Reklama

Reklama

​Jakie fryzury będą modne wiosną i latem przyszłego roku?

Podczas niedawnych pokazów mody kolekcji na sezon wiosna-lato 2020 można było zauważyć nowe trendy we fryzjerstwie. Od Nowego Jorku po Paryż powtarzały się te same propozycje. Hitem będzie bob i fryzury z lat 70.

Podczas pokazów największych projektantów można się dowiedzieć nie tylko tego, jakie stylizacje będziemy nosić w niedalekiej przyszłości, ale też tego, jak się będziemy strzyc i czesać. Teraz na wybiegach od Nowego Jorku po Paryż też widać nadchodzące trendy. Powraca styl burżuazji, styl lat 40. (w pokazach Chloe lub Miu Miu) oraz moda na fryzury z lat 70. lub 80. Podstawowym narzędziem w rękach fryzjerów nadal będzie żel, przy pomocy którego można zebrać włosy do tyłu. W nowym sezonie panować będą też proste cięcia, co oznacza powrót fryzury le carre, czyli popularnego boba.

Reklama

Le carre, czyli bob, to trend, który zdecydowanie będzie zyskiwał popularność. Wszystko dzięki Belli Hadid, która zaprezentowała kwadratowe cięcie włosów podczas niedawnych pokazów mody. Włosy skróciły także inne modelki - Kaia Gerber i Cara Taylor - przed pokazem Givenchy. Proste cięcie, które tworzy przestrzeń nad ramionami, jest jak najbardziej na topie. A co dla dziewczyn z długimi włosami? Może luźny kucyk, jak na pokazie Prady?


W modzie będzie też zdobienie włosów kwiatami. Kwiatowe ozdoby fryzur widziane były podczas pokazów Marni, w stylizacjach Pradal Gurung, a całe kwiatowe gałęzie pojawiły się w kucykach modelek podczas pokazu Missoni. Przypomnijmy też, że kwiatowy nadruk jest również jednym z flagowych trendów w samej modzie.

Modne będzie też układanie włosów na dawną modłę. Pokazy Miu Miu, Chloe i Louisa Vuittona łączyło właśnie to, że występujące w nich modelki nosiły fryzury w duchu vintage: koki i stylowe upięcia. Fryzury z lat 40. obecne były na pokazach Chloe, gdzie postawiono na piękne upięcia włosów, oraz Miu Miu, gdzie przybrały formę kaskad splotów, wręcz przesadnie poukładanych na głowach modelek.

Nadal popularna będzie "mokra" fryzura. "To jeden z flagowych trendów sezonu" - powiedział za kulisami pokazów stylista fryzur Anthony Turner. "Ale włosy powinny być zaczesywane do tyłu, w chłopięcym duchu" - dodaje. Fryzjerzy lubią nawet pozostawiać ślad dłoni, która przeczesywała włosy...

W tym sezonie fryzjerzy powrócili też na wybiegach do atmosfery i mody lat 70. Na czele są marki Celine i Saint Laurent, które lansują lekko falujące, długie włosy. Z kolei Paco Rabanne proponuje wysublimowane loki i afro. Powracają fryzury z lat 60. i 70., ale z większą dozą naturalności, komentuje "Vogue".


PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje