Lubią się kochać jesienią

Matka Natura inaczej ukształtowała kobietę i mężczyznę. I w efekcie odmiennie postrzegają oni świat, co innego uważają za ważne.

Ale właśnie te różnice, wynikające z "płci mózgu" i hormonów, stanowią o wzajemnej atrakcyjności.

Reklama

Już na starcie...

... różnią się dziewczynki od chłopców. Gdy chłopiec przychodzi na świat jest większy i cięższy od dziewczynki. Tak będzie także u dorosłych kobiet i mężczyzn. Przedstawiciele mocniejszej płci górują nad przedstawicielkami słabej. Dosłownie! Statystycznie rzecz biorąc, są o 9 proc. wyżsi od kobiet. Nie znaczy to, oczywiście, że nie ma panów niższych od swoich partnerek. Jednak większość takich filigranowych mężczyzn zdecydowanie lubi duże kobiety. Być może myślą, że skoro natura poskąpiła im centymetrów, to przynajmniej tą drugą większą połową mogą się chwalić. To o nich właśnie śpiewał Wiesław Michnikowski: "A z kobiet dużą blondyną mi bądź".

Męski ideał

Mężczyźni charakteryzują się też odmienną budową. Mają zazwyczaj szerokie bary, potężną klatkę piersiową, umięśnione ręce, wąskie biodra, muskularne, silne nogi. To, rzecz jasna, ideał, o którym marzy każda kobieta, istota delikatna, tu i tam powabnie zaokrąglona. Liczby są wymowne: u panów mięśnie stanowią aż 40 proc. masy ciała (podczas gdy u kobiet o połowę mniej, bo tylko 23 proc.). Utarło się, że silna muskulatura to najlepszy dowód męskości. Tak więc z obawy, by nie być posądzonym, że jest się zniewieściałym mięczakiem, wielu panów chwyta za hantle i co najmniej raz w tygodniu biegnie do siłowni. A jednak mimo to, na ulicy można się pomylić, biorąc długowłosą, młodą istotę w spodniach i z kolczykami w uszach za wysportowana dziewczynę.

Powód do zmartwień i frustracji

Większości mężczyzn powodów do zmartwień przysparza łysienie. Często, już młodym mężczyznom, około trzydziestki, a nawet i młodszym, czoło robi się wyższe i wyższe, aż połowa głowy (lub całość) zaczyna lśnić jak lustro. Włosy wypadają z męskich głów za sprawą hormonów. I chociaż nie są znane badania na ten temat, to tzw. gminna wieść niesie, że panowie bez bujnej czupryny, mają więcej temperamentu.

Mężczyźni są ... gruboskórni. Dosłownie. Naprawdę mają znacznie grubszą skórę niż kobiety. I pewnie dlatego zmarszczki na twarzach pań pojawiają się wcześniej niż na męskim obliczu. Choć o wiele silniejsi, mężczyźni są bardziej wrażliwi na ból, zwłaszcza długotrwały. Panicznie boją się zastrzyków, a wizyta u dentysty napawa ich lękiem.

Dowiedz się więcej na temat: męski | natura | świat | kochać

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje