Reklama

Reklama

Oszustwa częste na początku roku: Jak się skutecznie bronić

Składając noworoczne życzenia, podszywają się pod różne osoby, rozsyłają fałszywe zawiadomienia o opłatach – pomysłowość oszustów nie zna granic. Sprawdź, jak nie dać się im podejść.

Początek roku to dla złodziei świetna okazja na wyłudzanie pieniędzy. Działają perfidnie, wykorzystując naszą życzliwość i łatwowierność. Oto ich nowe metody!

"Na kominiarza"

Metoda: Oszust ma mundur jak prawdziwy kominiarz, ale nie przychodzi, by sprawdzić przewody wentylacyjne, lecz... sprzedać np. kalendarzyk, figurkę przy okazji składania życzeń.

Jak rozpoznać? Prawdziwy kominiarz nie bierze pieniędzy za kalendarz i... nie ma czystego munduru (jaki z reguły miewają oszuści).

Jak zareagować? Zadzwoń do Korporacji Kominiarzy (tel. 77 423-13-80), albo do spółdzielni lub administratora budynku.

Reklama

"Na urzędnika i nowy podatek od nieruchomości"

Metoda: Oszuści wykorzystują fakt, że na początku roku gminy podejmują decyzje o podatku od nieruchomości i próbują ubiec urząd, roznosząc fałszywe decyzje!

Jak rozpoznać? Uważaj, gdy rzekomy urzędnik poprosi o zapłatę gotówką. Prawdziwy nigdy nie żąda opłaty do ręki! Poproś tę osobę o okazanie pisma upoważniającego do roznoszenia decyzji.

Jak zareagować? W razie wątpliwości nie musisz odbierać decyzji. Urzędy wysyłają decyzje również pocztą.

"Na księdza"

Metoda: Oszuści żerują na naszych uczuciach religijnych w okresie noworocznej kolędy - przebierają się nawet za osoby duchowne!

Jak rozpoznać? Gdy pojawi się ogłoszenie przy wejściu do bloku lub w klatce schodowej informujące o kolędzie, dopytajmy sąsiadów, czy to prawda (podczas mszy są ogłaszane terminy kolędy) albo bezpośrednio w parafii.

Jak zareagować? Jeśli nie było ogłoszenia o kolędzie, nie masz pewności, kto puka, nie otwieraj! Spytaj o nazwisko księdza, z jakiej jest parafii, jak nazywa się proboszcz: takie pytania spłoszą oszusta.

"Na zaległą opłatę"

Metoda: Oszuści wrzucają do skrzynek podrobione pisma, rzekomo ze spółdzielni (elektrowni, gazowni) o niedużych zaległościach, oczywiście dołączają numer konta.

Jak zareagować? Zadzwoń najpierw do tej firmy lub instytucji, która żąda zapłaty i ustal, czy faktycznie masz zaległą opłatę. 

"Na komornika"

Metoda: Jest wyjątkowo perfidna, bo oszust, jako fałszywy komornik, wysyła podrobiony wyrok sądowy wraz z pismem o nakazie zapłaty rzekomego długu.

Jak rozpoznać? Komornik nie wystawia nakazu zapłaty, lecz sąd. Komornik informuje o wszczęciu postępowania egzekucyjnego listem poleconym.

Jak zareagować? Zadzwoń do Krajowej Rady Komorniczej (22 827-71-13), zapytaj, czy taki komornik istnieje, zgłoś próbę oszustwa. Każdą podejrzaną sytuację warto zgłosić policji.

Dodatkowe środki ostrożności

Nie wpłacaj pieniędzy na konto, które ktoś poda ci przez telefon! Oszuści podszywają się pod urzędy i wzywają do zapłaty rzekomych zaległości! Żadna instytucja nie działa w ten sposób. Zawiadomienia zawsze przychodzą pocztą.

Nie przelewaj nawet małych kwot, gdy ktoś mówi ci, że: "to opłata manipulacyjna wymagana przy zwrocie nadpłaty podatku" albo "konieczna do wypłaty wyższej emerytury". To oszust!

Nie odbieraj paczki, jeśli nic nie zamawiałaś, zwłaszcza jeśli jest z płatnością za pobraniem. Lepiej poskromić ciekawość, bo przesyłka może zawierać bezwartościowe przedmioty.

Tekst pochodzi z magazynu

Tina

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy