Reklama

Reklama

Dzielenie sypialni a jakość snu. Lepiej spać razem czy osobno?

Wiele par dzieli łóżko w sypialni i decyduje się na spanie razem. Obecność drugiej osoby ma wpływ na nasz sen. Nie zawsze jednak jest on pozytywny. Pojawia się zatem pytanie, czy lepiej spać razem, czy osobno. Jak się okazuje, trudno o jednoznaczną odpowiedź.

Dlaczego sen jest ważny?

Sen jest istotną sprawą, a jego brak niekorzystnie wpływa na zdrowie i samopoczucie. To czas, kiedy organizm odpoczywa i się regeneruje. Sen jest ważny zarówno dla metabolizmu, równowagi hormonalnej, jak i funkcjonowania mózgu. 

Szacuje się, że ponad 60 proc. par śpi razem. Wciąż panuje przeświadczenie, że w ten sposób wzmacniamy relację, a oddzielne sypialnie to oznaka kryzysu. Dla wielu osób bliskość partnera jest niezastąpiona. 

Zdarza się jednak tak, że partnerzy mają oddzielne sypialnie i powodem są nie tylko problemy w związku, ale także kłopoty z zaśnięciem. Chociaż utarło się, że spanie z ukochaną osobą pozytywnie wpływa na jakość snu, to w niektórych przypadkach jest nieco inaczej.

Reklama

Co zaburza jakość snu?

Nasz sen może zostać zakłócony przez ruchy lub odgłosy partnera. Zwłaszcza, gdy cierpi on na zespół niespokojnych nóg, a jego wiercenie się nie pozwala zasnąć. 

Spokojny sen zakłóca również chrapanie osoby, z którą dzielimy łóżko. Czasami ma ono charakter epizodyczny, chociażby podczas infekcji dróg oddechowych, ale zdarza się tak, że występuje każdej nocy. 

Cierpimy oboje. Partner nie może spać przez odgłosy chrapania, a osoba chrapiąca ma spłycony sen. Czasami chrapanie jest objawem zespołu obturacyjnych bezdechów, a w takiej sytuacji rozwiązaniem jest wizyta u lekarza, tak jak w przypadku zespołu niespokojnych nóg, a nie oddzielne sypialnie.

Do problemów ze snem może przyczynić się również sytuacja, w której partnerzy mają inne preferencje dotyczące pory snu i próbują dostosować się do ukochanej osoby. Kładzenie się do łóżka powinno być podyktowane potrzebą odpoczynku. Próby zaśnięcia wcześniej niż zwykle mogą pogłębić problem bezsenności, a zmuszanie się do wytrzymywania do późnych godzin prowadzi do zmniejszenia ilości snu, co niekorzystnie wpływa na organizm.

Razem czy osobno?

Dzielenie łóżka to dla wielu osób oznaka bliskości i intymności. Zdarza się, że jednak nie ma to za wiele wspólnego z czymś przyjemnym i staje się udręką. 

Niewyspanie wiąże się nie tylko ze zmęczeniem, złym samopoczuciem, ale także z rozdrażnieniem. Dzielenie sypialni z osobą, która nieświadomie wpływa na jakość naszego snu, może mieć wpływ na związek.

Mimo że niekiedy spanie z bliską osobą w jednym łóżku ma swoje wady, to niekoniecznie musimy z tego rezygnować. Dotyczy to zwłaszcza osób, które spanie razem uznają za oznakę zdrowego związku, w którym nie ma miejsca na konflikty. 

Tematowi wspólnego spania przyjrzał się seksuolog Andrzej Gryżewski oraz vlogerka i autorka poradników dla kobiet Anna Szlęzak, goście programu "Dzień Dobry TVN". Zdaniem eksperta, brak bliskości w ciągu dnia można "wyrównać", śpiąc razem, a oddzielne łóżka zmniejszają prawdopodobieństwo, że dojdzie do współżycia. Vlogerka zaznaczyła jednak, że dzielenie łóżka wcale nie jest jednoznaczne z udanym seksem, a jeśli para decyduje się spać osobno, to musi pamiętać o okazywaniu sobie czułości na co dzień. 

Wychodzi więc na to, że nie ma dobrej odpowiedzi na pytanie, czy lepiej spać razem, czy osobno. Decyzja o dzieleniu sypialni lub wyborze dwóch innych łóżek powinna zostać podjęta z uwzględnieniem wszystkich wad i zalet. Warto zaznaczyć, że sen to istotny aspekt życia, a wybór spania osobno niekoniecznie będzie oznaką kryzysu i braku miłości, a jedynie potrzebą odpoczynku i wyspania się.   

Czytaj więcej:

Nie potrafią zapanować nad sennością. To narkolepsja

Zaburzenia snu - wpływ na jakość życia w dzień

Zobacz także:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje