Reklama

Reklama

Ślub i wesele

Ślub i wesele w rytmie eko - czy to w ogóle możliwe?

Na co dzień dbacie o ekologię, staracie się troszczyć o Ziemię w każdej dziedzinie swojego życia? Idea tradycyjnego wesela może się z tym kłócić. O podpowiedzi, jak zorganizować wielki dzień w duchu bliskim zero waste, poprosiliśmy naszą ekspertkę Karolinę Dokić-Pietuszko z portalu-katalogu ślubnego PlanujemyWesele.

Tak ważny dzień jak ślub to idealna okazja, żeby podkreślić rolę dbania o środowisko, szczególnie, jeżeli na co dzień jest to ważny element waszego życia. To piękne ukazanie tego, co was łączy, jakie wartości wspólnie wyznajecie. To także, przy tradycji polskich wesel "na bogato", symboliczny akcent, zwracający uwagę otoczenia na to, że są wśród nas potrzebujący. Część pomysłów może wydać się niektórym osobom kontrowersyjna i niekoniecznie "akurat na wesele". Tylko, czy nie jest to właśnie świetna okazja, aby uwrażliwiać na ten problem wiele osób zebranych w jednym miejscu? Tym bardziej, że można to zrobić naprawdę z pomysłem i bez głodzenia gości. 

Reklama

Stop marnostrawstwu!

Większość z nas była zapewne na choć jednym weselu pełnym przepychu, gdzie stoły uginały się od jedzenia i picia. Osobom, które na co dzień starają się zbliżać do życia w duchu zero waste czy po prostu eko, nasuwają się pytania: co się potem z tym wszystkim dzieje? Jeśli jako parę planującą wesele dręczą was takie wątpliwości, warto pomyśleć o zorganizowaniu eko wesela. Także, jeśli chcecie wykorzystać swoje święto na to, aby zarażać innych ideą.

Wyrzucone jedzenie - prawdziwy problem pierwszego Świata

Naszą narodową, zresztą piękną tradycję, jaką jest gościnność, oddziela jedynie cienka linia od idei "postaw się, a zastaw się". Emocje robią swoje, często to rodzice państwa młodych chcą z rozmachem wypuścić dzieci z gniazda, choćby odbywało się to już tylko symbolicznie.

Tymczasem naprawdę bardzo rzadko zdarza się, aby nie obyło się bez ogromnych ilości pozostałego po weselu jedzenia. Jeśli impreza ma trwać od 18.00 do 2.00 czy 3.00 w nocy, zamawianie sześciu ciepłych posiłków plus przystawek i deserów jest po prostu... nierozsądne.

Postarajcie się zamówić jedzenie z dosłownie minimalnym zapasem - zobaczycie, że i tak zostanie, a sami wcale tego później nie skonsumujecie. Co robić? Zgodnie z ideą zero waste oddać nadmiar na przykład do pobliskiej jadłodajni dla potrzebujących. Skonsultujcie się wcześniej z takim miejscem i wyznaczcie osobę, która do niego pojedzie z posiłkami tuż po weselu lub wcześnie rano. Często jadłodajnia (tzw. food sharing) ma formę otwartego pomieszczenia czynnego całą dobę. Stoją w nim lodówki, do których chowa się żywność, najlepiej z zapisaną datą przydatności (w waszym przypadku: z datą ich przygotowania). Jak przetransportować takie jedzenie? Najlepiej w ekologicznych papierowych pudełkach lub w plastikowych, które będą mogli zabrać sobie korzystający z pomocy.

Co jeszcze można zrobić z jedzeniem w nadmiarze?

Poinformujcie gości jeszcze na etapie zaproszeń, że organizujecie wesele w myśl idei total eco i oferujecie zapakowanie porcji jedzenia na wynos, np. na śniadanie następnego dnia. Warto też poprosić o przyjście z własnymi pojemniczkami, żeby nie mnożyć plastikowych pudełek czy niepotrzebnych odpadów. To świetna okazja, żeby zarazić innych ideą zero waste i pokazać, że w tym temacie nie ma mowy o "obciachu" lub nawet nietakcie.

Jak ozdobić salę w sposób promujący ekologię?

- W trakcie ślubu i wesela warto postawić na dekoracje, które przetrwają dłużej niż jeden wieczór, np. kwiaty doniczkowe zamiast ciętych. Za doniczki mogą służyć stare wiaderka lub zwykłe osłonki owinięte jutą. Można je potem rozdać gościom na wyjście albo w ramach nagrody w zabawach na parkiecie - podpowiada nasza ekspertka Karolina Dokić-Pietuszko z portalu-katalogu ślubnego PlanujemyWesele.

A jeśli mimo wszystko zostanie wam roślin za dużo, zanieście je chociażby do pobliskiej szkoły lub rozdajcie ulubionym sąsiadom w ramach podzielenia się swoim szczęściem. Możecie też sprezentować je rodzinie, przyjaciołom czy znajomym z pracy, np. w połączeniu z poczęstunkiem ciastem weselnym. No i na koniec oczywistość - część zieleni zabierzcie do swojego gniazdka na pamiątką wielkiego dnia. 

A co z resztą ozdób? Wyliczcie sobie, czy pranie i prasowanie obrusów kosztować będzie świat więcej niż... papier. Tak, tak, bo obrusy mogą być papierowe i ręcznie przez was ozdobione. Zamiast winietek możecie też zapisać nazwiska gości dosłownie na takiej wielkiej "karcie". Żeby jednak nikt nie poczuł się zdziwiony lub mało poważnie potraktowany, koniecznie zaznaczcie wcześniej, że to wesele w stylu eko.

Ta sama zasada dotyczy także pokrowców na krzesła. Pranie tych profesjonalnych jest kosztowne - pomijamy pieniądze, chodzi również o wodę, detergenty i zużytą energię. Może więc warto zastąpić wytworne tkaniny bawełną, która nada się potem do ponownego wykorzystania? Albo zrezygnujcie z nich w ogóle i zamiast tego postawcie na efektowne ręcznie robione dekoracje, np. zawieście na oparciach słoiczki z odzysku, wypełnione polnymi kwiatkami czy piaskiem z plaży.

Co z suknią ślubną i garniturem?

Kreacje ekologicznych narzeczonych dobrze, aby nadawały się do ponownego użytku, zwłaszcza jeśli zostały nowo kupione. W końcu zero waste zakłada nadawanie ubraniom drugiego życia. - Warto udać się na strych domu rodziców czy dziadków - wystąpienie panny młodej w kreacji mamy lub babci to piękny, zapominany już zwyczaj - podpowiada Karolina Dokić-Pietuszko z portalu-katalogu ślubnego PlanujemyWesele.

Ekologiczne składanie życzeń, czyli upominki przyjazne środowisku

Jeśli nie chcecie pod kościołem lub urzędem stanu cywilnego dostać od gości zdrapek, wina czy książek (choć nadmiar tych ostatnich można też zanieść do miejskiej biblioteki), może warto poprosić o młode drzewka, które posadzicie gdzieś, nawet w przestrzeni miejskiej, aby obserwować w przyszłości jak odliczają staż waszego związku? Na pewno jednak przysłużą się planecie jako filtry zanieczyszczonego powietrza. Możecie też ustalić z lokalnymi władzami odpowiedzialnymi za estetykę krajobrazu (najczęściej gmina), że będą one do odbioru koło kościoła - oczywiście wcześniej ustalcie to także w parafii.  Możecie też zorganizować akcję sadzenia roślin w waszym miejscu zamieszkania - zapytajcie o zgodę urzędników, zaproście znajomych i sąsiadów z dzielnicy czy miejscowości i zróbcie to razem.

Ekologiczne... składanie życzeń

- Często zamiast kwiatów czy wina młoda para prosi chociażby o dary dla zwierzaków ze schronisk. To piękny gest. Warto też rozważyć wyznaczenie fundacji - dostaje się wtedy specjalną puszkę - na której cel goście będą wrzucać pieniądze, np. na dom samotnej matki, osób wykluczonych społecznie czy leczenie lub wsparcie dla potrzebujących - dodaje nasza ekspertka.

Wszystko to brzmi kontrowersyjnie? A jeżeli choć jeden gość po weselu przestawi się na tryb życia nieco bliższy ekologii i jeszcze zarazi tą ideą osoby w swoim otoczeniu? Czy perspektywa zmienia się choć trochę...?

 

 

 

 

 



 

Planujemywesele.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: ślub | śluby | Wesele | ślub eko | ekologiczny ślub | eko ślub | zero waste

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje