Niebezpieczne suplementy diety
Zioła i suplementy diety mogą wchodzić w groźne interakcje z zażywanymi lekami. Osoby, które muszą przyjmować leki, powinny zwracać baczną uwagę nawet na to, co jedzą.

Dodaje, że pomiędzy lekami syntetycznym i różnymi składnikami roślinnymi często dochodzi do niekorzystnych interakcji. Jako przykład podaje dziurawiec złocisty, który może osłabiać działanie zażywanych przez kobiety hormonalnych środków antykoncepcyjnych. Skutkiem tego mogą być nieregularne krwawienia, a czasami nawet niechciana ciąża.
Nalewka lub herbatka z dziurawca, jednego z najbardziej popularnych ziół, często stosowanego na łagodzenie stresów lub jako środek nasenny, może też pogarsza skuteczność digoksyny - leku z naparstnicy stosowanego w leczeniu niewydolności serca.
"Zioła i suplementy diety, jak też niektóre składniki pokarmowe, zmniejszają lub zwiększają stężenie wielu leków we krwi, czasami nawet wielokrotnie" - wyjaśnia dr Wolnicka. Gorsze wchłanianie leków powodują przede wszystkim zioła przeczyszczające, zwiększające perystaltykę jelit. Takie działanie wykazują: aloes, korzeń kruszyny, liść i owoce senesu oraz korzeń rzewienia, często wykorzystywane w odchudzających mieszankach ziołowych.
Inne rośliny lecznicze, takie jak len zwyczajny, prawoślaz lekarski i babka lancetowata, zawierają tzw. śluzy (lepki, galaretowaty roztwór substancji organicznych, które zmniejszają dostęp leku do śluzówki jelit - PAP).
Kiedy zioła mogą zaszkodzić
Lukrecja nie powinna być stosowana wraz z hormonalna terapią zastępczą. Dr Wolnicka przestrzega, że zawiera ona fitoestrogeny, które mogą nasilać działanie leków hormonalnych powodując nudności, migreny, obrzęki, i drażliwość piersi. W skojarzeniu ze środkami antykoncepcyjnymi wywołuje ona nadciśnienie i hipokaliemię (zbyt niskie stężenie potasu w surowicy krwi poniżej 3,6 mmol/l u ludzi dorosłych - PAP).

Należy też uważać na rabarbar lekarski (rzewień dłoniasty), który zwiększa wydalanie z organizmu potasu.
Wiele ziół należy odstawić przed poddaniem się operacji. Czosnek (lub zawierające go preparaty) trzeba przestać spożywać tydzień wcześniej, gdyż zwiększa krwawienia i może pogarszać gojenie się ran. Podobnie działa miłorząb, ale wystarczy z niego zrezygnować 36 godzin przez zabiegiem.
Żeń-szeń nasila krwawienia i powoduje hipoglikemię, spadek poziomu glukozy we krwi. Trzeba przestać go zażywać na tydzień przed zabiegiem. Z kolei kozłek lekarski, stosowany jako łagodny środek uspokajający i ułatwiający zasypianie, przedłuża działanie narkozy. "Nie należy tylko gwałtownie go odstawiać, gdyż powoduje objawy abstynencji" - ostrzega dr Wolnicka.
Jedzenie kontra leki
Groźne interakcje z lekami może też powodować żywność. Produkty zawierające duże ilości błonnika osłabiają działanie naparstnicy oraz przeciwdepresyjnych leków trójpierścieniowych (takich jak amitryptylina), gdyż pogarszają ich wchłanianie w przewodzie pokarmowym.
Sok grejpfrutowy powoduje również wielokrotny wzrost stężenia we krwi statyn, leków obniżających poziom cholesterolu we krwi, takich jak lowastatyna, simwastatyna i atorwastatyna.
Osoby zażywające bisfosfoniany - leki na osteoporozę, przez 2 godziny po ich zażyciu nie powinny spożywać pokarmów, szczególnie tych bogatych w wapń, jak mleko i produkty mleczne. Należy też powstrzymać się na ten czas od spożywania witamin z mikroelementami oraz leków zobojętniających kwas solny soku żołądkowego - przekonuje dr Wolnicka.
Wapń może negatywnie wpływać na działanie tzw. blokerów kanału wapniowego stosowanych w leczeniu nadciśnienia tętniczego. Pogarsza też wchłanianie beta blokerów, jednego z najważniejszych leków w kardiologii, stosowanych m.in. w niewydolności serca.
Zbigniew Wojtasiński