Reklama

Reklama

Po lecie sprawdź czy nie masz mykobakteriozy

Choroba daje mało charakterystyczne objawy, więc łatwo ją pomylić z jesienną grypą. Wywołują ją prątki niegruźlicze.

Nawet lekarze zazwyczaj o niej zapominają. Tymczasem coraz częściej bywa ona "pamiątką" po lecie. Warto więc wiedzieć, jak można się zarazić.

Reklama

W domu

Gdy wyjeżdżamy na dłużej, zarazki (które normalnie są w wodzie z kranu w bardzo małej ilości) mnożą się w słuchawce prysznica. Gdy po powrocie idziemy pod prysznic, inhalujemy się mgiełką z mykobakteriami. 

Przez kąpieliska, fontanny

Jeśli więc latem pływałyśmy lub siedziałyśmy np. nad basenem mogłyśmy je "złapać". Podobnie jeśli przesiadywałyśmy przy fontannie. 

Uwaga! Nie każdy zarażony ma objawy choroby. Może ona jednak nas zaatakować wtedy, gdy jesienią będziemy mieć osłabioną odporność. 

Co powinno nas zaniepokoić?

Kaszel - typowy dla choroby jest długo trwający meczący (suchy) kaszel. Co jakiś czas chory może odkrztuszać ropną lub śluzowo-ropną wydzielinę. 

Gorączka (powyżej 38 st.) albo stan podgorączkowy, który przeciąga się do paru tygodni. 

Osłabienie - chory musi często odpoczywać, drzemać. 

Duszność - rzadko pojawia się na początku choroby, ale jest częsta w jej przewlekłej postaci. 

Silne pocenie się -  jak przy zapaleniu płuc, bez wysiłku. 

Jak wykryć chorobę?

Choroba może się rozwijać długo (nawet przez wiele lat). Jeśli więc zaobserwujemy przewlekłe problemy z układem oddechowym, warto zasugerować lekarzowi zrobienie posiewu plwociny na mykobakterie. 

Niekiedy potrzebna jest bronchoskopia (czyli wziernikowanie oskrzeli), by pobrać wydzielinę ze środka dróg oddechowych. 

W początkowym stadium choroby zazwyczaj wystarczy kilkutygodniowe leczenie (m.in. specjalnymi antybiotykami). 

Dłużej trwa terapia w przypadku stanu przewlekłego. Może być wtedy konieczne przyjmowanie kilku leków przez rok albo dłużej. 

Kto znajduje się w grupie ryzyka?

Szczególnie narażone na mykobakteriozę są osoby z osłabioną odpornością. Dlatego objawów przypominających infekcję nie wolno bagatelizować u osób w podeszłym wieku, chorych na przewlekłe schorzenia płuc (POChP, astma, mukowiscydoza), a także biorących leki obniżające odporność, np. sterydy (stosowane m.in. w chorobach reumatycznych i płuc).


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje