Reklama

Reklama

Ślub i wesele

Trendy ślubne na sezon wiosna-lato 2015 okiem blogerki modowej

Jak być modnym na ślubnym kobiercu? - W modzie ślubnej królują koronki - mówi Sylwia Zaręba. Znana blogerka dodaje, że obrączka wcale nie musi pasować do pierścionka zaręczynowego, jednak bukiet panny młodej powinien nawiązywać do sukni.

- Już od jakiegoś czasu w modzie ślubnej królują koronki - zarówno te bardzo eleganckie, jak i te w klimacie boho. Te drugie sprawdzą się doskonale w przypadku wesela w klimacie rustykalnym. Zauważyłam, że w sklepach pojawiło się ostatnio sporo sukienek z elementami plisowanymi, a także w groszki. Wyglądają naprawdę bardzo ciekawie. Przy wyborze sukni warto zwrócić na nie uwagę - radzi Sylwia Zaręba, blogerka modowa Shiny Syl.

Stylizacja panny młodej to nie tylko suknia ślubna. Zdaniem Zaręby, obrączka wcale nie musi pasować do pierścionka zaręczynowego. Jaka biżuteria ślubna jest teraz modna? - Obecnie miesza się srebro ze złotem, więc nawet, jeśli zdarzy się, że pierścionek jest z białego złota, natomiast obrączka z żółtego, to na pewno nie będzie to faux pas.

Reklama

Jeżeli pan młody woli srebro, a panna młoda złoto, to jest na to doskonałe rozwiązanie - obrączki, które są w połowie wykonane z danego kruszcu. Można je przekręcać na palcu i wybrać kolor, który nam danego dnia odpowiada. Zresztą, jeśli chodzi o dopasowywanie obrączki i pierścionka, to nie ma z tym problemu, ponieważ para młoda najczęściej obrączki wybiera wspólnie. Można, więc przymierzyć je do pierścionka - zauważa Zaręba.

Kolejnym ważnym dodatkiem w dniu ślubu są kwiaty, które panna młoda trzyma w dłoni w drodze do ołtarza. - Wiązanka powinna nawiązywać do sukni, ale warto wykorzystać w niej ulubione kwiaty lub np. takie, które kojarzą się z jakimś ważnym dla związku momentem. Jeżeli suknia jest koronkowa i zwiewna - w klimacie boho, to można zdecydować się na bukiet z polnych kwiatów, jeżeli jest geometryczna, to świetnie sprawdzą się kalie. Bardzo ładnie prezentują się również piwonie. A teraz właśnie jest na nie sezon - tłumaczy blogerka.

Co ciekawe, zbliża się dzień ślubu blogerki. Choć Shiny Syl nie chce zdradzić, na jaką suknię się zdecydowała, gdyż chce pozostawić to w tajemnicy przed narzeczonym, przyznaje, że ostatecznie postawiła na klasykę. - Kiedyś myślałam, że wystąpię w kolorowej tiulówce i z rzucającymi się w oczy butami. A kiedy przyszło do ostatecznych wyborów, zdecydowałam się na klasykę - zdradza Zaręba.


PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje