Reklama

Reklama

Alarm w sprawie mozzarelli: co czwarta nie jest z prawdziwego mleka

Co czwarta mozzarella we Włoszech nie jest produkowana bezpośrednio z mleka, lecz z jego półprzetworzonych przemysłowych pochodnych - alarmuje związek rolników. Podkreśla, że te pochodne mleka sprowadzane są z zagranicy, czego nie uwzględnia się na opakowaniach.

Coraz trudniej kupić prawdziwie włoską mozzarellę - zauważa rolnicza organizacja Coldiretti. W ten sposób skomentowała informację mediów z piątku o tym, że w Brescii na północy Włoch karabinierzy skonfiskowali 350 ton zamrożonego skrzepu mlecznego, wykorzystywanego do produkcji słynnego miękkiego białego sera. Derywat pochodził z Niemiec i Litwy.

Reklama

Włoscy rolnicy i hodowcy zaapelowali do kompetentnych instytucji, by wprowadziły bezwzględny nakaz umieszczania przez producentów na etykietkach wszystkich produktów nabiałowych informacji o tym, skąd pochodzi mleko. Tylko w ten sposób można zagwarantować przejrzystość i zdrowie konsumentom - argumentują włoscy rolnicy.

Przy okazji tego kolejnego apelu przypomina się najważniejszą wskazówkę, która pozwoli uniknąć ryzyka zakupu mozzarelli produkowanej z półproduktów, a nie ze świeżego mleka. Podejrzenie powinna budzić każda, która jest zbyt tania. I tak na przykład prawdziwa mozzarella z regionu Kampania, produkowana z mleka bawolic, uważana za najszlachetniejszą i chroniona certyfikatami, nie może kosztować mniej niż 9 euro za kilogram.

Dowiedz się więcej na temat: mozzarella

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje