Reklama

Reklama

Maseczka z ognia - dają się podpalić dla urody

Ma likwidować zmarszczki, odmładzać cerę, a nawet wyszczuplać. Ale nawet jeżeli dla urody jesteście skłonne wiele wytrzymać - nie próbujcie tego w domu!

Szczerze mówiąc nie polecamy korzystania z tej terapii nawet w wyspecjalizowanych gabinetach (najbliższy jest prawdopodobnie w Chinach).

Maseczka z ognia (Huǒ Liáo) polega na ułożeniu na ciele ręcznika nasączonego alkoholem oraz tajemniczym "eliksirem" i podpaleniu go (a po chwili ugaszeniu).

Terapię ogniem stosuje się w medycynie chińskiej także na inne partie ciała nie tylko dla urody, ale też w celu leczenia rozmaitych schorzeń.

Szokująca terapia u nas raczej się nie przyjmie. W końcu chodzimy salonów SPA nie tylko dla wygładzenia zmarszczek, ale również po to, aby się zrelaksować i odprężyć. A o to trudno, kiedy zabieg polega na podpaleniu, a uzupełniony jest masażem... tasakami. Zresztą zobaczcie same:

Reklama

Najdziwniejsze japońskie produkty poprawiające urodę

Kuracje upiększające, których lepiej unikać

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Terapia ogniem

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje