Reklama

Reklama

Pięć mitów o nietrzymaniu moczu

Czas je obalić!

Takie problemy mają starsze, schorowane osoby

Gdy słyszymy o nietrzymaniu moczu, wyobrażamy sobie 70-letnią starszą panią, która nie zdąża do toalety... A jak jest naprawdę? 

Na NTM chorują nawet 20-latki! Schorzenie może być skutkiem częstego wykonywania czynności, które powodują nadmierny wzrost ciśnienia w jamie brzusznej, np. ćwiczeń ze sztangą. Sprzyja mu też ciąża.

Wystarczy mniej pić, żeby sobie z tym poradzić

Reklama

Błędem jest myślenie, że ktoś sam sobie zawinił, bo przed wyjściem z domu wypił herbatę. Jak jest naprawdę?

Chociaż duża ilość wypitych płynów nasila dolegliwości, mała przed nimi nie chroni. Nawet, gdy pęcherz jest w niewielkim stopniu wypełniony, zwykłe kichnięcie może spowodować popuszczenie moczu.

Przy tym schorzeniu lepiej za dużo się nie ruszać i nie ćwiczyć

Wydaje się nam, że ruch może prowokować pęcherz do nieposłuszeństwa... A jak jest naprawdę?

Nie wolno unikać aktywności fizycznej, bo to sprzyja nadwadze, o której wiadomo, że potęguje dolegliwości. Oprócz regularnych spacerów czy jazdy na rowerze warto postarać się o odpowiednią gimnastykę mięśni dna miednicy.

Dieta nie ma większego znaczenia

W potocznym przekonaniu jedynym zaleceniem jest, by ograniczyć moczopędne napoje (np. kawę). A jak jest naprawdę?

Bardzo ważne jest też, by jeść dużo warzyw i owoców (z wyjątkiem moczopędnej pietruszki i cytrusów). Zawarta w nich wit. C pomaga w produkcji kolagenu, dzięki któremu pęcherz jest bardziej elastyczny. Magnez reguluje jego ruchy, zaś krzemionka chroni przed stanami zapalnymi. 

Z tego nie da się wyleczyć

W potocznym przekonaniu to schorzenie, które można tylko trochę złagodzić. A jak jest naprawdę? 

Z nietrzymania moczu można się całkowicie wyleczyć - dzięki regularnej gimnastyce mięśni dna miednicy, zmianie diety i dobranym przez lekarza lekom. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje