Reklama

Reklama

Nadciśnienie - cichy zabójca

Ponad 30 proc. dorosłych Polaków ma nadciśnienie, a większość nie ma o tym pojęcia. Nadciśnienie nie boli, nie osłabia, nie daje żadnych objawów. Ale do czasu. Mieć nadciśnienie i nie leczyć go, to jak siedzieć na beczce prochu i bawić się zapałkami. Niby wszystko jest w porządku, ale jeden nieostrożny ruch i bum. Skutki mogą być nieodwracalne.

Czy wiesz, jakie masz wartości ciśnienia tętniczego krwi? 120/80 miałeś przy ostatnim pomiarze? Tylko kiedy to było? Na badaniu medycyny pracy jakieś trzy lata temu? Twoją wymówką jest brak ciśnieniomierza w domu? Sprzęt ten jest dostępny do ogólnego użytku w większości aptek, więc naprawdę łatwo można sprawdzić, jak się mają twoje serce i żyły. A przy okazji dowiedzieć się, czy jesteś w coraz większej grupie osób, które powoli zabija nadciśnienie.

Nieleczone nadciśnienie tętnicze prowadzi m.in. do przerostu narządów wewnętrznych, z sercem na czele. Do wszystkich organów w naszym ciele dopływa krew, a jej podwyższone ciśnienie, podobnie jak ciśnienie wody w wężu ogrodowym, rozpycha ściany nie tylko naczyń krwionośnych, ale także narządów, do których wpada z większym niż pożądany impetem. "No i co z tego?" -  zapytasz. Tu niestety nie ma dobrych scenariuszy. Przetrwałe nadciśnienie tętnicze prowadzi do chorób serca (wynikających np. z przerostu przegrody międzykomorowej i lewej komory) oraz niewydolności nerek czy wątroby, przez co skraca życie chorego o kilka, a nawet kilkanaście lat.

Reklama

Zdecydowanie najgroźniejszymi efektami nadciśnienia są udar mózgu lub wylew. Chodzi zarówno o wylew krwi do mózgu, jak i inne wylewy, np. wylew krwi w oku prowadzący do ślepoty, oraz wylewy wewnątrzorganowe. Długo można wymieniać, jakie spustoszenie sieje w organizmie zbyt wysokie ciśnienie krwi. Gdy nadciśnienie daje bezpośrednio odczuwalne objawy, takie jak bóle głowy, kołatanie serca, potliwość i uczucie gorąca przy jednoczesnych czerwonych wypiekach na twarzy, znak to, że choroba bardzo się już rozkręciła i zrobiło się naprawdę poważnie.

Błędne koło nadciśnienia, czyli o chorobach towarzyszących

Przyczyn nadciśnienia jest bardzo wiele. Czasami jest ono pierwotną chorobą wynikającą na przykład z nieprawidłowej budowy układu sercowo-naczyniowego, i, jako przyczyna, powoduje choroby innych układów i narządów w organizmie (miażdżyca, zawał serca, udar). Ale często nadciśnienie tętnicze jest skutkiem ubocznym innych chorób, np.: zaburzeń metabolizmu, chorób nerek, cukrzycy, chorób tarczycy i zaburzeń hormonalnych. Dlatego aby skutecznie wyleczyć nadciśnienie, należy postawić prawidłową diagnozę, co jest jego przyczyną, i to z nią rozprawić się w pierwszej kolejności.

Kiedy mówimy o nadciśnieniu tętniczym?

Według wytycznych Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego o nadciśnieniu mówimy, jeśli podwyższone wartości ciśnienia (czyli wartości równe lub wyższe 140 mm Hg/90 mm Hg;) wykazują co najmniej dwa pomiary, wykonane podczas co najmniej dwóch różnych wizyt u lekarza, lub gdy średnie wartości ciśnienia tętniczego wyliczone z dwóch pomiarów dokonanych podczas jednej wizyty są równe lub wyższe niż 180 mm Hg/110 mm Hg (po wykluczeniu czynników podwyższających wartości ciśnienia, takich jak lęk, ból czy spożycie alkoholu). Jednorazowo podwyższone ciśnienie jest oczywiście możliwe i nie musi od razu oznaczać choroby, ale jest już powodem do częstszego kontrolowania wartości ciśnienia.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje