Reklama

Reklama

Od dziś masz nowego szefa!

Ta wiadomość działa jak zimny prysznic. Jesteś zaskoczona i przerażona, bo nie wiesz, jaki jest, co zrobi. Nie wpadaj od razu w panikę, nie szukaj nowej pracy, daj mu szansę.

Może w firmie od dawna plotkowano, że lada moment "coś" się zmieni. Jednak nie podejrzewałaś, że stanie się to właśnie dziś lub dotyczy twojego szefa. Nawet jeśli za nim nie przepadałaś, teraz żałujesz. Już poznałaś jego mocne i słabe strony, wiedziałaś, czego się po nim spodziewać. Nie był taki zły.

Jaki będzie nowy szef?

Zapewne obecny przełożony sam zechce opowiedzieć o sobie. Ale suche fakty nie zdradzą ci najważniejszego, tego, jakim jest człowiekiem, czy lubi pracować po godzinach? Czy jest typem służbisty, a może kumpla?

Reklama

W tej sytuacji możesz liczyć na pomoc znajomych, którzy kiedyś z nim pracowali. Najlepiej już z domu zadzwoń i wypytaj ich o szczegóły. Takie informacje pomogą ci przeżyć pierwsze najtrudniejsze dni.

Nawet jeśli nie usłyszysz samych pochlebnych opinii, nie zrażaj się. Czas mija, a ludzie się zmieniają. Dlatego zanim "skreślisz" swojego szefa i gorączkowo zaczniesz szukać pracy, daj mu szansę. Przekonaj się, jaki jest naprawdę.

Tylko nie wpadaj w panikę

Bardzo się denerwujesz się, ale w takiej sytuacji to zupełnie normalne. Trudno ci zachować spokój, skoro wszyscy w zespole myślą o tym, jaki będzie pierwszy ruch nowego przełożonego. Sama nie wiesz, czy wierzyć w opowieści, że on ma "swoich zaufanych ludzi" i zaraz będzie wymieniał zespół.

A co, jeśli to właśnie na twoje stanowisko ma kogoś "lepszego"? Adrenalina ci skacze, bo przecież masz kredyty do spłacenia, dzieci na utrzymaniu, męża, który stracił pracę... Masz też niesamowitą tremę, bo dawno nie byłaś na rozmowie kwalifikacyjnej.

Spójrz na to z innej strony. Może właśnie to "nowy" cię doceni, z czasem zaproponuje awans lub podwyżkę.

Pomyśl... twój pracodawca wcale nie jest w lepszej sytuacji. Jest nowy, wszyscy o nim mówią, a on nie jest pewny, czy zespół go zaakceptuje, z kim będzie pracował i czy sobie poradzi. Czuje się obco, bo nie ma z kim porozmawiać, nawet nie wie, gdzie stoi drukarka itp.

Kiedy widzisz, że zagubiony szuka ekspresu do kawy, pokaż mu drogę i porozmawiaj z nim choć przez chwilę na bezpieczny temat, np. pogody lub miejsca do parkowania. Pamiętasz, kiedyś ty też byłaś nowym pracownikiem i na pewno ktoś życzliwy wyciągnął do ciebie rękę.

Rozmowa w cztery oczy

Szef zapewne będzie chciał porozmawiać z każdym pracownikiem, poznać zespół. Jeśli zaproponuje ci spotkanie w cztery oczy, nie obawiaj się. To jak rozmowa kwalifikacyjna, ale jej plusem jest to, że ty już masz pracę!

Na wszelki wypadek przypomnij sobie swoje CV. Bo luka w zawodowym życiorysie nie wystawi ci dobrej opinii. Mów płynnie, podawaj daty i liczby, ale tak, by nie uśpić rozmówcy.

Pewnie będzie chciał dowiedzieć się, jaki jest zakres twoich obowiązków. Możesz z nim rozmawiać nawet na tematy, które są tajemnicą służbową (nie zapominaj, on jest twoim szefem!). Jeśli jednak zacznie dopytywać się o planowaną ciążę, kolejne dzieci - nie musisz udzielać mu odpowiedzi, bo takie pytania są niezgodne z prawem. Powiedz grzecznie: "Nie będę o tym mówić, to moje sprawy osobiste".

Unikaj tematów dotyczących poprzedniego szefa. Nawet jeśli za nim nie przepadałaś, nie dawaj zbyt szczerych odpowiedzi. O byłych pracodawcach nie mówi się źle. Sama też nie dociekaj, co się stało z poprzednikiem. Nowy szef i tak ci nie powie, bo nie może lub po prostu nie wie.

Interesuj się planami dotyczącymi twojego zespołu, nowymi projektami. Ty także musisz być przekonana, że chcesz w tym zespole nadal pracować.

Od jutra będzie inaczej

Fakt, że nowy szef zastąpił poprzedniego, o czymś świadczy. Być może potrzebne są zmiany. Dlatego nie zdziw się, jeśli po kilku dniach pracodawca przedstawi ci np. inne obowiązki.

Ma nawet prawo zaproponować ci nową umowę o pracę (lub aneks). Zanim ją podpiszesz, poproś o chwilę do zastanowienia. Masz prawo skonsultować ją z prawnikiem.

Zrobisz to bezpłatnie, dzwoniąc do inspekcji pracy.

Pracodawca zapewne wprowadzi pewne usprawnienia. Nawet jeśli pomysły przełożonego wydają ci się kuriozalne, nie krytykuj ich. Może po jakimś czasie uznasz, że miał rację lub zmieni swoje zdanie. On wie więcej niż ty, ale jak na razie nie wszystko chce powiedzieć. Może jednak warto mu zaufać?

Co mówić, a czego nie mówić?

Tego się trzymaj

O sobie mów krótko i rzeczowo:

"Pracuję na stanowisku..., ale moja praca polega także na...

Gdy zaproponuje ci nowe obowiązki, powiedz: "Chciałabym to przemyśleć". Oznacza to, że poważnie traktujesz jego propozycję.

Nie bądź lizusem, ale nie bój się taktownie zapewnić: "Może pan/pani liczyć na moją pomoc".

Nie spoufalaj się Zachowaj formę "pan" dopóty, dopóki szef nie zaproponuje ci przejścia na ty.

Tego unikaj

Nie używaj słów:

"Nie umiem", "Nie dam rady", "To dla mnie za dużo pracy". Lepiej powiedz: "Zrobię to na próbę, np. przez tydzień i zobaczymy, czy dam sobie radę".

Nie zgadzaj się na za zbyt wiele Nie mów: "Tak, chętnie", bo nie dasz rady zrobić wszystkiego.

Nie krytykuj pomysłów szefa:

"To się nie uda", "To zły pomysł".

Nie oczerniaj kolegów: "Ona nic nie robi", "Ma za mało obowiązków".

Lepiej, żeby szef sam ich ocenił.

Świat kobiety
Dowiedz się więcej na temat: pracodawca

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje