Reklama

Reklama

Odpuśćcie sobie spacer

Podobno nie ma złej pogody, niewłaściwy może być jedynie dobór ubrań, a spacerować z dobrze opatulonym dzieckiem można w każdych warunkach. Niestety, te optymistyczne założenia nie zawsze mają rację bytu.

W sezonie grzewczym warto sprawdzać aktualną jakość powietrza w naszym regionie. Jeśli w powietrzu jest smog odpuśćmy sobie spacer z dzieckiem i zostańmy w domu. Nie jest to też dobry moment na tzw. werandowanie malucha, ani na wietrzenie domu. Poczekajmy z tym na bardziej sprzyjające warunki. Niezależnie od czystości powietrza nie powinno się spacerować z dzieckiem w wózku wzdłuż ruchliwych ulic - maluch znajduje się wówczas na takiej wysokości, że siłą rzeczy będzie wdychać wszystko to, co wydostało się z samochodowych rur.

Reklama

Mróz nie jest przeciwwskazaniem do wspólnych wyjść z dzieckiem, chyba że temperatura spadnie poniżej - 10 stopni Celsjusza. Jeśli jednak występuje duża wilgotność powietrza (lub opady), nawet kilka kresek poniżej zera powinno być przeciwwskazaniem do wyjścia. W takich warunkach czujemy przenikliwe zimno, a temperatura odczuwalna jest znacznie niższa niż ta, którą pokazuje termometr.

Niektóre mamy biorąc pod uwagę niesprzyjającą aurę kierują swe kroki ku galeriom handlowym i przemierzają ich korytarze pchając przed sobą dziecięce wózki lub spacerując tam z podrośniętymi smykami. Argumentują swoje wybory faktem, że jest tam ciepło, na głowę nie pada, a i spacer będzie zaliczony. Niestety, przedłużająca się wizyta w takim miejscu to kontakt z klimatyzacją oraz skupiskiem ludzi, którzy nierzadko kaszlą, kichają i pociągają nosami. W dodatku wejście i wyjście do i ze sklepu to gwałtowne zmiany temperatur. Wszystko to stanowi wyzwanie dla układu odpornościowego maluszka.

Kiepskim pomysłem jest też wychodzenie na dwór z przeziębionym maluchem, choć zwykło się przyjmować, że przeciwwskazaniem do wyjścia jest dopiero choroba z gorączką. Spacer z bolącym gardłem także nie należy do przyjemności, a najmłodsze dzieci przecież nawet nie zaprotestują. Z kolei zakatarzony malec będzie oddychał przez usta, co może tylko nasilić objawy przeziębienia.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje