Reklama

Reklama

Czym przyjaźń różni się od miłości

Początek przyjaźni przypomina czasem stan zakochania. Momentalnie czujemy, że ktoś może stać się nam bliski. Pojawia się fascynacja i euforia. Jednak tym, co różni typową przyjaźń od miłości, jest to, że pozbawiona jest namiętności - zauważa seksuolog Michał Pozdał.

W książce "Po prostu przyjaźń", poza rozmowami ze znanymi psychologami i socjologami, znajdziemy autentyczne opowieści o głębokich i dramatycznych przyjaźniach. Hanna Rydlewska szuka odpowiedzi na rozmaite pytania: czy przyjaźń może być konkurentką miłości, jak przyjaźń nas leczy, do czego potrzebni nam wirtualni przyjaciele, czy możliwa jest przyjaźń z eks, jak przetrwać kryzys w przyjaźni.

Reklama

Z psychoterapeutą i seksuologiem, Michałem Pozdałem, autorka dotknęła kwestii seksu w przyjaźni. Jak stwierdził ekspert na początku rozmowy z Rydlewską:

- Wstęp do przyjaźni można oczywiście pomylić z zakochaniem. To wzajemna fascynacja, wiara w to, że druga osoba jakoś odmieni nasze życie, że ma nam do zaoferowania coś, czego my sami nie mamy.

Pozdał wymienia podobieństwa między miłością i przyjaźnią, ale podaje też istotną różnicę:

- Przyjaźń i miłość mają wiele wspólnych elementów. Jeśli odwołamy się do trochę już oklepanej trójczynnikowej koncepcji miłości Sternberga, w myśl której miłosne uczucie jest kombinacją intymności, zaangażowania i namiętności, to po wykluczeniu tego ostatniego czynnika wychodzi nam solidny fundament przyjaźni.

Tak więc, związek przyjacielski to typ relacji, która zaczyna się zakochaniem, ale takim, które pozbawione jest nacechowania seksualnego.

Psycholog wskazuje na wyjątkowość przyjaźni.

- Kierują nami dwa podstawowe popędy: seksualny i agresywny. Dzięki pierwszemu rodzimy się, a drugi jest odpowiedzialny za nasze przetrwanie. Przyjaźń to szczególna relacja, w której dwie osoby pozostają ze sobą blisko, jednak nie próbują się ani pozabijać, ani uprawiać ze sobą seksu. Oczywiście to dwa skrajne rozwiązania naszych popędów, a że człowiek nie zawsze potrafi się hamować, to kłótnie z przyjacielem mogą przybrać rozmiary apokalipsy i może się zdarzyć, że przyjaciele wylądują w łóżku - stwierdził Pozdał. (PAP Life)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje