Reklama

Reklama

​Makijażysta Kim Kardashian zdradza najbardziej upiększające triki

Mario Dedivanovic przez lata współpracy z Kim Kardashian stworzył nie tyle niezapomniane makijaże, co trendy w makijażu. Dość wspomnieć chociażby konturowanie. Przy okazji zbliżających się przyjęć świątecznych, spotkań z przyjaciółmi, makijażysta zachęca do tego, aby śmiało sięgać po połyskujące, brokatowe i świetliste cienie. "To czas, kiedy można odrobinę zaszaleć" - przekonuje.

Te panie, które już zdążyły zapomnieć o makijażu i nieco wypadły z wprawy, makijażysta Mario Dedivanovic przekonuje, że czas przedświątecznych spotkań to doskonała okazja, aby nie tylko przypomnieć sobie kilka technik makijażu, ale również nieco zaszaleć. Postawić na przydymione oko, rozświetlenie, mieniące się i połyskujące cienie - odrobina blasku jeszcze nikomu nie zaszkodziła.


Oczywiście podstawą każdego makijażu jest dobrze przygotowana skóra. Nawilżona, bez podrażnień, jędrna. Aby mieć pewność, że taka właśnie będzie, warto regularnie stosować nawilżające maseczki, pamiętać o eksfoliacji i dobrych specyfikach do pielęgnacji - dopasowanych do potrzeb cery. To poprawi wygląd naszej skóry i sprawi, że wykonany makijaż będzie trwalszy. Dlatego też przed nałożeniem jakiegokolwiek podkładu, Mario Dedivanovic zawsze aplikuje najpierw odżywczy, nawilżający krem. W rozmowie z "Vogue" wyjaśnia, że ten zabieg stosuje również na powieki i usta, dzięki czemu uzyskuje ich naturalne rozświetlenie.

Reklama

Tak przygotowana skóra jest gotowa na pierwsze ruchy pędzla. Zaczynamy od podkładu, który zdaniem makijażysty powinien być lekki i zapewniać niemal niewidoczne krycie. To niecodzienna praktyka, tym bardziej że zimą panie zwykle wybierają nieco bardziej bogate, mocniej kryjące formuły. Jeśli jednak chcemy uzyskać efekt świetlistej skóry, lekkie podkłady lub kremy BB będą lepszym wyborem.

Kolejny krok to popisowy trik Mario, czyli konturowanie, ale w tym wypadku makijażysta sugeruje jego subtelniejszą odsłonę. "Można stworzyć efekt wyrzeźbionej twarzy, ale wymagający znacznie mniejszej wprawy. W tym celu używamy bronzera, którego odcień nie może być zbyt ciepły i powinien mieć, jak najmniej czerwonego pigmentu. Jak to zrobić? Niewielką ilość produktu aplikujemy nieco powyżej zagłębień w policzkach i ruchami ku górze rozcieramy" - wyjaśnia makijażysta.

Kolejny krok to rozświetlenie skóry. Przed nałożeniem rozświetlacza o sypkiej formule makijażysta sugeruje, aby nieco zwilżyć pędzelek. Dzięki temu uzyskamy miękkie i naturalne wykończenie. Radzi również, aby produktów rozświetlających nie aplikować w miejscach, gdzie pojawiają się zmarszczki. To może je podkreślić.

Świetlistości nie powinno zabraknąć również na powiekach. "Kiedy myślę o okresie świątecznym, od razu kieruję się do kremowych, metalicznych cieni do powiek, które można nałożyć jednym ruchem" - wyjaśnia Dedivanovic. Dodaje, że można też pokusić się o monochromatyczny makijaż w odcieniach złota lub za sprawą połyskujących brązów stworzyć wrażenie przydymionego oka. Jeśli chcemy bardziej spektakularnego efektu, cały makijaż oka można wykończyć czarnym eyelinerem lub konturówką. Delikatnie roztarta pogłębi efekt "smokey eye".

Wisienką na torcie są usta. Jak słusznie zauważa Dedivanovic, w czasie świąt panie chętnie sięgają po czerwone szminki i pomadki w jagodowych bądź burgundowych odcieniach. Zanim jednak nadamy makijażowi ostatni szlif, makijażysta zdradza swój sposób na optyczne powiększenie ust.

Trik polega na obrysowaniu ust konturówką, wychodząc delikatnie poza krawędzie warg. Jednak najczęstszym błędem jest obrysowywanie ust począwszy od ich kącików.

"Obrysowując usta koncentrujemy się na łuku kupidyna i na środkowej części dolnej wargi. Następnie kierując się ku górze, wiedziemy konturówkę w stronę kącików, które następnie delikatnie malujemy podkładem lub korektorem. Chcąc optycznie powiększyć, czy też stworzyć iluzję pełniejszych ust, zawsze koncentrujemy się na ich górnej i dolnej krawędzi, a nie kącikach" - instruuje makijażysta. Tak przygotowane usta wystarczy już tylko pomalować szminką. Czy będzie to ognista czerwień, czy zachowawczy nude, nie ma większego znaczenia. Efekt i tak będzie oszałamiający. 

***
Zobacz również:

Czekoladowe włosy to hit tego sezonu!

Jak mieć piękne rzęsy? Oto domowe sposoby!

Francuska grzywka wygładza rysy i odmładza! 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje