Reklama

Reklama

Bez antyperspirantu można żyć

Czym pachniesz? Miętą i fiołkami? Tak byłoby najprzyjemniej. Zapach potu jest czymś, na co mamy wpływ. W znacznym stopniu zależy od naszego codziennego jadłospisu.

Woń potu jest uwarunkowany pokarmami, które dostarczamy do organizmu. Wybrane przez nas węglowodany, białka i tłuszcze ulegają strawieniu, a produkty przemiany materii wydaleniu przez gruczoły potowe.

Pot jest bezwonny. Dopiero w kontakcie z mikroorganizmami znajdującymi się na skórze wydziela woń, niestety często nieprzyjemną, czy wręcz przykrą. Kto choć raz jechał autobusem komunikacji miejskiej w upalny dzień, wie o czym mowa.

Pot, który powstaje w trakcie intensywnego wysiłku fizycznego, jest normalnym zjawiskiem fizjologicznym, a jednak jego woń również możemy skorygować.

Reklama

Producenci antyperspirantów prześcigają się w pomysłach. Mamy już antyperspiranty do białych i czarnych ubrań, niemal jak proszki do prania. Ile w nich toksycznych dla zdrowia związków? Nie trzeba być chemikiem, żeby wiedzieć, iż nie mają dobrego wpływu na nasze zdrowie.

Nie wyobrażasz sobie życia bez antyperspirantu? Kobiety borykające się z nowotworami piersi czy te, których świadomość wzrosła - już potrafią. Warto zaznaczyć, że nowotwór sutka nie jest zarezerwowany jedynie dla kobiet, mężczyźni też na niego chorują, choć zdecydowanie rzadziej. Nie jesteśmy skazani na chemię w żadnej postaci i to w obu znaczeniach.

Każdy z nas samodzielnie zarządza własnym zdrowiem. To nie lekarz ma za nas decydować. Nie on siedzi w naszym ciele. Wystarczy porozmawiać z pacjentami onkologicznymi - zbierają informacje, czerpią wiedzę od lekarzy - ale wyboru dokonują sami i sami ponoszę jego konsekwencje.

Tak często zapominamy, że drugą stroną władzy jest odpowiedzialność. Mamy władzę - możliwość decydowania i mamy odpowiedzialność za podjęte wybory. Nierzadko od tego uciekamy. Owszem głośno krzyczymy wtedy, kiedy chcemy decydować, ale odpowiedzialność najchętniej zrzucilibyśmy na lekarza, pielęgniarkę, szefa czy współmałżonka.

Czy to nie jest trochę dziecinne? Wracając do zapachu naszego ciała. Poprawić go możemy niekoniecznie używając najdroższych perfum. One są tylko wisienką na torcie. Naturalny zapach naszego ciała zależy od składników odżywczych, których dostarczamy do organizmu.

Nie jest dla nikogo tajemnicą, że na naszym ciele są obszary, przez które pot wydostaje się bardziej intensywnie. Warto wiedzieć, że bakterie bytujące w okolicach ludzkich pach żywią się w większości białkami i tłuszczami.

Przeszkadza ci zapach własnego ciała? Zrezygnuj z wysoko przetworzonej żywności, w tym głównie produktów typu fast food. Jak zawsze najlepszym wyborem, również dla zapachu, są warzywa i owoce. Tutaj są jednak wyjątki. Cebula, czosnek i brokuły wydzielają związki siarki, które nie ulegają rozkładowi w naszym organizmie i są z niego usuwane z potem  w stanie nienaruszonym.

Do pięknego zapachu naszego ciała nie przyczynią się oczywiście produkty zawierające konserwanty i barwniki. Cierpiącym na nadpotliwość niewskazane będą ostre przyprawy, bo powodują one rozszerzenie porów i wydzielanie jeszcze większej ilości potu.  Higiena żywienia - małe porcje zjadane regularnie - determinuje nie tylko naszą sylwetkę, ale i zapach.

Nawet jeśli zjemy coś bardzo aromatycznego, ale w niewielkiej ilości, nie odczujemy tego aż tak mocno, jak w przypadku zjedzenia tego samego produktu w ilościach hurtowych. Życie bywa zaskakująco logiczne i proste.


Ewa Koza, dietetyk, autorka bloga mamsmak.com  

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: zapach

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje