Reklama

Reklama

Odpoczywaj bez winy

Od dzieciństwa słyszymy, że praca jest cnotą, a lenistwo grzechem. Tak głęboko zapada to wreszcie w nasza podświadomość, że często nie potrafimy odpoczywać, a słodkie nieróbstwo budzi w nas poczucie winy, które uwiera jak niewygodny but.

Odpoczynek to zupełnie coś innego niż lenistwo, wiele osób jednak traktuje te dwa pojęcia zamiennie. A jeśli tak, to nie dają sobie przyzwolenia na odpoczynek - utożsamiając go z grzesznym lenistwem. Szczególnie kobiety, wychowywane w przekonaniu o świętości rodzinnego ogniska i poczuciu ciążących na nich kolejnych obowiązków - uważają, że ich przeznaczeniem jest poświęcenie się dla innych (męża, dzieci itp.) i dlatego tak łatwo rezygnują z własnego wypoczynku i z tego, co lubią i co daje im satysfakcję.

Odpoczynek to nie tylko nic nierobienie, ale głównie robienie tego, co sprawia nam przyjemność, relaksuje, uszczęśliwia i odpręża. W wielu przypadkach oddanie się tzw. lenistwu, z premedytacją i bez poczucia winy - może nas uchronić przed przykrymi dolegliwościami fizycznymi i psychicznymi. Nasze ciało i umysł potrzebują odpoczynku. Gdy się głębiej zastanowimy, to dojdziemy do wniosku, że bez względu na rodzaj wykonywanego zawodu i charakter codziennych zajęć, ciągle robimy to samo. Na dłuższą metę jest to nudne i nużące, a świadomość tego okropna.

Reklama

Dlatego dla zachowania zdrowia psychicznego niezbędna jest każdemu z nas odmiana, chociażby przez 1-2 dni w tygodniu. Każdy z nas potrzebuje odpoczynku, wyluzowania się, przyjemnego poleniuchowania, dystansu do codzienności. Dajmy więc sobie przyzwolenie na odpoczynek i słodkie lenistwo. Jeśli masz ochotę na relaks z książką czy nawet bezmyślne gapienie się w telewizor - to dlaczego nie?

Poczucie winy jest niszczące i hamuje rozwój człowieka. Już Erich Fromm twierdził, że tylko szczęśliwa matka może dać szczęście swojemu dziecku. Także mężczyźni wcale nie pragną, aby ich młode żony przeistoczyły się w zmęczone i zgorzkniałe pomoce domowe. Dlatego odgrywanie męczennicy naprawdę nie ma sensu i niczemu nie służy.

Czy można to zmienić, "wyleczyć" się z poczucia winy? Tak, ale pod warunkiem, że zaczniemy na siebie patrzeć z życzliwością i przyznamy sobie w pierwszej kolejności prawo do bycia człowiekiem, a dopiero w dalszej kolejności żoną, matką, gospodynią domową i pracownikiem jakiejś instytucji czy firmy.

Odpoczynek zapewni nam dobre samopoczucie, dobry wygląd i dobre zdrowie. Obowiązki domowe na tym nie stracą, a zrelaksowana i szczęśliwa wykonasz je dwa razy szybciej i bez wstrętu. Skorzysta też na tym twoja rodzina, której na pewno udzieli się twoje dobre samopoczucie. To pierwszy krok do wynajdowania w życiu miłych chwil i cieszenia się drobiazgami - przyrodą, muzyką, książką, filmem, dobrym jedzeniem. To wszystko może sprawić przyjemność i dać poczucie relaksu i odprężenia. Wszystko ma swój czas - jest czas na pracę i czas na odpoczynek. Nie odmawiajmy sobie ani jednego, ani drugiego.

Lidia Irla

MWMedia
Dowiedz się więcej na temat: wino | lenistwo | odpoczynek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy