Reklama

Reklama

Surówka – uzupełnienie czy baza posiłku?

Zapytani o to, co jedliśmy na obiad, najczęściej wymieniamy poszczególne składniki posiłku o surówce wspominając ewentualnie na końcu. Nie doceniamy roli warzyw i ich wpływu na nasze zdrowie. Przejadły ci się? Poszukaj nowych połączeń smaków.

Masz już dość marchewki z jabłkiem, kiszonej kapusty lub ogórków? Każdy z tych wariantów jest niezwykle cenny odżywczo, ale monotonia nam nie służy. Nie doceniamy też smaku tego, co zbyt często gości na naszych talerzach. Warto poszukać nowych inspiracji. Dziś propozycja, której bazą są buraki, doskonale sprawdzą się zarówno surowe, jak i kiszone.

Reklama

Składniki dla dwóch osób:

·  2 średniej wielkości buraki czerwone

·  1/3 białej rzodkwi

·  zielone oliwki, kapary

·  sok z całej cytryny

·  kilka gałązek natki pietruszki

·  ząbek czosnku lub świeży imbir  

·  oliwa z oliwek

Jak ją przygotować?

Surowe buraki myjemy, obieramy ze skórki i kroimy w najcieńsze możliwe plastry, które obficie skrapiamy sokiem z cytryny i wstawiamy na pół godziny do lodówki. Kiszone wystarczy po prostu pokroić na cienkie plastry.

Białą rzodkiew myjemy, ściągamy z niej skórkę i kroimy w grubą kostkę. Dodajemy zielone oliwki i kapary. Ich rolą, podobnie jak soku z cytryny, jest tonowanie słodkawej nuty buraków. Łączymy wszystkie składniki. Dodajemy świeże listki natki pietruszki oraz (jeśli nie czeka nas oficjalne wyjście) drobno skrojony ząbek czosnku. Ten ostatni możemy zastąpić świeżym korzeniem imbiru, pokrojonym w maleńką kostkę lub startym. Do surówki dodajemy 1-2 łyżki oliwy w oliwek i serwujemy do dań z kaszą, ryżem, ziemniakami, mięsem i rybami. Ta propozycja ma wyrazisty smak i nie wymaga stosowania przypraw.

Co zyskujemy?

Jakie korzyści przyniesie nam włączanie surówek do jadłospisu? Warzywa obfitują w błonnik, substancję balastową, która usprawnia procesy metaboliczne, stymuluje ruchy perystaltyczne jelit i wypełnia żołądek, dzięki czemu potęguje i utrwala uczucie sytości. W efekcie jedząc danie z surówką zjadamy mniejszą porcję mięsa, ziemniaków, kaszy, ryżu i innych bardziej kalorycznych produktów.

Każdy, kto choć raz podjął się próby redukowania masy ciała, doskonale wie, że warzywami możemy się objadać niemal bez umiaru. Są niskokaloryczne, zawierają mniejsze ilości cukrów niż owoce, obfitują w witaminy i minerały. Są oczywiście wyjątki, należy do nich właśnie burak czerwony, który, jak na warzywo, ma wysoką zawartość cukrów prostych, dlatego diabetycy powinni ograniczyć jego obecność w jadłospisie.

Nie ma jednak lepszej metody na mądre odżywienie ciała i wzmocnienie systemu immunologicznego niż codzienna, solidna (około pół kilograma) porcja świeżych lub kiszonych warzyw. To podstawowy nawyk, który warto wypracować.

Ewa Koza, mamsmak.com

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje