Reklama

Reklama

Czy stawianie baniek jest skuteczne? O opinię zapytaliśmy eksperta

Naturalne metody leczenia zyskują coraz szersze grono zwolenników. Jedną z nich są bańki. Czy to skuteczny i bezpieczny sposób leczenie infekcji górnych dróg oddechowych? W sieci nie brak sprzecznych informacji. Czy prawdą jest, że baniek nie można stawiać na początku choroby, a dopiero na etapie zdrowienia? Warto poznać opinię ekspertki, dr n.med. Marii Matejko, lekarki, terapeutki tradycyjnej medycyny chińskiej.

Domowe metody na zdrowie

Dom pachnący cebulą i czosnkiem, mleko z masłem i miodem, bańki i szereg innych specyfików, których nienawidziliśmy jako dzieci, dziś wraca do łask. Popularne w latach 80. i 90. domowe metody leczenia przeziębień, grypy i innych infekcji górnych dróg oddechowych zostały na kilka dekad niemal wyparte przez preparaty farmaceutyczne. Rozwojowi medycyny towarzyszył istny boom na rynku farmaceutycznym. Zachwyciliśmy się - na jakiś czas - jego efektami. Przecież wygodniej połknąć tabletkę niż smarować się gęsim smalcem, jeść czosnek i stawiać bańki. Może i wygodniej, ale ta wygoda ma swój koszt - są nim działania niepożądane leków, które obciążają przewód pokarmowy, wątrobę, nerki i cały organizm. Dziś wielu z nas aktywnie szuka ziół, zielarzy, fitoterapeutów i terapeutów medycyny chińskiej, by maksymalnie ograniczyć zdrowotne koszty leczenia. Do łask wracają też bańki.

Reklama

Zobacz również: Zdrowotne podsumowanie. Na koniec roku zrób badania z tej listy

Jak działają bańki?

Kilka dekad temu nasz babcie używały baniek do leczenia zapalenia oskrzeli, zapalenia płuc i innych infekcji górnych dróg oddechowych. Warto wiedzieć, że ludzie leczyli się przy ich użyciu już tysiące lat temu. Korzystano w nich w różnych kulturach. Jak wygląda bańka? To  szklane lub gumowe naczynie o owalnym kształcie, u podstawy którego jest duży otwór.

W Polsce najpopularniejsze są bańki szklane, stawiane na gorąco. Aby taka bańka dobrze przylgnęła do skóry i mogła przynieść pożądany efekt leczniczy, jej nasadę trzeba zwilżyć wodą, a wnętrze przetrzeć spirytusem lub denaturatem. Następnie podpalić i od razu przyłożyć do skóry pacjenta.

- Za pomocą bańki i tworzonego podciśnienia uzyskujemy lokalne przekrwienie, widoczne na skórze w postaci okrągłego siniaka. Pozwala to na przetransportowanie z krwią większej ilości mediatorów stanu zapalnego. Mówiąc obrazowo - uzyskujemy efekt "lokalnego sprzątania". Organizm dostaje sygnał do mobilizacji - mówi w rozmowie z Interia.pl dr n.med. Maria Matejko.

Rzadziej używanymi są nazywane też próżniowymi, bańki szklane z wentylem (stawiane na zimno) oraz bańki gumowe. 

Zobacz również: Chodzenie tyłem korzystnie wpływa na stan zdrowia

Czy bańki są skuteczne?

Opinie na temat skuteczności baniek są podzielone. Ta metoda leczenia ma swoich zwolenników, nie brak jej również głosów krytycznych. Często podnoszoną kwestią jest nie tylko  skuteczność, ale też bezpieczeństwa stosowania baniek.

- Z mojego doświadczenia wynika, że stawianie baniek jest metodą względnie bezpieczną. Bańki mogą przynieść zdecydowane korzyści, jako terapia uzupełniająca leczenie wielu schorzeń - od przeziębienia przez bóle napięciowe i ogólne wzmacnianie organizmu.
Dobrze, żeby stawiała je osoba, która ma doświadczenie. To szczególnie ważne przy szklanych bańkach ogniowych, przy stawianiu których, przez nieuwagę i brak wprawy, może dojść do poważnych poparzeń. Zgodnie z zasadami Tradycyjnej Medycyny Chińskiej (TCM), bańki nie mogą być rozmieszczone przypadkowo. Żeby uzyskać pożądany efekt, trzeba postawiać je w konkretnych miejscach. Najczęściej przykręgosłupowo, choć nie zawsze - wyjaśnia dr n.med. Maria Matejko.

Zobacz również: Czy kawa może zwiększać ryzyko raka żołądka? Naukowcy nie mają wątpliwości

Czy bańki można stawiać tylko pod koniec choroby?

Lekarze, zielarze, farmaceuci i wszyscy, którzy zajmują się aspektami zdrowotnymi, przekonują, że najskuteczniejszą metodą leczenia infekcji górnych dróg oddechowych jest podjęcie leczenia od razu, gdy tylko pojawią się pierwsze symptomy. Zastanowiło mnie dlaczego w przypadku baniek ma być inaczej. Zarówno od lekarza pediatry, jak i medycyny rodzinnej usłyszałam, że baniek nie należy stawiać na początku choroby, a dopiero na etapie zdrowienia. Tłumaczono, że chodzi o ilość wydzieliny. Zdaniem moich rozmówców, zadaniem baniek postawionych pod koniec choroby, jest ułatwienie odkrztuszania. Postawione na początku infekcji mogą, według nich, wręcz zaszkodzić.

- Problem z terapią bańkami jest taki, że opinie lekarzy medycyny zachodu i specjalistów zajmujących się leczeniem według wytycznych medycyny wschodu często się rozmijają. Lekarze zwykli wypowiadać się w tej kwestii z rezerwą, bo znalezienie badań naukowych potwierdzających skuteczność baniek w terapii nie jest łatwe. Wiara w ich skuteczność opiera się głównie na doświadczeniach własnych.

- Zgodnie z zasadami TCM, stawianie baniek w konkretnych punktach w okolicy międzyłopatkowej może zatrzymać rozwój przeziębienia. Powielając opinie, że bańki stawiamy jedynie pod koniec chorowania, zubożamy możliwości terapeutyczne. Duże szklane bańki dają też dodatkową korzyść - relaksując i puszczając napięcie z mięśni, pomagają redukować stres i dolegliwości bólowe. Jestem zwolenniczką baniek, pod warunkiem, że nie będzie to terapia izolowana - dodaje dr n.med. Maria Matejko.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy