Reklama

Reklama

Obniżamy za wysoki puls

Prawidłowe tętno to dłuższe życie, nawet o kilkanaście lat – przekonują kardiolodzy. Na szczęście sami możemy bardzo wiele zrobić, by nasze serce biło spokojniej.

Puls, czyli tętno, to nic innego jak rytmiczne kurczenie się i rozciąganie naczyń krwionośnych, zależne od skurczów serca. Dla naszego zdrowia ważna jest zarówno częstotliwość tętna (równa ilości uderzeń serca na minutę), jak i jego miarowość (jednakowe odstępy między uderzeniami) oraz symetryczność (tętno po lewej stronie ciała powinno być takie samo jak po prawej).

Puls oraz ciśnienie tętnicze krwi to najważniejsze parametry, które pokazują, czy nasze serce jest w dobrej kondycji. Niższe tętno mamy zwykle podczas odpoczynki i snu, wyższe - po wysiłku fizycznym albo w silnych emocjach. Jednak stale utrzymujące się wysokie tętno może być sygnałem zaburzeń w układzie krążenia, zwiększać ryzyko zawału serca i udaru. Może też być subtelnym objawem chorób innych narządów (np. płuc, tarczycy) albo skutkiem zażywania niektórych leków (sprawdź informacje na ulotce). Dlatego warto sprawdzić, czy nasz puls jest prawidłowy i w razie odchyleń od normy - zacząć działać!

Reklama

Prawidłowy puls: Jak go zmierzyć?

● Norma: Właściwy puls u osoby dorosłej wynosi 60-70 uderzeń na minutę. Są to normy w tzw. stanie spoczynku, czyli podczas zwykłej codziennej aktywności. U kobiet do okresu klimakterium akcja serca jest nieco wyższa niż u mężczyzn. Nie bez znaczenia jest też pora dnia. Przez pierwsze trzy godziny po przebudzeniu częstość akcji serca wzrasta, potem opada, po obiedzie znów przyspiesza, a podczas snu może wynosić zaledwie 40 uderzeń na minutę. Warto o tym pamiętać i najlepiej mierzyć puls zawsze o tej samej godzinie.

● Samodzielny pomiar: Palcem środkowym i wskazującym prawej dłoni uciskamy lewy nadgarstek lub tętnicę szyjną (w zagłębieniu na szyi pod żuchwą) i liczymy uderzenia, odmierzając zegarkiem lub stoperem 60 sekund. Tętno można też zbadać ciśnieniomierzem, ponieważ większość modeli pokazuje również, jak szybko bije nasze serce.

Ważny objaw: Niepokojące kołatania

● Co to takiego? Jeśli serce bije z częstotliwością powyżej 100 uderzeń na minutę, to mamy do czynienia z tachykardią (czyli częstoskurczem). Mogą mu towarzyszyć m.in. duszności, zawroty głowy i nadpotliwość.

● Jak sobie pomóc? Jeśli czujesz, że serce przyspiesza (kołacze), otwórz okno i weź kilka wdechów. Następnie wypij duszkiem szklankę zimnej wody, a następnie nabierz powietrza w płuca i napnij mięśnie brzucha (jak w czasie parcia na stolec). Jeśli mijają minuty, a serce się nie uspokaja, wezwij pogotowie.

● Czemu serce przyspiesza? Powodów może być wiele - od naturalnych, np. duży wysiłek, stres, strach - po choroby, które trzeba jak najszybciej zdiagnozować i leczyć. Oto przykłady:

Nadciśnienie

Mamy z nim do czynienia, jeśli ciśnieniomierz wskazuje powyżej 139/89 mm Hg. Sprzyja mu nadwaga, nadużywanie alkoholu, mocnej kawy i herbaty, nadmiar soli. Zdrowszy tryb życia i leki (jeśli są konieczne) utrzymają ciśnienie w ryzach i tym samym spowodują obniżenie pulsu.

Cukrzyca

Stężenie glukozy we krwi na czczo nie powinno przekraczać 100 mg/dl. Słodka krew jest gęsta, trudniej krąży, serce musi pompować ją szybciej. Udowodniono, że nawet niewielki, ale stale utrzymujący się nadmiar cukru we krwi przyspiesza tętno o kilka uderzeń na minutę. Dlatego raz w roku warto kontrolować poziom cukru we krwi. W przypadku cukrzycy, trzeba być pod kontrolą lekarza, przestrzegać dawek i czasu przyjmowanych leków, a także diety ograniczającej węglowodany i cukier.

Nadmiar cholesterolu

Jeśli przekracza 190 mg/dl, osadza się na ściankach naczyń krwionośnych, zwężając je i utrudniając krążenie. Aby przepompować potrzebną krew, serce musi się częściej kurczyć, a więc i puls staje się szybszy. Gdy nie chorujemy jeszcze na miażdżycę, wystarczy zmienić dietę - m.in. tłuszcz zwierzęcy zastąpić oliwą lub olejem rzepakowym, ograniczyć jedzenie czerwonego mięsa, tłustego nabiału i jaj, a także wprowadzić do diety więcej warzyw i owoców.

Regulujemy tętno: Zasady na co dzień

● Doceń umiarkowany ruch. Brzmi to jak paradoks, bo przecież każdy wysiłek fizyczny przyspiesza puls. A jednak regularne ćwiczenia rozwijają mięsień sercowy. Najlepszą formą treningu fizycznego poprawiającego kondycję i pracę układu krążenia są ćwiczenia aerobowe, czyli takie, przy których dochodzi do przyspieszenia oddechu i bicia serca (np. jazda na rowerze, szybki spacer). Dzięki temu do narządów dociera więcej krwi. a serce w spoczynku pracuje wolniej i bardziej ekonomicznie.

● Zdrowo się odżywiaj. Niektóre pokarmy i napoje (np. herbata, napoje energetyzujące, żółty ser) dostarczają organizmowi substancji do produkcji związków, z których wydzielane są hormony: adrenalina i noradrenalina. Powodują one wzrost ciśnienia i przyspieszenie rytmu serca.

● Zrezygnuj z drinków. Choć alkohol działa przeciwlękowo i może obniżać tętno, to jego nadmiar, a zwłaszcza kac, przyprawiają o szybsze bicie serca. 

● Rzuć palenie. Gdy zaciągamy się dymem, kurczą się tętnice doprowadzające krew do serca. Każdy papieros podnosi ciśnienie o 10-15 mm Hg i przyspiesza puls o 8-10 uderzeń na minutę. Co więcej - skraca życie aż o 11 minut.

● Pij antystresowe herbatki. Napary z kozłka czy serdecznika polecane są przy kołataniu serca na tle nerwowym. Przepis I: łyżkę suszonych korzeni kozłka zalej 1 szkl. wrzątku i ogrzewaj 30 min, nie dopuszczając do wrzenia. Przecedź, pij 3 razy dziennie po 1/2 szkl. Przepis II: łyżkę suszonego ziela serdecznika zalej 1 szkl. wrzątku i zaparzaj pod przykryciem 10 min. Przecedź, pij 2 razy dziennie po 1 szkl. naparu.

Nie tylko serce: szybki puls może świadczyć o różnych chorobach!

● Wysokie tętno może być m.in. objawem: nadczynności tarczycy, chorób płuc lub oskrzeli (w tym astmy), niedoboru wapnia, potasu, magnezu, anemii spowodowanej np. obfitymi miesiączkami.

● Skonsultujmy się z lekarzem pierwszego kontaktu. Powinien on zlecić podstawowe badania (m.in. morfologię, elektrolity, hormony tarczycy). Na podstawie ich wyników będzie mógł postawić wstępne rozpoznanie i skierować nas do odpowiedniego specjalisty, np. endokrynologa czy pulmunologa.

Grzegorz Prasałek, internista, reumatolog

Naj

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje