Reklama

Reklama

Te miejsca bakterie lubią najbardziej

Posprzątałaś mieszkanie, mąż wypucował samochód i myślicie: jest czysto? Nic bardziej błędnego. Oto lista siedmiu miejsc w twoim otoczeniu, gdzie bakterii i wirusów jest najwięcej. Opracował ją Kelly Reynolds, naukowiec z Uniwersytetu w Arizonie.

Zlewozmywak w twojej kuchni

Reklama

Odpowiedź sobie na pytanie, jak często szorujesz zlewozmywak. Podpowiemy: za mało. Według amerykańskiego naukowca, na każdym centymetrze kwadratowym jego powierzchni może być nawet 100 000 bakterii. To tysiąc razy więcej niż na wewnętrznej powierzchni toalety. Zlew to wręcz idealne dla nich miejsce. Jest wilgotno, mokro, a my przez cały czas dostarczamy bakteriom i wirusom dodatkowe pożywienie w postaci resztek jedzenia z talerzy.

Ścierka kuchenna i gąbka do mycia

Ścierka kuchenna, gąbka do mycia naczyń, czy szczotka to idealne miejsce dla bakterii e-coli, salmonelli i różnego rodzaju wirusów, np. tego od grypy. Odkryto go na 60 proc. przebadanych ścierek.

Wszystko w odległości metra od toalety

Za każdym razem, kiedy spuszczasz wodę w toalecie, przez twoją łazienkę przechodzi istne tornado z bakteriami. Drobinki wody (ze wszystkim co ze sobą niosą) rozpryskują się nawet w odległości metra od muszli klozetowej. To znaczy, że spadają na ręczniki, czy szczoteczki do zębów. Jak temu zapobiec? Pamiętaj, żeby za każdym razem, kiedy spuszczasz wodę, robić to przy zamkniętej desce klozetowej.

Twój laptop i telefon komórkowy

Z ręką na sercu - jak często przecierasz klawiaturę swojego komputera albo powierzchnię telefonu komórkowego? A teraz pomyśl o tym, ile razy dziennie korzystasz z łazienki/ podajesz komuś rękę/ dotykasz jakiś przedmiotów w otoczeniu swoim i innych osób. Wniosek? Twój komputer i telefon to siedlisko wszelakiego brudu i choróbska. A wystarczyłoby nasączyć chusteczkę niewielką ilością alkoholu i je przetrzeć.

Twój samochód

Kierownica, drążek do zmiany biegów, pasy bezpieczeństwa i deska rozdzielcza, a także same siedzenia - to prawdziwa bomba brudu. Zwłaszcza jeśli w foteliku jeździ dziecko. Pomyśl, co mogły dotykać lepkie rączki Twojego malucha!

Twoje torebka lub plecak

Często traktujemy nasze torebki, czy plecaki po macoszemu. Kładziemy na podłodze, rzucamy do kąta, a potem zawieszamy na ramię, razem z tym wszystkim, co do nich przylegnie.

Twoje buty

Nie ma znaczenia czy to modne szpilki Christiana Louboutins’a, czy najtańsze klapki, czy tenisówki. Za każdy razem gdy wychodzisz z domu, do ich podeszwy przywierają hordy bakterii i wirusów. Wystarczy, że przejdziesz przez trawnik. Nie wiesz nigdy, w którym miejscu załatwił się pies sąsiada.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje