Reklama

Reklama

Zadbane stopy: Piękne i zdrowe

W wiosenne i letnie dni nie lubisz nosić sandałów ani japonek, bo twoje stopy nieładnie wyglądają? Koniecznie sprawdź, co im jest, i dowiedz się, jakie są sposoby na poprawienie tego stanu.

Choć wiemy, że o stopy należy dbać przez cały rok, często działamy zgodnie z zasadą, że co z oczu, to z serca, i w czasie jesiennych oraz zimowych miesięcy zaniedbujemy pielęgnację. Za to latem i późną wiosną, gdy większość z nas nosi odkryte obuwie, pedikiurzystki mają dużo roboty. Regularna pielęgnacja (używanie tarki do stóp przynajmniej raz w tygodniu, codzienne wklepywanie nawilżającego kremu) zazwyczaj pozwala nadrobić wielomiesięczne zaniedbania. W wielu przypadkach przyczyną problemów są jednak choroby - ortopedyczne albo dermatologiczne. Jeśli zabiegi w salonie kosmetycznym nie poprawiają wyglądu stóp, należy wybrać się do podologa - lekarza, który specjalizuje się w leczeniu chorób tej części ciała. Podologia zajmuje się zarówno dolegliwościami dermatologicznymi (grzybice, łuszczyce), jak i ortopedycznymi (zwyrodnienia stawów). Warto wiedzieć, jakie objawy mogą być wskazaniem do wizyty w gabinecie lekarza tej specjalności.

Reklama

Halluksy, czyli bolesne zwyrodnienia

Kiedy zwyrodnienie stawu dużego palca stopy (zwane także palcem koślawym lub halluksem) zaczyna być widoczne, choroba jest już zwykle zaawansowana. U nasady palca po zewnętrznej stronie stopy tworzy się nieestetyczne zgrubienie. W miejscu, w którym powstaje ta zmiana, pojawiają się również obrzęki i zaczerwienienia. Gdy spojrzymy na stopę z góry, zobaczymy, że czubek dużego palca stopy zamiast celować na wprost, kieruje się w stronę innych palców. Ta deformacja zazwyczaj dotyczy obu stóp, zwykle jednak w jednej z nich zmiany postępują nieco szybciej. Zaawansowane zwyrodnienie oznacza stan zapalny i ból. Halluksy mogą powodować także problemy przy chodzeniu. W zaawansowanym stadium trudno jest dobrać obuwie, ponieważ zdeformowane stopy nie mieszczą się w standardowych butach.

Kiedy operacja?

W początkowym stadium tej przypadłości dobre efekty mogą przynieść przepisane przez ortopedę wkładki i obuwie z odpowiednio wyprofilowaną podeszwą. Niektórzy lekarze zalecają też noszenie specjalnych klinów oddzielających duży palec stopy od tego, który z nim sąsiaduje. Stosując się do tych zaleceń, możemy zahamować postęp choroby. Jeśli odczuwamy duży ból, a stopa jest zniekształcona, konieczne jest leczenie operacyjne. Podczas zabiegu wycinane są przerośnięte fragmenty chrząstki stawowej, a palec ustawiany jest we właściwej pozycji. Po leczeniu konieczna jest kilkutygodniowa rehabilitacja.

Skąd się biorą ostrogi piętowe?

Gdy na pięcie powstaje bolesna narośl, zwykle wybieramy się do pedikiurzystki w przekonaniu, że to zwykły odcisk. Jednak to, co uznajemy za defekt estetyczny, może mieć poważniejszą, medyczną przyczynę. Jeśli narośl powoduje ostry, piekący ból pięty (początkowo pojawia się on podczas chodzenia albo biegania, a potem jest odczuwany także w czasie siedzenia i leżenia), prawdopodobnie nie jest ona wcale odciskiem, a tzw. ostrogą piętową. Ból jest powodowany zarówno przez ucisk narośli (będącej wynikiem odkładania się złogów wapiennych na kości piętowej), jak i stanu zapalnego przez nią wywołanego. Ostrogi piętowe powstają z powodu zbyt silnego uderzania piętą o podłoże.

Trzeba ćwiczyć

Jeśli zdjęcie RTG potwierdza taką zmianę, by jak najszybciej zmniejszyć ból, terapię rozpoczyna się od dobrania odpowiednich wkładek do butów. Kobietom w niektórych przypadkach pomaga noszenie butów na trzy-, czterocentymetrowym obcasie. Ważna jest też fizjoterapia - przede wszystkim ćwiczenia rozciągające wykonywane pod okiem rehabilitanta. Do leczenia ostróg piętowych wykorzystuje się także laseroterapię oraz terapię ultradźwiękami (ceny za zabieg od 40 zł). Aby zlikwidować stan zapalny i zmniejszyć dolegliwości bólowe, stosuje się miejscowo żele i maści (np.: Ketonal, Traumon, Naproxen), a także doustne środki przeciwbólowe. Operacja jest wykonywana jedynie w ostateczności - gdy inne metody nie przynoszą poprawy.

Zrogowacenia mogą być chorobą

Nieestetyczne zgrubienia na stopach mogą być efektem zaniedbań pielęgnacyjnych, ale ich przyczyną może być też choroba. Jeśli stwardniały naskórek mimo naszych wysiłków i wizyt u pedikiurzystki nie daje się usunąć, ma kolor żółto-woskowy, a miejsca stwardnień są na dodatek bolesne i piekące, prawdopodobnie cierpimy z powodu przypadłości zwanej rogowcem. Jest to choroba (najczęściej genetyczna, choć rogowiec może mieć podłoże hormonalne i zdarza się, że pojawia się podczas menopauzy), której przyczyną jest nadmierna produkcja keratyny.

Jak sobie pomóc?

Rogowiec jest nieuleczalny, ale są sposoby na to, by stał się mniej dokuczliwy. Przede wszystkim należy zrezygnować ze wszelkich domowych prób usunięcia zrogowaceń (np. przyrządem Omega). Naskórek powinien być natomiast regularnie usuwany podczas pedikiuru leczniczego w gabinecie podologicznym. Pomocne są również maści złuszczające (zazwyczaj zawierające kwas salicylowy). Dodatkowo, żeby zmniejszyć dolegliwości, stosuje się specjalne mocno nawilżające i chłodzące żele. W niektórych przypadkach dobre efekty przynosi zażywanie preparatów z witaminą A (retonoidów) przepisanych przez lekarza. Rozpoczynając leczenie, warto jednak mieć świadomość, że jest ono długotrwałe i czasem na poprawę stanu stóp trzeba będzie poczekać nawet kilka miesięcy.

Agnieszka Krawczyk


Olivia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama