Reklama

Reklama

Uzależnienie najbardziej kosztowne dla gospodarki? Zdziwisz się!

Który rodzaj uzależnienia jest najbardziej obciążający pod względem łącznych kosztów dla systemu ochrony zdrowia i gospodarki? Psychiatra prof. Bartosz Łoza przedstawił ranking, oparty na obliczeniach amerykańskich specjalistów, który daje zaskakującą odpowiedź na to pytanie.

Z perspektywy indywidualnej tego rodzaju uszeregowanie zapewne nie ma wielkiego znaczenia: każde uzależnienie to olbrzymie cierpienie chorego i jego bliskich.

Reklama

Jeśli jednak spojrzy się na problem uzależnień (zarówno behawioralnych, jak i od substancji) pod kątem łącznych, szacunkowych, powodowanych przez nie kosztów (bezpośrednich i pośrednich) w skali kraju, to okazuje się - przynajmniej na podstawie obliczeń specjalistów z USA - że wśród pięciu najważniejszych uzależnień znajdują się: 

- uzależnienie od leków przeciwbólowych;

- "zajadanie stresu" (prowadzące do otyłości);

- alkoholizm;

- nikotynizm;

- pracoholizm.

Taką właśnie "wielką piątkę" wskazał prof. Bartosz Łoza, kierownik Kliniki Psychiatrii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, podczas wykładu pt. "Świat to uzależnienie", który odbył się w ramach poświęconych zdrowiu i medycynie warsztatów dla dziennikarzy, zorganizowanych przez branżowy miesięcznik Press. Ranking dotyczy Stanów Zjednoczonych i niewykluczone, że w innych krajach poszczególne pozycje byłyby inne - na skalę i rodzaj uzależnień w danym społeczeństwie wpływają też czynniki kulturowe i szereg innych. 

Najkosztowniejsze dla gospodarki uzależnienie to...

- Według amerykańskich obliczeń, najbardziej kosztownym uzależnieniem jest... pracoholizm! Tymczasem z wielu międzynarodowych statystyk, dotyczących średniej liczby godzin spędzanych w pracy czy poziomu stresu doświadczanego w pracy wynika, że Polacy należą do czołówki narodów, które "zapracowują się na śmierć" - podkreślał prof. Bartosz Łoza, dodając, że z pracoholizmem wiąże się ryzyko wystąpienia wielu złożonych problemów zdrowotnych, w tym m.in. przewlekłego stresu, tzw. wypalenia zawodowego (burnout) czy depresji.

- Pamiętajmy, że dodatkowo, za każdym takim dolarem kryje się także ludzkie cierpienie - podkreślał prof. Bartosz Łoza.

Ekspert w czasie swojego wykładu zwrócił uwagę, że leczenie wspomnianych uzależnień jest niezwykle trudne. W praktyce bowiem bardzo mało skuteczne okazuje się stosowanie farmakoterapii, zaś nieodzowna w skutecznej walce z tymi nałogami psychoterapia jest zwykle procesem długotrwałym i żmudnym. 

Zdaniem psychiatry, kluczem do sukcesu okazuje się najczęściej terapia grupowa, a świetnymi "terapeutami" bywają osoby, które wcześniej same były uzależnione. 

- Tylko uwaga! Można się też uzależnić od bycia terapeutą! - ostrzegał ze śmiechem, pół żartem pół serio, prof. Bartosz Łoza. 

Jedno jest pewne. Na podstawie danych o występowaniu i społeczno-ekonomicznych kosztach uzależnień, można śmiało stwierdzić, że należą już one - obok cukrzycy czy nowotworów - do grona najważniejszych chorób cywilizacyjnych naszych czasów. Pamiętajmy o tym także w dobie pandemii COVID-19.

Zobacz również:

Dowiedz się więcej na temat: uzależnienia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje