Nieśmiało wkracza na działki. Jedz, a odciąży nerki, jelita, mózg i wątrobę

Tomasz Hirkyj

Polecamy Tomasz Hirkyj

Łączy w sobie smak borówek i porzeczek, co już powoduje, że zyskuje rzesze swoich miłośników, a łatwość uprawy jest kolejnym argumentem, aby podjąć się uprawy świdośliwy. Może jeszcze nad Wisłą nie zdobyła szerokiej popularności i na próżno szukać jej na targowiskach, ale wśród działkowych wyjadaczy z całą pewnością jest już oczkiem w głowie. Nie dość, że świdośliwa szybko zyskało miano rośliny bezproblemowej, to na dodatek w sezonie gwarantowane są kosze pełne smacznych owoców. Warto widzieć, że obfitują w wiele wartości odżywczych, które są na wagę złota.

Świdośliwa dopiero wkracza na działkowe salony, ale warto się nią zainteresować
Świdośliwa dopiero wkracza na działkowe salony, ale warto się nią zainteresować123RF/PICSEL

Świdośliwa: smak to nie wszystko

Świdośliwa, znana również jako dzika śliwka, to roślina, która pochodzi z Ameryki Północnej i najczęściej w stanie dzikim można ją spotkać w Kanadzie. Tam też jest bardzo popularna, chociaż w Europie i w Polsce dopiero poznawana jest szerszemu gronu działkowiczów i miłośników owoców. Wbrew nazwie, to co możne zerwać ze drzewa w niczym nie przypomina śliwek, ale to ciekawe połączenie wyglądu borówki amerykańskiej ze smakiem borówek i porzeczek.

Co ciekawe, świdośliwa nie ma wielkich wymagań uprawowych, ponieważ odpowiednie miejsce oraz solidna dawka wody w trakcie upałów spowodują, że plony będą więcej niż owocne. Zebrane w koszach małe kuleczki nie tylko rozpieszczą nasze kubki smakowe, ale zaoferują wiele cennych substancji odżywczych, które są na wagę złota. Owoce świdośliwy można jeść na surowo i w takiej formie są jak najbardziej pożądane, choć trzeba przyznać, że można je zarówno mrozić, jak i przygotować przetwory, które idealnie uzupełnią naszą spiżarnię.

Co można znaleźć w świdośliwie?

Świdośliwa to ogrodowa alternatywa borówki amerykańskiej
Świdośliwa to ogrodowa alternatywa borówki amerykańskiejMarek BAZAK/East NewsEast News

Faktem jest, że nasze rodzime owoce są bardzo zdrowe, ale wiele osób uważa, że pochodząca z Ameryki świdośliwa również może być z całą pewnością zaliczana do tzw. superfoods, czyli tych produktów spożywczych, które wyjątkowo oddziałują na nasz organizm. Od czego warto zacząć? Świdośliwa to bogate źródło naturalnych antyoksydantów. Zaliczane do nich polifenole, antocyjany oraz procyjanidyny zapobiegają rozwojowi chorób cywilizacyjnych, a to wszystko dzięki temu, że likwidują nadmiar wolnych rodników.

Spożywanie świdośliwy to także inwestycja w nasz wygląd i samopoczucie, ponieważ związki te zapobiegają szybszemu starzeniu się i chronią komórki naszego organizmu. Polifenole pomagają również usuwać nadmiar toksyn nagromadzonych w naszym ciele, a jak wiadomo, że im mniej trujących związków, tym lepiej pracują naturalne filtry naszego ciała, czyli wątroba i nerki.

Nie wolno zapominać, że owoce, to bogate źródło błonnika pokarmowego i świdośliwa nie jest odosobnionym przypadkiem. Substancja ta nie bez przyczyny jest nazywana "sprzymierzeńcem odchudzania", ponieważ pomaga w procesach trawienia i oczyszcza jelita, co tylko przyspiesza procesy oczyszczania jelit oraz redukcji zbędnych kilogramów. Błonnik to nie tylko substancja oddziałująca dobrze na układ pokarmowy, ale także pomaga redukować poziom cholesterolu oraz obniżać poziom ciśnienia tętniczego.

Bogactwo witamin: świdośliwa ma ich mnóstwo

Owoce świdośliwy najlepsze są surowe, ponieważ szybko uzupełniają niedobory
Owoce świdośliwy najlepsze są surowe, ponieważ szybko uzupełniają niedobory123RF/PICSEL

Antyoksydanty i błonnik to tylko wstęp do prezentacji listy dobroczynnych dla zdrowia substancji zawartych w świdośliwie. Co prawda, nie jest ona zbyt długa, ale pozycje są kluczowe i występują w sporych dawkach. Na pierwszym miejscu znajduje się witamina C: choć najczęściej wspominana jest w kontekście odporności, to warto suplementować ją cały rok. Dlaczego? Ona nie tylko może chronić nas przed infekcjami, ale także uelastyczniać naczynia krwionośne, co stanowi dobrą prewencję przed chorobami układu krążenia, w tym zawałów i udarów serca, a także normalizację ciśnienia tętniczego krwi. Zjadanie świdośliwy wyjdzie naszemu wyglądowi na dobre, dlatego że witamina C wspiera syntezę kolagenu, a to pomaga utrzymać zdrowy i młody wygląd skóry.

Ponadto w świdośliwie znaleźć można również witaminę A: ona z kolei może wspierać nasze oczy i pomagać w tym, aby mieć sokoli wzrok. Ona także jest zaliczana do antyoksydantów, czyli także redukuje stany zapalne, ale również pomaga w utrzymaniu prawidłowego wyglądu skóry, czyli ułatwia gojenie się ran, redukuje blizny oraz niweluje niedoskonałości.

Oczywiście, to nie wszystko, co można znaleźć w świdośliwie. Małe owoce zapewniają solidną porcję potasu i magnezu, czyli niezastąpionego duetu, który rewelacyjnie wpływa na układ krążenia oraz nerwowy, zatem zarówno mózg jak i serce mogą pracować na pełnych obrotach. Ponadto zjadanie owoców to solidny zastrzyk wapnia, który dba o kości i może zniwelować ryzyko wystąpienia osteoporozy.

Jak jeść świdośliwę?

Wiadomo już, że świdośliwa najlepiej smakuje na surowo oraz w tej formie zapewnia wszystkie dobroczynne właściwości. Jeśli mamy bardzo dużo owoców i nie zdążymy ich zjeść, to można je mrozić i sięgać po nie wtedy, kiedy świeże produkty nie są tak łatwo dostępne. Jeśli mamy smykałkę do przygotowywania przetworów, to można zatrzymać smak świdośliwy w słoikach i zrobić dżemy, soki i nalewki.

Szybki przepis na domowy dżem truskawkowyInteria Kulinaria

Polecamy

INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd na stronie?
Dołącz do nas