) wyłączona z użytku. Samorządy mówią zaś o częściowym wyłączeniu oświetlenia ulicznego, zamykaniu basenów, wyłączaniu fontann. Ze strony uczelni słychać zaś głosy o przechodzeniu na naukę zdalną. 

Zobacz również: Ogrzewanie domu naturalnym paliwem. Brykiet torfowy czy węgiel - co wybrać?

Reklama

Jaka będzie zima 2022: scenariusz optymistyczny

Choć powyższe zapowiedzi każą spodziewać się ciężkiej zimy, zapowiedzi synoptyków dają pewną dozę optymizmu. Otóż wstępne prognozy na październik, listopad, grudzień i początek 2023 roku, każą spodziewać się łagodnej jesieni i zimy.

Według przewidywań Amerykańskiej Narodowej Administracji Atmosferycznej i Oceanicznej (NOAA) tak w październiku, jak też w listopadzie i grudniu, temperatury będą nieco wyższe od przeciętnych (różnice wyniosą ok.1-2 stopni Celsjusza). Możemy za to spodziewać się bardziej obfitych niż w poprzednich latach opadów śniegu.

Zobacz również: Oszczędzasz na ogrzewaniu? Uważaj, bo zapłacisz karę

Pogoda na zimę 2022: scenariusz pesymistyczny

Tyle Amerykanie. Eksperci z polskiego serwisu Twojapogoda.pl, zwracają jednak uwagę na zjawisko, które może zaburzyć ten optymistyczny scenariusz. Chodzi o wybuch podmorskiego wulkanu na Wyspach Tonga, do którego doszło na początku tego roku. Jak czytamy w serwisie, w wyniku erupcji do atmosfery trafiły duże ilości pary wodnej, ogrzewającej jej dolne partie, co wkrótce może wpłynąć na systemy pogodowe północnej półkuli. "Brak dominującego ośrodka barycznego nad Europą zwykle kończy się mroźniejszą zimą. Nie jest to jeszcze pewne, natomiast takie może być pokłosie odległej erupcji wulkanicznej" - wyjaśnia Twojapogoda.pl.

Który ze scenariuszy okaże się bliższy prawdzie? Czas pokaże.

Zobacz również: Nie każdy wie o ukrytej funkcji piekarnika. Gotowanie będzie przyjemniejsze

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy