Reklama

Reklama

Niesforne kosmyki

Bad hair day - to sformułowanie ukuli Amerykanie, aby opisać dzień, kiedy żadne zabiegi stylizujące, nie są w stanie ujarzmić włosów. Badacze wyjaśniają, co powoduje, że na głowie zawsze znajdzie się jeden niesforny kosmyk.

"Włosy wyrastają w pewnych określonych kierunkach, zgodnie ze wzorcem wzrostu. Niesforne kosmyki są szczególnie uciążliwe przy krótkich włosach. Włosy długie sprawiają, że naturalnie opadają w dół" - wyjaśnia dermatolog dr Orr Barak.

Reklama

Choć włosy, jak wyjaśnia dr Barak, mają swój określony kierunek wzrostu, każdy dostrzeże na swoje głowie przynajmniej dwa niesforne kosmyki - jeden widoczny na czubku głowy, drugi na szyki, lub wzdłuż linii włosów.

"Najczęściej przyczyną jest błahy powód, włos po prosty nie wie, w którą stronę ma wyrastać, dlatego wybiera kierunek, który jest dla niego najwygodniejszy i jest równocześnie powodem naszej frustracji" - tłumaczy dr Barak.

Istnieją jednak pewne ciekawe zależności, które dr Barak dostrzegła na podstawie badań genetyka Amar Klara. Naukowiec dowiódł, że włosy osób praworęcznych najczęściej skręcają się zgodnie z ruchem wskazówek zegara, zaś włosy osób lewo i oburęcznych w kierunku przeciwnym.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje