Reklama

Reklama

Sylwia Wiesenberg radzi, co robić, by schudnąć

Sylwia Wiesenberg stworzyła nowatorski program fitness i trenuje kobiety w Nowym Jorku. Nam radzi, jak zacząć się ruszać i jak sobie pomóc... jedzeniem

Gdy po urodzeniu dwójki dzieci zapragnęła wrócić do sprawności i figury sprzed ciąży, zaczęła ćwiczyć i opracowała metodę Tonique. Dlatego dziś może mówić, że to sprawdzony sposób! Jej zestawy dynamicznych podskoków, przysiadów, obrotów zrobiły furorę w internecie.

Reklama

Ale Tonique nie kończy się na aerobiku. Dla Sylwii równie ważne jest to, co jemy, i radość, jaką można z tego czerpać.

– Nie lubię słowa „dieta” – mówi Sylwia. To drugi powód, dla którego kobiety ją kochają!

Iwona Milewska: Wiele kobiet, zaczynając ćwiczyć, przechodzi na drakońską dietę. Liczą, że szybciej zobaczą efekty. To pomaga?

Sylwia Wiesenberg: Wprost przeciwnie. Jeżeli jesteś aktywna – ćwiczysz Tonique, biegasz czy jeździsz na rowerze – spalasz kalorie. Skąd organizm ma je wziąć, jeśli nie jesz? Kiedy burczy ci w brzuchu, spalasz własne mięśnie zamiast je wzmacniać – to raz.

Po drugie, nie masz siły ćwiczyć tak intensywnie, jak byś chciała. Wiem, co mówię, bo często dziewczyny skarżą się na moich zajęciach na zawroty głowy. Od razu wtedy pytam, co jadły. Często słyszę: nic. Odsyłam je do szatni i zapraszam na trening następnego dnia, pod warunkiem, że nie będą głodne!

To wśród fanek odchudzania mało popularny pogląd...

- Moim celem jest utrzymanie sprawności, a nie schudnięcie do rozmiaru XS. Jeśli ćwiczysz, musisz zadbać o swoje ciało pod każdym względem. Dlatego troska o odpowiednie odżywianie jest częścią systemu Tonique, tak samo ważną jak ćwiczenia fizyczne. Trzeba jeść nie tylko przed treningiem, ale i po nim, bo zmęczone mięśnie potrzebują posiłku jak regeneracyjnego zastrzyku. Ja wczoraj ćwiczyłam 4,5 godziny. Gdy wróciłam do domu, przyrządziłam pieczoną rybę z sosem teriyaki, pomidorkami i sałatą. Zjadłam sporo witamin, minerałów, a przede wszystkim białka, którego potrzebowały moje mięśnie.

Dieta nie jest więc potrzebna?

- Nie wierzę w skuteczność diet. Nie da się żyć, nie jedząc albo odmawiając sobie tego, co lubimy. Bo wcześniej czy później przyjdzie moment słabości i wrócimy do naszego ulubionego menu.

Wtedy pojawi się efekt jo-jo, a my będziemy na siebie złe. Ja kocham jeść! Jem wszystko, co lubię, tylko w umiarkowanej ilości.

I nie zmuszam się do jedzenia tego, czego nie lubię. Np. prawie nie gotuję na parze. Wolę potrawy z piekarnika, bo są chrupiące. Wybieram też zwykły makaron, a nie – modny pełnoziarnisty.

Czyli żadnych ograniczeń?

- Nie jem przetworzonej żywności, produktów typu fast food, nie piję kolorowych napojów. I tyle.

Tajemnica leży w rozsądnej ilości. Jem trzy posiłki dziennie i do tego wypijam dwa koktajle – rano owocowy, bo daje dużo energii, po południu zielony, z warzyw, na poprawienie trawienia. Daje to mniej więcej 1500-2000 kalorii.

Poza tym, staram się słuchać mojego ciała. Jem to, po czym dobrze się czuję. Cierpię na PMS, jak większość kobiet. Gdy widzę, że zaczynam puchnąć, sięgam po arbuza, selera, ogórki. Dzięki nim pozbywam się z organizmu nadmiaru wody i wypłukuję toksyny.

-  Jeśli chcesz mieć piękne włosy, skórę czy dziąsła, jest ważne, czy jesz orzechy, natkę, jarmuż, pomidory. Czy sięgasz regularnie po kaszę, orkisz, owoce? Im bardziej kolorowe są posiłki, im bardziej urozmaicone, tym więcej na tym zyskuje zdrowie, no i uroda.

Zdrowa, naturalna kuchnia kojarzy się z codziennymi zakupami i długim gotowaniem. A czasu mamy i tak mało…

- Da się to zorganizować. Przecież gotuję w ten sposób dla całej mojej rodziny! Musisz ułożyć sobie w głowie plan, co chcesz jeść w najbliższych dniach. Nie trzeba wtedy codziennie biegać z siatką pełną zakupów.

Na mojej liście podstawowej, nazwijmy ją A, są produkty, które kupuję na zapas. Czyli ryż, kasza, quinoa, orzechy, orkisz, makaron, olej. Zakupy z listy B robię raz na 5-7 dni. To warzywa, zioła, owoce, jajka, sery, jogurty. Do kupowania co 1-2 dni zostaje mi ryba i mięso. To nie jest wiele. Staram się też gotować najprościej, jak tylko można.

Kaszę, quinoę, ryż gotuję od razu w większej ilości, nawet na 3-4 dni. Potem wystarczy upiec do nich warzywa czy rybę. Zdarza się też, że nie mogę zgodnie z planem kupić np. świeżych owoców. Na takie awaryjne sytuacje zawsze mam mrożone porzeczki, maliny, truskawki. Miksuję je z mlekiem sojowym i orzechami – dlatego nigdy nie brakuje nam porannego koktajlu.

W książce kucharskiej, którą właśnie kończę, będą dominować przepisy na potrawy z 3-4 składników, nie więcej!

Jak ćwiczyć Tonique, jeśli podskoki i przysiady robiło się dawno temu, na lekcjach wf. w szkole?

- Początek będzie trudny, ale też nie wolno ci po pierwszej próbie stwierdzić: „To nie dla mnie!”. Powiedz sobie raczej: „Nie szkodzi. Za trzy miesiące dam radę!” i dopasuj trening do swoich możliwości.

Na płycie każde ćwiczenie powtarzamy 30-40 razy na jedną stronę. Wystarczy, jeśli zrobisz 10, i to w wolniejszym tempie. Możesz też jednego dnia robić tylko wybrane 3-4 ćwiczenia, a następnym razem inne. Za miesiąc poczujesz, że możesz coraz więcej.

Jak często ćwiczyć?

- Na początku 2-3 razy w tygodniu. Potem, gdy organizm przyzwyczai się do wysiłku – 4-5 razy. Do tego trzeba jak najwięcej chodzić, a mniej jeździć autobusem czy samochodem.

A ból mięśni? Czy można go uniknąć?

- Jeśli trochę boli, to znak, że używałaś mięśni, które dawno nie pracowały. Dobry objaw, choć nieprzyjemny. Ale jest na to sposób – zakwasy skutecznie leczy się ruchem. Pomogą: szybki marsz, lekki bieg, jazda na rowerze.

Popraw kondycję z Sylwią! „Tonique. Energy Mat” Na płycie znajdziesz 1,5 godziny ćwiczeń, podzielonych na dwie części – dla początkujących i zaawansowanych (Empik, ok. 23 zł).

Wypróbuj przepisy Sylwii

Sałatka z truskawkami

Składniki (dla 4 osób): 150 g quinoa, 2 awokado, 4 ogórki, 200 g truskawek, sałata, garść świeżej bazylii, oliwa, krem balsamiczny Przygotowanie: Ugotuj quinoę i wystudź. Pokrój awokado, ogórek, wymieszaj z quinoą. Dodaj pokrojone truskawki, sałatę bazylię. Skrop oliwą oraz kremem balsamicznym.

Koktajl z melona

Składniki (dla 4 osób): melon galia, 200 g młodych liści szpinaku, 3 banany, 300 ml mleka sojowego, 1/2 kg truskawek

Przygotowanie: przełóż wszystkie składniki do blendera i zmiksuj.

Sałatka z rabarbarem

Składniki (dla 4 osób): 1 kg obranych buraków, 4 łodygi rabarbaru, 500 g sera mozzarella, sałata, 2 cykorie, oliwa, sok z cytryny, ocet balsamiczny, sól

Przygotowanie: pokrojone w cząstki buraki skrop oliwą, posól, piecz ok. 40 minut w temp. 220 st. C. Rabarbar pokrój w plasterki, skrop oliwą i octem balsamicznym, piecz 15 minut. Pokrój cykorię, wymieszaj z sałatą, burakami, rabarbarem i ćwiartkami mozzarelli. Skrop oliwą, posól.

Tekst: Iwona Milewska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje