Reklama

Reklama

Może są piękniejsze...

To jest moja kotka Kasja. Znalazły ją na śmietniku, jako trzytygodniowe kocię moje koleżanki. Nie bardzo miałam ochotę iść oglądać koteczka ( myśleli, że to chłopiec), ale koleżanka mnie namówiła.

Weszłyśmy do pokoju, gdzie było 9 osób i strasznie rozkrzyczane kociątko. Nie było jej widać, ale słychać to i owszem. Usiadłam cicho w kącie i zaczęłam patrzeć, jak biega po pokoju. A kociątko nagle podbiegło do mnie, jednym susem wskoczyło mi na kolana, miauknęło.... i do domu wróciliśmy razem. Mój mąż, niespecjalnie zachwycony obecnością kotka w mieszkaniu w bloku, troszkę marudził, ale po dwóch dniach był bardziej zakochany niż ja. Dzisiaj Kasja ma 3 i pół roku i jest naszym słodkim kotkiem. I na dodatek z charakterkiem:) Być może są piękniejsze, rasowe kotki, ale nasza znajda dachowa z pewnością zasługuje na tytuł SUPER KOTA. Pozdrawiamy wszystkich "kociarzy"

Reklama

M. S. Sz. Kabacińscy

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy