Reklama

Reklama

Gdy ciśnienie szaleje

Boli cię głowa, szumi w uszach? Uważaj – to może być jego niebezpieczny skok!

Prawidłowe wartości ciśnienia tętniczego krwi to 120/80 mm Hg. Gdy przekraczają 140/90 mm Hg, lekarz diagnozuje nadciśnienie i zaleca leki, dzięki którym ciśnienie trzymane jest w ryzach. Zdarza się jednak, że wariuje i nagle skacze bardzo wysoko! Przy 180/120 mm Hg zaczyna już być groźne dla życia! Taki stan nazywa się przełomem nadciśnieniowym lub kryzą nadciśnieniową.

Skąd się bierze ten problem krążeniowy?

Najczęstsza przyczyna to tzw. efekt odbicia, czyli skutek odstawienia (zwłaszcza nagłego) leków na nadciśnienie, do których organizm się przyzwyczaił. Inny powód to skutek uboczny przewlekłego stosowania sterydów. Ciśnienie może zacząć wariować na skutek zaburzeń lękowych i w chorobach nerek.

Reklama

Groźne skoki są również wywoływane przez guzy hormonalnie czynne i urazy (np. rozległe oparzenia). Kryza nadciśnieniowa bywa też efektem przyjmowania dużej ilości leków i niestosowania się do zaleceń lekarskich. Częściej dopada kobiety, zwłaszcza z nadwagą lub otyłe.

Jak objawia się przełom nadciśnieniowy?

Główne symptomy to ból i zawroty głowy, szumy uszne, duszności. Mogą się pojawić nudności lub wymioty, niepokój, dezorientacja, problemy z zebraniem myśli. Czasem ból w klatce piersiowej, drętwienie kończyn, zaburzenia widzenia. Przy bardzo wysokim ciśnieniu - drgawki i zaburzenia świadomości. Organizm, próbując obniżyć ciśnienie, radzi sobie krwawieniem z nosa lub zwiększa produkcję moczu, więc chory oddaje duże jego ilości.

Co robić, gdy ciśnienie skacze niebezpiecznie wysoko?

Przede wszystkim trzeba chorego ułożyć w pozycji półleżącej, z głową uniesioną. Otoczenie powinno być ciche, z dopływem świeżego powietrza. Powiedz cierpiącemu kilka kojących słów - zdenerwowanie jeszcze podnosi ciśnienie. Zapewnij, że wszystko jest w porządku, kontrolujesz sytuację i że zadbasz o niego. Zmierz mu ciśnienie. Jeśli osiągnęło lub przekroczyło 180 mm Hg, spytaj, gdzie są leki na nadciśnienie i podaj je. Wykorzystaj wyjście po nie, by wezwać pogotowie. Należy powiedzieć, jakie wartości ciśnienia ma osoba pod naszą opieką - najlepiej, gdyby tej rozmowy nie słyszała: po co ją denerwować.

Po upływie pół godziny powtórz pomiar. Jeśli dzięki lekom i uspokojeniu chorego ciśnienie zaczyna się obniżać, można przyjąć, że przełom opanowany. Nie oznacza to, że pogotowie nie będzie potrzebne, ale najgorsze minęło. Osoby leczące się na nadciśnienie od dłuższego czasu są o tyle w dobrej sytuacji, że organizm już jest przyzwyczajony do podwyższonego ciśnienia - wypracował mechanizmy chroniące narządy wewnętrzne przed skutkami skoków ciśnienia krwi.

Spadek ciśnienia nie musi - a nawet nie powinien - być za szybki. W ciągu pierwszych czterech godzin można je bezpiecznie obniżyć o 1/4, np. o 45 mm Hg. Spadek do 140 mm Hg jest zadowalający. Zbyt szybki pogorszy samopoczucie.

Dwa rodzaje przełomu nadciśnieniowego

Postać nagląca

Wymaga jak najszybszego przewiezienia do szpitala. Leki zazwyczaj podaje się dożylnie. W postaci tej mogą pojawić się powikłania groźne dla życia: obrzęk płuc, ostra niewydolność serca, udar mózgu, rozwarstwienie aorty, wylew krwi do mózgu lub inne krwawienia śródczaszkowe, krwawienie do przewodu pokarmowego, odklejenie siatkówki.

Postać pilna

Częściej dotyczy osób, które od dłuższego czasu cierpią na nadciśnienie i ich organizmy są już do niego przyzwyczajone. Dlatego kryza nadciśnieniowa nie stanowi dla nich bezpośredniego zagrożenia życia. Wymaga wezwania karetki, ale po wykonaniu diagnostyki w szpitalu chory zwykle jest odsyłany do domu, a kryzę leczy się ambulatoryjnie.

Zobacz również:

Dobry Tydzień

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: ciśnienie krwi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje