Reklama

Reklama

Morfologia krwi: Kiedy warto ją wykonać?

To proste, tanie i bezpieczne badanie, które liczy sobie już około 100 lat, jest podstawą w diagnostyce wielu chorób. Zwłaszcza tych, które nie dają charakterystycznych objawów na wczesnym etapie. To dzięki morfologii krwi możemy je wykryć na czas i skutecznie leczyć. Sprawdź, kiedy warto wykonać to badanie.

Morfologia nie jest zaliczana do badań przesiewowych, a zatem nie zaleca się go w oficjalnych wytycznych, by w określonej populacji zagrożonej jakąś chorobą wykryć osoby chore. Jednak hematolodzy radzą, by robić je raz w roku, nawet jeśli nie odczuwamy żadnych dolegliwości, a z pewnością wtedy, gdy pojawiają się niewyraźne, ale niepokojące objawy.

Reklama

Morfologia polega na zliczaniu składników krwi obwodowej. Wystarczy pobrać w tym celu 5 ml. Zbyt duża lub zbyt mała liczba któregoś z nich może świadczyć o chorobie - czasami tak groźnej, jak nowotwór układu krwiotwórczego. Ale pozwala też na wykrycie innych chorób i stanów towarzyszących różnym chorobom, takich jak na przykład niedokrwistość, małopłytkowość, nadpłytkowość oraz - jeśli wykonamy dodatkowo oznaczenie odczynu Biernackiego - może wskazać, że w organizmie toczy się proces zapalny.

Co istotne, wiele z tych chorób nie daje charakterystycznych objawów (lub wręcz żadnych) aż do czasu, gdy choroba jest już bardzo rozwinięta. Tak dzieje się na przykład w wielu białaczkach.

- Pani Urszula Jaworska, która jest pierwszą osobą w Polsce ze szpikiem przeszczepionym od dawcy niespokrewnionego, o białaczce dowiedziała się dzięki rutynowym badaniom medycyny pracy, w skład których wchodziła wtedy obligatoryjnie morfologia krwi - podkreślał prof. Wiesław Jędrzejczak, były konsultant krajowy w dziedzinie hematologii. 

Kiedy Urszula Jaworska zachorowała na białaczkę, miała 33 lata, a zauważalnym, ale łatwym do zlekceważenia objawem potencjalnie śmiertelnej choroby było poczucie zmęczenia, które łatwo wytłumaczyła sobie tym, że była na obozie baletowym z młodzieżą i nie dość odpoczęła. Rutynowa morfologia wykazała, że ma ponad 170 tys. leukocytów w milimetrze sześciennym krwi, podczas gdy zdrowy dorosły człowiek ma ich 4-25 tys. na milimetr sześcienny.

Trzy lata po tych badaniach Urszula Jaworska założyła fundację swojego imienia, która zajmuje się pomocą chorym na nowotwory i prowadzi jeden z banków potencjalnych dawców szpiku. 25 lat później nadal jej szefuje.

Kiedy warto robić morfologię krwi?

Są sytuacje, gdy to badanie, łącznie z oznaczeniem odczynu Biernackiego, warto zrobić nawet na własny koszt, ponieważ stanowi podstawę w procesie diagnostyki przyczyn złego stanu zdrowia. To trwające powyżej trzech tygodni, a niemające wyraźnej przyczyny:

  • poczucie zmęczenia, męczliwość;
  • nocne poty;
  • utrata wagi pomimo braku zmiany stylu życia i diety;
  • niewyjaśnione stan podgorączkowy lub gorączka,
  • pojawianie się siniaków i zasinień po banalnych urazach w sytuacji, gdy wcześniej tego rodzaju zdarzenia nie wywoływały ich.

Justyna Wojteczek, PAP Zdrowie

Zobacz również:

***

Hania ma 17 miesięcy i SMA1 - rdzeniowy zanik mięśni. Innowacyjna terapia genowa kosztuje ponad 9 milionów złotych. Środki potrzebne są jak najszybciej, bo warunkiem przystąpienia do leczenia jest rozpoczęcie go przed ukończeniem drugiego roku życia. Niestety, w prowadzonej od sześciu miesięcy zbiórce, nadal brakuje ponad czterech milionów złotych.

JEŚLI MOŻESZ, WESPRZYJ ZBIÓRKĘ: www.siepomaga.pl/haneczka

Przeczytaj historię Hani: Bez terapii genowej Hania nie ma szans. Pomóż dokończyć zbiórkę

Dowiedz się więcej na temat: morfologia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje