Reklama

Reklama

​Żyć na 100 procent - powiedzenie czy filozofia?

Często słyszymy, gdy ktoś mówi, że żyje na 100 procent, jednak jak jest naprawdę? Czy te słowa to tylko kolejny frazes czy może sposób na życie?

"Żyć na 100%" - te słowa w XXI wieku stały się tak popularne, że czytamy je niemal codziennie. Każda z nas chciałaby funkcjonować zgodnie z tą maksymą, jednak nie każda ma na tyle odwagi, by wcielić ją w życie. Jak uczynić z tego powiedzenia filozofię i nadać życiu smak?

Jednoręka sportsmenka

Reklama

Czasem mówi się, że doba ludzi z pasją trwa znacznie dłużej. Dzieje się tak dlatego, że osoby, które żyją na 100 procent wykorzystują każdą sekundę, by poświęcić ją na coś, co kochają. Idealnym przykładem na potwierdzenie tej tezy jest Kotzianka - przyjaciółka jednej z czytelniczek, która opisuje ją tak:

- Do określenia "kobieta z charakterem" pasuje jak ulał moja przyjaciółka "Kotzianka". Urodziła się bez lewej ręki ale jak pokazuje jej życie zupełnie jej to w niczym nie przeszkadza. Już w szkole grałyśmy razem na zawodach z koszykówki ! Kotzianka grała też w siatkówkę i brała udział w zawodach lekkoatletycznych. Obecnie należało by raczej zapytać czego nie robi.

Choć urodziła się bez jednej ręki, nie przeszkadza jej to w spełnianiu marzeń. Oprócz siatkówki i zawodów lekkoatletycznych trenuje różne inne sporty. Dzięki jeździe na snowboardzie zyskała tytuł Para Mistrzyni Pucharu Europy, wzięła udział w Mistrzostwach Świata w Kajakarstwie, trenuje szermierkę, ma patent żeglarski, a w wolnej chwili uczy się kitesurfingu i próbuje swych sił we wspinaczce. Na tym jednak nie poprzestaje!

- Oprócz osobistych pasji sportowych Kotzianka pomaga chorym dzieciom z rozszczepem kręgosłupa pracując w fundacji Spina - wyjeżdżają na zimowe obozy zjeżdżając ze stoków lub na obozy żeglarskie gdzie może przekazywać im swoją wiedzę. Podziwiam Kotziankę za to, że nie widzi przeszkód i nie wie co to niemożliwe. Imponują mi jej sportowe osiągnięcia, niespożyta energia i ciągłe pomysły na więcej. Ma ogromny dystans do siebie i zaraża swoim pozytywnym podejściem wszystkich dookoła - pisze jej przyjaciółka Joanna.

Odważna podróżniczka

Życie na 100 procent to nie tylko robienie kilku rzeczy na raz. To także odwaga, by powoli dążyć do spełniania swoich najskrytszych marzeń, wbrew wszelkim przeciwnościom. Nie zawsze jest to łatwe i czasem wymaga wielu wyrzeczeń. Przekonała się o tym Kasia - odważna archeolożka.

Ze względu na swoją pracę podróżuje po całym świecie, bada nowe kultury i poznaje ludzi. Szczególnie upodobała sobie Amerykę Południową - samotnie zwiedziła całą Brazylię i Paragwaj. Dziś szykuje się na wyprawę do Peru. Choć przynosi jej to mnóstwo radości, nie zawsze tak było.

- Pierwszy mój wyjazd to był jeden wielki stres i walka sama z sobą. Do dziś pamiętam pierwszą samotną noc w namiocie na pustyni, pierwszą rozmowę z obcymi ludźmi, zmęczenie, brak pieniędzy na wstęp do jakiejś atrakcji turystycznej czy niekiedy negatywne nastawienie do świata. Warto było jednak się przełamać, odważyć i wydobyć z tych podróży to, co najważniejsze.

Teraz jej nastawienie jest zupełnie inne. Cieszy się z coraz częstszych wyjazdów, które dają jej energię i motywację do dalszego działania. Swoją pracę traktuje nie tylko jako możliwość realizacji swoich najskrytszych marzeń, ale również coś, dzięki czemu czuje się wolna.

- Każdy człowiek ma swoje własne cele, motywacje, marzenia, realizacje. Żyjmy wszyscy na 100%, doceniajmy innych co robią, poszerzajmy swoje własne zainteresowania i pasje, realizujmy je, bo każdy dzień naszego życia jest cenniejsze niż złoto. To chyba taki magiczny przepis na być spełnionym, szczęśliwym i na bycie sobą - radzi Kasia w swojej historii.

Opisane historie zostały nadesłane w ramach konkursu firmy Wawel "Charakter nadaje życiu smak".

INTERIA.PL

Reklama