Reklama

Reklama

Witamina D: Przyjmować ją latem?

Niektórzy uważają, że suplementacja witaminy D stała się nową modą, inni, że robienie tego latem to przesada. Pytamy ekspertów, jak jest naprawdę.

Gdy brakuje słońca, zróbmy badanie

Dr Elżbieta Sandzewicz: - Witaminę D organizm potrafi wytworzyć sam, ale niezbędne są do tego promienie słoneczne UVB. Tylko pod ich wpływem w skórze "uruchamia się" produkcja wit. D. Aby organizm otrzymał odpowiednią jej ilość, powinniśmy przebywać w pełnym słońcu minimum 15 minut z odsłoniętą twarzą i przedramionami (to ok. 20 proc. ciała). W naszej szerokości geograficznej jest to możliwe tylko od maja do września. Jeśli spędzamy tyle czasu na słońcu, możemy zrezygnować z przyjmowania wit. D i suplementować ją tylko jesienią i zimą.

Reklama

Wiele osób jednak nawet latem mało przebywa na słońcu, spędzając większość dnia w zamkniętych pomieszczeniach - w domu, biurze czy samochodzie. A czas, w którym najlepiej wit. D jest syntezowana przez skórę, przypada między godz. 10 a 15. Rano i późno po południu promieniowanie UVB nie jest już tak aktywne i przebywanie na słońcu nie wystarczy, by organizm wyprodukował potrzebną dawkę witaminy D.

Gdy podczas słonecznych dni rzadko jesteśmy w ciągu dnia na powietrzu, wtedy warto zbadać poziom witaminy D we krwi i sprawdzić, czy nie mamy jej za mało nawet latem. Możemy iść do laboratorium bez skierowania, bo badanie nie jest refundowane (od. 65 zł). Bez wyniku tego badania trudno zorientować się, czy mamy niedobór. Często nie daje on żadnych objawów, a gdy pojawiają się jakieś dolegliwości, nie są charakterystyczne, np. bóle kostno-stawowe, bolesne skurcze, bezsenność, większa skłonność do infekcji itp. Wynik badania zawsze trzeba skonsultować z lekarzem.

Przy nieznacznym niedoborze może wystarczyć przyjmowanie 500-1000 j.m., przy większym potrzeba 1000-2000 j.m., choć latem u osób ogólnie zdrowych bardzo rzadko spotykamy aż taki niedobór. Wraz z wiekiem obniża się zdolność skóry do syntezowania witaminy D. Dlatego osoby starsze powinny przyjmować ją przez cały rok, latem w dawce profilaktycznej ok. 1000 j.m. Jej poziom jest w ich organizmie za niski nawet gdy w okresie letnim spędzają czas na powietrzu przy dużym nasłonecznieniu.

Osoby chore wymagają leku lub większej dawki

Lek. med. Katarzyna Bukol-Krawczyk: - Jeśli mamy choroby przewlekłe, zwłaszcza cukrzycę, astmę, alergię, problemy z tarczycą, zapotrzebowanie na wit. D jest większe. Warto zapytać wtedy swojego lekarza, jakiej dawki wit. D potrzebujemy i czy także latem powinniśmy ją przyjmować. By mogła zostać wykorzystana przez organizm i przynieść nam korzyści zdrowotne, musi zostać przekształcona w aktywną postać. Odbywa się to etapami - najpierw w skórze, potem w wątrobie i na końcu w nerkach. Jeśli któryś z tych narządów wewnętrznych nie pracuje prawidłowo, wówczas nie przekształca się do postaci, którą może wykorzystać organizm. Dotyczy to zarówno witaminy, którą produkujemy pod wpływem słońca, jak i tej przyjmowanej w preparatach z apteki, dostępnych bez recepty (cholekalcyferolu). Dlatego np. osoby z chorobami nerek i wątroby potrzebują aktywnej wit. D w postaci leku na receptę przez cały rok.

Lekarz może zlecić witaminę D na receptę także chorującym na osteoporozę. Bez niej organizm nie jest w stanie przyswoić wapnia i fosforu. Natomiast osoby, u których ryzyko wystąpienia tej choroby jest większe, powinny suplementować witaminę D (bez recepty) niezależnie od przebywania na słońcu, przez cały rok.

Przyjmowanie większych dawek wit. D zarówno w miesiącach zimowych, jak i letnich zalecane jest osobom otyłym (BMI>30), ponieważ u nich niedobory są częste bez względu na porę roku. U otyłych grubsza warstwa podskórnej tkanki tłuszczowej zatrzymuje witaminę D.

Ochrona skóry wysokimi filtrami może blokować przyswajanie

Lek. med. Beata Kosiorek-Nalewajek: - Witaminę D należy suplementować nawet latem, gdyż przebywając na słonecznym urlopie, wcale nie zyskujemy jej tak dużo, jak się spodziewamy. Gdy wybieramy się na urlop na południe Europy, gdzie pogoda zwykle nie zawodzi i słońca mamy pod dostatkiem, możemy sądzić, że otrzymamy solidną dawkę witaminy D. Jednak podczas takich wyjazdów zwykle bardziej chronimy skórę balsamami, kremami z filtrami przeciwsłonecznymi. Zwłaszcza przy jasnej karnacji stosujemy wysokie filtry SPF 50+. Gdy gorliwie i często smarujemy ciało kremem z takim filtrem, nakładając grubszą warstwą kosmetyku, blokujemy docieranie do skóry promieniowania UV. Tym samym produkowanie witaminy D przez skórę może być obniżone. Nie zostało to do tej pory potwierdzone badaniami naukowymi, ale istnieją takie przypuszczenia.

Olga Kamińska

----------

Ile witaminy B potrzebujemy?

Zapotrzebowanie organizmu na witaminę D zmienia się w zależności od wieku i wagi ciała.

1. Osoby dorosłe (powyżej 18. r.ż.) powinny przyjmować 800-2000 j.m. na dobę od września do kwietnia. A seniorzy - powyżej 65. roku życia tę samą dawkę przez cały rok.

2. Osoby otyłe (BMI>30) potrzebują podwójnej dawki, czyli 1600-4000 j.m. na dobę przez cały rok.

3. Dla kobiet w ciąży i karmiących piersią zalecana dawka to 1500-2000 j.m. na dobę nie później niż od drugiego trymestru ciąży.

Świat kobiety

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje