Reklama

Reklama

Najmodniejszy makijaż sezonu to smokey eye prosto z pokazu Chanel

Szykując się do świątecznych przyjęć, zainspirujmy się najnowszym pokazem Chanel, na którym prócz szeregu stylowych kreacji dostrzec można było intrygujące makijaże. Legendarny francuski dom mody proponuje na ten sezon futurystyczną interpretację klasycznego smokey eye, stworzoną z myślą o nowoczesnych, silnych kobietach.

Smokey eye to niekwestionowana klasyka makijażu. Tzw. przydymione oko doskonale sprawdza się jako dopełnienie eleganckich, wieczorowych stylizacji, nadając im wyrafinowany charakter. Mimo upływu lat i zmieniających się z sezonu na sezon trendów, popularność smokey eye nie mija. Jeśli jednak chcemy urozmaicić nieco makijażową rutynę, zainspirujmy się najnowszym pokazem Chanel. Legendarny dom mody na pokazie kolekcji Metiers d’art będącej swoistym hołdem złożonym francuskim manufakturom i pracującym w nich rzemieślnikom, prócz zjawiskowych, kunsztownych kreacji zaprezentował bowiem również intrygujące makijaże. Te zaś stanowiły nietuzinkową hybrydę uniwersalnej klasyki, grunge’owej drapieżności i futurystycznej awangardy.

Reklama

Smokey eye według Chanel to bez wątpienia makijaż dla odważnych. Zamiast lekko oprószonej ciemnoszarym cieniem powieki mamy tu do czynienia z zaokrągloną kruczoczarną smugą sięgającą wewnętrznego kącika oka. Wizażystka francuskiego domu mody Lucia Pica zdecydowała się pomalować czarnym cieniem tylko część górnej powieki, tworząc nieoczywisty geometryczny kształt. Aby wzmocnić efekt, brwi modelek podkreśliła ciemnobrązową kredką. Wisienką na torcie były zaś mocno wytuszowane rzęsy. Przykuwający uwagę look znakomicie dopełnił pokazane na wybiegu stylizacje składające się z tweedowych kompletów, powłóczystych peleryn, żakardowych płaszczy, tiulowych koszul z falbankami i rozkloszowanych, majestatycznych spódnic. A wszystko to okraszone sporą ilością uwielbianych przez Coco Chanel pereł.

- Zarówno cała kolekcja, jak i makijaże, uosabiają ducha renesansu" - zaznaczyła Pica w rozmowie z amerykańskim magazynem "Elle". Wizażystka jest zdania, że stworzony przez nią makijaż sprawdzi się nie tylko na wybiegu, ale i w codziennym życiu. 

- Jest graficzny i mocny, powiększa optycznie oczy, nadając im szerszy kształt. To bardzo nowoczesny look w sam raz dla silnych, świadomych siebie kobiet - dodała. 

Chcąc zainspirować się makijażem z pokazu Chanel, pamiętajmy o zachowaniu odpowiednich proporcji. Mocno podkreślone oko nie potrzebuje konkurencji w postaci wyrazistych ust. Zrezygnujmy więc z krwistoczerwonej szminki i zastąpmy ją pomadką w neutralnym kolorze. Kluczem do sukcesu jest tu również naturalnie wyglądająca skóra. Zamiast mocno kryjącego podkładu, użyjmy kosmetyku o lżejszej formule. Na koniec oprószmy twarz transparentnym pudrem, a na kości policzkowe nałóżmy odrobinę rozświetlacza.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje