Reklama

Reklama

​Fryzjer Madonny ogłosił, że grzywka zwana "curtain fringe" będzie hitem tego lata

Jak wskazują specjaliści od urody, wspólnym mianownikiem tegorocznych fryzjerskich trendów jest bezsprzecznie grzywka. Urocze i dziewczęce uczesanie z upodobaniem noszą obecnie co bardziej stylowe gwiazdy - dość wspomnieć Billie Eilish, Daisy Edgar-Jones i Jessicę Chastain. Znany stylista fryzur, z którego usług korzystają m.in. Diane Kruger i Madonna zapowiedział, że tego lata warto postawić na inspirowaną latami 70. nonszalancką grzywkę zwaną "curtain fringe".

Grzywka to klasyka. Kojarzące się z okresem dzieciństwa uczesanie skutecznie odejmuje lat, pozwalając jednocześnie zatuszować mankamenty urody w postaci choćby zbyt wysokiego czoła. Niewątpliwie urocza i dziewczęca prosta grzywka sięgająca brwi nie każdemu jednak pasuje. Jeśli marzymy o grzywce, ale z uwagi na kształt twarzy obawiamy się, że zamiast podkreślić nasze atuty zaakcentuje ona niedoskonałości, zwróćmy uwagę na tzw. "curtain fringe". Ta nonszalancka, znacznie dłuższa wersja grzywki jest nie tylko wygodna w noszeniu, ale i szalenie modna.

Reklama

Jak przekonuje w rozmowie z brytyjskim magazynem "Vogue" znany stylista fryzur Adam Reed, "curtain fringe" stanie się niekwestionowanym hitem nadchodzącego lata. Ekspert, z którego usług korzystają m.in. Diane Kruger i Madonna, uważa ten rodzaj grzywki za najbardziej uniwersalny i praktyczny. "Jest delikatnie pocieniowana, cięższa i dłuższa od tradycyjnej grzywki, a przy tym szalenie wszechstronna. Zazwyczaj sięga oczu lub okolic kości policzkowych. Możesz nosić ją z przedziałkiem na środku głowy albo zaczesać na bok. Największą popularnością cieszyła się w latach 70., kiedy nosiły ją Goldie Hawn i Ali McGraw" - wyjaśnia Reed.

Co istotne, grzywka typu "curtain fringe" nie wymaga używania prostownicy, a nosić ją mogą zarówno kobiety o owalnej, jak i okrągłej czy kwadratowej twarzy. "Taka grzywka nie wymaga regularnego podcinania ani codziennej stylizacji. Sprawia wrażenie niedokończonej, dlatego możesz dostosować ją do swoich preferencji i kształtu twarzy" - zachwala fryzurę ekspert.

Za inspirację niech posłuży nam Jennifer Lopez, która co jakiś czas wraca do takiego uczesania, nosząc je z lekko pofalowanymi, rozpuszczonymi włosami albo klasycznym kucykiem. "Aby fryzura prezentowała się bez zarzutu, zalecam spryskać włosy po umyciu sprayem utrwalającym i suszyć je przy użyciu dużej okrągłej szczotki" - dodaje Reed.

Dowiedz się więcej na temat: grzywka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje