Glow - bez pielęgnacji nie zabłyśniesz

Glow - to w tym sezonie słowo klucz. Chcemy błyszczącej, promiennej cery. Jednak jak podkreśla makijażystka gwiazd, Mary Phillips, bez pielęgnacji nie ma blasku.

"Jeśli się nie wysypiasz, nie pijesz odpowiedniej ilości wody, nie przyjmujesz witamin - te niedobory będą widoczne na twojej twarzy" - podkreśla Mary Phillips, która odpowiada za wizerunek Jennifer Lopez, Chrissy Teigen czy sióstr Kardashian. Dodaje, że w makijażu najważniejsza jest dieta.

Reklama

Poza odpowiednim odżywianiem i właściwym nawilżeniem, świetlista skóra wymaga odpowiedniej pielęgnacyjnej rutyny. "Zawsze przed snem myj twarz, pamiętaj o porannej i wieczornej pielęgnacji. Cały rytuał powinien zaczynać się od olejku, serum, następnie aplikujemy krem pod oczy i pamiętamy o produktach nawilżających skórę" - wyjaśnia.

Jeśli czeka nas wielkie wyjście, albo impreza, na której chcemy zabłysnąć, tu najlepszym kosmetykiem jest czas. Możemy sięgnąć wtedy po maseczkę, najlepiej sprawdzą się produkty mocno nawilżające.

Makijażystka jest zwolenniczką rozbudowanej, kilkuetapowej pielęgnacji, za to w makijażu wyznaje zasadę "mniej, znaczy więcej". "Staram się minimalizować ilość stosowanych produktów takich jak podkład czy korektor, równocześnie staram się je dokładnie ze sobą połączyć. Następnie dla podtrzymania efektu i utrzymania makijażu w ryzach stosuję puder" - podkreśla.

Makijażystka przyznaje, że ten umiar w stosowaniu produktów pozwala zachować świeżość, poza tym, zawsze można nanieść drobne poprawki, bez obawy, że twarz straci swoją naturalność i zacznie przypominać maskę.

"Na sam koniec, kiedy już nałożę wszystkie produkty, sięgam po krem La Mer i delikatnie wklepuję niewielką jego ilość w okolice czoła, kości policzkowe i czubek nosa. Dzięki temu całość zyskuje jeszcze bardziej naturalny wygląd" - zdradza swój trik makijażystka. (PAP Life)

mdn/ zig/


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje