Naukowcy ostrzegają: sprowadzimy na siebie kolejne pandemie

Jeżeli nie przestaniemy eksploatować środowiska naturalnego tak, jak robimy to przez ostatnie dziesięciolecia, sprowadzimy na siebie kolejne pandemie, podobne do tej, z którą zmagamy się teraz. Tak twierdzą cytowani przez brytyjski dziennik "The Guardian" naukowcy, którzy zajmują się analizowaniem związków między chorobami a dziką przyrodą.

Naukowcy ostrzegają, że pandemie są wynikiem działań człowieka
Naukowcy ostrzegają, że pandemie są wynikiem działań człowieka123RF/PICSEL

Jak pisze "The Guardian", powołując się na amerykańskie Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom, trzy czwarte nowych chorób, którymi zakażają się ludzie pochodzi od zwierząt.

Ale to działania człowieka sprawiają, że wzrasta ryzyko przeniesienia się tych chorób na ludzi. Wycinanie ogromnych połaci lasów i inne działania, których skutkiem są przekształcania terenu, zmusza egzotyczne gatunki zwierząt do opuszczenia swoich naturalnych siedlisk i zamieszkania w środowisku ukształtowanym przez ludzi. Przez to tworzą się nowe choroby, a bliski kontakt umożliwia ich przenoszenie na człowieka - tak w skrócie przedstawia ustalenia naukowców "The Guardian".

Dziennik przypomina też, że zdaniem coraz większej grupy badaczy nietoperze (które przenoszą wiele wirusów i najprawdopodobniej od których pośrednio SARS-CoV-2 zakazili się ludzie) - łatwiej transferują choroby na człowieka lub inne zwierzęta w ekosystemach zmienionych przez ludzi, takich jak świeżo wylesione tereny czy osuszone pod pola bagna.

Puszcza Notecka 

Krajobraz Puszczy Noteckiej urozmaicają wydmy, tworzące niezwykłe labirynty dolin i pagórków. Oryginalność tutejszym krajobrazom zapewniają też jeziora rynnowe, zgrupowane w okolicy Warty i Noteci. 

W rezerwacie Czaple Wyspy, położonym na terenie Sierakowa, obserwować można m.in. sokoła wędrownego, bielika, kormorana czarnego czy kanię czarną. Z kolei nad Jeziorem Lutomskim rosną ponad 300-letnie buki – niektóre z nich są pomnikami przyrody. 

Puszcza słynie z obfitości grzybów, za to świat zwierząt (przez suchość gleby na większości terenu) jest raczej ubogi.
Spotkać można tu jednak jelenia, zaś do niedawna, w pobliskiej Stobnicy, planowano otworzenie dużego rezerwatu dla wilków (tym zwierzętom pomagano tu od lat). Niestety, plany pokrzyżowała budowa wielkiego „zamku” z 50-metrową wieżą, w którym mają być apartamenty.
Dolina Rabskiego Potoku i rezerwat przyrody „Gołoborze” 

Położona w gminie Baligród, na terenie Ciśniańsko-Wetlińskiego Parku Krajobrazowego, Dolina Rabskiego Potoku znalazła się w finale konkursu „Odkryj najpiękniejsze leśne zakątki Polski” organizowanego przez Lasy Państwowe i National Geographic. 

W otoczeniu bujnej zieleni (ciekawą grupę gatunków stanowią porosty i mszaki, licznie porastające bloki i zagłębienia skalne, wśród nich objęta ochrona płucnica Islandzka) znajduje się wspomniane gołoborze, czyli rumowisko skalne. 

W słońcu dostrzec możemy lśniące drobinki kryształu górskiego, nazywanego diamentem marmaroskim. Większe kryształki znaleźć można w samym potoku. Przy kładce prowadzącej do rezerwatu znajduje się ujęcie wody pitnej Rabe-1. 

Uwaga! W tych rejonach spotkać można nie tylko puchacze, puszczyki czy salamandrę plamistą, ale też największego polskiego drapieżnika – niedźwiedzia brunatnego.
Bory Tucholskie 

Teren położony w dorzeczu Brdy i Wdy słynie z wyjątkowych krajobrazów. W Parku Narodowym Bory Tucholskie ochroną objęte są fragmenty pierwotnej puszczy, zamieszkiwane przez rzadkie gatunki zwierząt i porośnięte przez zagrożoną roślinność. W jego granicach znajduje się aż 21 (często zarybionych) jezior oraz liczne rezerwaty przyrody.

Pobyt urozmaicić warto wizytą w Kaszubskim Parku Etnograficznym we Wdzydzach Kiszewskich – najstarszym polskim skansenie. Miłośnicy aktywnego wypoczynku mogą skorzystać z licznych ścieżek pieszych, rowerowych oraz, co ciekawe, cieszących się coraz większą popularnością spływów tratwą. 

Bory zamieszkują m.in. borsuki, wydry, a zimą na tym terenie pojawiają się także wilki.
+10

Gazeta wspomina też opublikowany w 2018 r. artykuł naukowy, którego główną autorką była badaczka z Uniwersytetu Warszawskiego dr Aneta Afelt. Tekst ów przewidywał, że następna poważna choroba zakaźna zrodzi się w Azji i przeniesie się na człowieka od nietoperzy, częściowo dlatego, że ten kontynent jest bardzo dotknięty wylesieniem i innymi zmianami środowiska naturalnego.

"The Guardian" cytuje też nieopublikowaną jeszcze pracę jednego ze współpracowników dr Afelt, Rogera Frutosa. Francuski naukowiec pisze w niej, że kluczem do opanowania przyszłych epidemii nie jest lęk przed dziką przyrodą, ale zrozumienie, że to działania człowieka są odpowiedzialne za rozwój i rozprzestrzenianie się chorób odzwierzęcych. Dodaje też, że o ile rozwój nowego groźnego wirusa typu SARS-CoV na pewno nastąpi we wschodniej Azji, to epidemia nowej choroby może pojawić się wszędzie na świecie.

Zwierzętom brakuje przyrody pozbawionej ingerencji człowieka
Zwierzętom brakuje przyrody pozbawionej ingerencji człowieka123RF/PICSEL

Szczególnie zagrożona jest tutaj Ameryka Południowa, ze względu na szybkie wycinanie puszczy amazońskiej i innych lasów - zauważa gazeta. Te obawy potwierdza brazylijska badaczka Alessandra Nava, która zauważa, że rozpowszechnianie wirusów pośród nietoperzy mieszkających blisko wylesionych okolic wynosi 9,3 proc., podczas gdy u nietoperzy żyjących w dziewiczych lasach tylko 3,7 proc.

- Problem pojawia się wtedy, kiedy umieszczasz w jednym środowisku różne gatunki, które w naturze nie mieszkają blisko siebie. To pozwala przenosić się wirusom z jednego gatunku na kolejne - powiedziała w rozmowie z "The Guardian" Nava.

- Musimy myśleć o tym jak traktujemy dzikie zwierzęta i naturę. Teraz czynimy to stanowczo zbyt lekkomyślnie - dodała.

Z tą opinią zgadza się też epidemiolożka z Uniwersytetu Kalifornijskiego Tierra Smiley Evans, która badała rozprzestrzenianie się wirusów w szybko niszczonych lasach Birmy. Zauważa ona, że związki między dewastacją środowiska naturalnego a ludzkim zdrowiem stały się bardziej widoczne z powodu pandemii Covid-19.

- Mam nadzieję, że jedną z najbardziej pozytywnych rzeczy, które wynikną z tej straszliwej tragedii będzie zdanie sobie sprawy z tego, że to jak traktujemy lasy wpływa na nasz dobrostan i zdrowie - powiedziała brytyjskiemu dziennikowi.

Pandemie są m.in. wynikiem niszczenia przyrody i globalnego ocieplenia
Pandemie są m.in. wynikiem niszczenia przyrody i globalnego ocieplenia123RF/PICSEL

Zapobieżenie przyszłym pandemiom wymaga międzynarodowej współpracy, która musi opierać się na monitorowaniu lokalnych zagrożeń, tak by chorobę można było opanować we wczesnym stadium jej rozwoju - referuje ustalenia ekspertów "The Guardian".

Zaznacza, że będzie to na pewno kosztowne, ale i tak tańsze i skuteczniejsze niż mierzenie się z nową pandemią, która znów sparaliżuje cały świat.