Reklama

Reklama

Maluch w świecie trudnych uczuć

Dzieci doświadczają tych samych emocji, co dorośli. Jednak w przeciwieństwie do nas, nie potrafią sobie jeszcze z nimi radzić. W jaki sposób je tego nauczyć?

Pomyśl: ilu rodzajów różnych przykrych uczuć doświadczasz każdego dnia? Z maluchem jest tak samo, ale on jest w trudniejszej sytuacji. Dzieci też przeżywają negatywne emocje, jak złość czy strach, jednak nie umieją ich nazwać. A niełatwo poradzić sobie z czymś, czego nie potrafimy określić. Właśnie na tym polega rola rodziców. Musisz stać się dla malca przewodnikiem po emocjonalnym labiryncie. Naucz go nazywać własne uczucia, akceptować je i rozumieć, dlaczego się pojawiły. Taka kolejność jest konieczna, aby potrafił w przyszłości panować nad swymi emocjami. Dzięki temu będzie miał dobre relacje z ludźmi i... z samym sobą.

Zazdrość

Reklama

Niedawno urodził się młodszy braciszek Elizy - Bartuś. Gdy rodzice się nim zajmują, mała jest bardzo zazdrosna. Płacze, rzuca zabawkami albo próbuje wejść do łóżeczka malucha. Chce też jeść z jego butelki i ssać smoczek...

Co czuje dziecko?

Dziewczynka jest po prostu zazdrosna o swego brata. Gdy rodzice poświęcają mu czas, mała za wszelką cenę chcę zwrócić na siebie ich uwagę. To, że postępuje tak, jakby nagle cofnęła się w rozwoju (chce ssać smoczek, spać w łóżeczku ze szczebelkami i jeść z butelki), jest częstym zachowaniem dzieci, u których pojawiło się młodsze rodzeństwo. Kiedy dziewczynka oswoi się z nową sytuacją, powinno ustąpić.

Jak mu pomóc?

● Choć przy małym brzdącu to trudne, starajcie się po równo podzielić swoją uwagę między dzieci. Jeśli np. mama karmi maluszka, niech tata pobawi się klockami ze starszą córką.

● Mama powinna postarać się o to, by nadal przestrzegać rytuałów, które wypracowała wcześniej ze starszą pociechą. Jeśli np. przed zaśnięciem czytała jej książeczkę, niech robi to nadal. Starszy brzdąc potrzebuje chwil, w których ma mamę tylko dla siebie.

● Aby zmniejszyć zazdrość starszego dziecka o młodsze rodzeństwo, warto wzbudzić w nim uczucia opiekuńcze. Dziecko może np. podać pieluszkę na zmianę albo pobawić się z brzdącem grzechotką. Poczuje się wtedy ważne i potrzebne.

Smutek

Zosia jest bardzo wrażliwa. Potrafi się rozpłakać dlatego, że obejrzała wzruszającą bajkę albo że mama nie dała jej ulubionej kaszki. Rodzice nie wiedzą, jak reagować na "problemy" córeczki...

Co czuje dziecko?

Smutek malucha może mieć wiele przyczyn. Brzdąc może być rozczarowany, bo nie dostał tej kaszki, którą lubi, ale może być mu też żal bohatera kreskówki. To normalne, że dla rodziców powody smutku nie są prawdziwymi problemami. Dla malucha jednak są, więc trzeba dać mu do nich prawo.

Jak mu pomóc?

● Spróbujcie razem z dzieckiem nazwać jego uczucie i znaleźć powód, dlaczego się pojawiło, zadając mu pytania pomocnicze. Możecie powiedzieć np.: " Jesteś smutna czy zła, że dostałaś inną kaszkę?".

● Jeśli maluch ma problem z określeniem własnych emocji, warto pokazać mu "buźki" z różnymi minami (można je znaleźć w książeczkach dla dzieci) i poprosić, by wskazał tę, która określa jego nastrój. Ważne, by brzdąc czuł się przez was zrozumiany.

● Zachęć malca do rozwiązania jego problemów. Możecie np. wymyślić razem szczęśliwe zakończenie smutnej bajki albo poprosić, by pomógł wam przygotować kaszkę dla siebie. Dzięki temu brzdąc nauczy się, że każdy problem można pokonać, tylko trzeba chcieć.

Złość

Odkąd Antek skończył dwa lata bardzo często miewa ataki złości. Rzuca wtedy zabawkami, kładzie się na podłodze, ale potrafi też pacnąć mamę rączką... Urządza sceny w sklepie, na placu zabaw i oczywiście w domu. Rodzice wiedzą, że syn przeżywa właśnie bunt dwulatka, ale mają już dość.

Co czuje dziecko?

Zbuntowany 2-letni brzdąc przeżywa wiele uczuć naraz, dlatego nie potrafi sobie z nimi poradzić. Chce być bardziej samodzielny i móc o sobie decydować, więc testuje wyznaczone przez rodziców granice. Z drugiej strony potrzebuje tych granic, by czuć się bezpiecznie. Często bywa tak, że maluch sam nie wie, czego chce, ale oczekuje, że to dostanie. A gdy nic się nie dzieje, ogarnia go złość.

Jak mu pomóc?

● Obserwuj, kiedy twój smyk miewa napady złości (np. jest głodny albo zmęczony) i staraj się zapobiegać takim sytuacjom. Nie zabieraj np. brzdąca na zakupy do supermarketu, jeżeli wkrótce zbliża się jego pora drzemki czy obiadu.

● Gdy smyk daje upust swym emocjom, staraj się za wszelką cenę zachować spokój. Jeśli ulegniesz maluchowi, szybko zorientuje się, że swoimi atakami złości może wymusić na tobie to, czego chce.

● Jeśli maluch bywa agresywny, pokaż mu, jak w inny sposób może rozładować złość. Powiedz np. "Nie wolno bić, ale możesz kopnąć piłkę".

Nieśmiałość

Kacper ma trzy i pół roku. Chętnie chodzi z mamą na plac zabaw, ale oczekuje, że będą się tam bawić tylko we dwoje. Gdy mama zachęca go, żeby podszedł do innych dzieci, synek chowa się za nią.

Co czuje dziecko?

Chłopiec jest nieśmiały i wstydliwy. Z racji tych cech charakteru może nie tylko trudno nawiązywać kontakty z rówieśnikami, ale też ogólnie źle reagować na nowe sytuacje (np. nocleg poza domem). Za lękiem przed nieznanym kryje się obawa, że ktoś go odrzuci lub że nie poradzi sobie z wyzwaniem.

Jak mu pomóc?

● Wzmacniaj w dziecku poczucie wartości. Chwal je często, mów, że jest w czymś dobre. Jeśli np. malec będzie wiedział, że robi świetne babki z piasku albo potrafi wspinać się po drabinkach, poczuje się pewniej wśród innych dzieci.

● Z nowymi wyzwaniami oswajaj go stopniowo. Gdy idzie na plac zabaw, nie musi poznawać wszystkich dzieci. Wystarczy, jeśli pobawi się z jednym wybranym kolegą.

● Inicjuj zabawy, które pomogą dziecku pokonać nieśmiałość, przykłady znajdziesz na str. 84.

Konsultacja: Helena Turlejska-Walewska, psycholog dziecięcy. Tekst: Blanka Wolniewicz

Dowiedz się więcej na temat: emocje | dziecko

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje