Woda - najtańszy lek

Może znacznie poprawić zdrowie, ukoić ból, pomóc zwalczyć infekcję. Mamy ją zawsze pod ręką – korzystajmy z jej właściwości .

Nawet niewielki jej niedobór może zachwiać równowagę w organizmie. Wypicie szklanki wody przynosi zaskakujące korzyści. Oto kilka przykładów.

Reklama

Zapalenie pęcherza: Woda przepłukuje drogi moczowe, pomaga usunąć z nich bakterie Escherichia coli, odpowiadające za zakażenie. Gdy poczujemy początki infekcji, zwiększmy ilość wypijanej wody, np. do 1 lub 2 szklanek na godzinę. Może to "zgasić" stan zapalny. Przy zapaleniu dróg moczowych korzystnie jest pić samą wodę lub z dodatkiem soku z cytryny, świeżej żurawiny czy soku żurawinowego. Zakwaszenie sprawi, że bakterie nie będą przylegać do ścianek dróg moczowych.

Obrzęk nóg: Oznacza zatrzymanie płynów w tkankach. Wydawałoby się, że trzeba ograniczyć ich spożycie. To błąd! Gdy pijemy za mało, organizm gromadzi płyny, nerki pracują gorzej i nie mogą pozbyć się nadmiaru toksyn i sodu, co sprzyja opuchliźnie. Przy obrzękach najlepiej wypijać powoli, co godzinę, szklankę lub półtorej. Dodatek listka pokrzywy wzmocni działanie moczopędne wody.

Ból głowy: Często jego powodem jest odwodnienie. Jeśli jeszcze nie rozwinął się na dobre, wypij powoli 1 lub 2 szklanki wody. Przy tzw. bólu napięciowym (np. z powodu stresu) pomaga okład: zanurz ścierkę w gorącej wodzie, wyżmij, połóż na czoło i skronie na 20 minut. Ciepło rozluźnia tkanki, co zmniejsza ucisk na naczynia krwionośne, poprawia ukrwienie. Ból znika.

Zaparcia: Woda pomaga uformować stolec, rozmiękczyć go i przesuwać przez jelita. Wypłukuje toksyny z jelit. Przy skłonności do zaparć warto wypijać szklankę ciepłej wody na czczo. A później szklankę pół godziny przed każdym posiłkiem.

Zatrucie pokarmowe: Towarzyszące mu wymioty i biegunka potrafią silnie odwodnić. Dlatego picie czystej wody (letniej przegotowanej lub mineralnej niegazowanej) jest konieczne. Najlepiej popijać ją co 10 lub 15 minut po kilka łyków. Aby uzupełnić elektrolity, które tracimy podczas wymiotów i biegunki, można dodać do wody szczyptę soli i łyżeczkę miodu.

Gorączka: Zwiększa utratę płynów z organizmu. Trzeba jak najwięcej pić - często, małymi porcjami, najlepiej niegazowaną wodę mineralną. Albo rozcieńczony wodą (1:1) sok owocowy lub warzywny. Okład z ręcznika zmoczonego w chłodnej (ale nie lodowatej) wodzie przyłożony na czoło, kark oraz w zgięciach kolan i łokci pomaga obniżyć temperaturę ciała.

Wody specjalnego przeznaczenia

W uzdrowiskach można korzystać z krenoterapii. To kuracja polegająca na piciu mineralnych wód leczniczych wg zaleceń lekarza. Niektóre są do kupienia w aptece czy sklepie. Nie wolno ich jednak popijać jak zwykłą wodę. Źle dobrane lub w nadmiernej ilości mogą zaszkodzić. Nie stosujemy ich w ostrych stanach chorobowych, przy niewydolności układu krążenia i nerek. Kuracja trwa co najmniej 3 tygodnie, najlepiej 4-6 tygodni. Jaka woda na co? W chorobach układu moczowego - Józef, Jan, Marysieńka. W cukrzycy - Jan, Henryk, Zuber. W chorobach przewodu pokarmowego i towarzyszących im bólach - Zuber, Wielka Pieniawa, Franciszek. W nerwicy, depresji - Wielka Pieniawa.

Zimna czy ciepła?

Lekarze i dietetycy zachęcają do picia wody - to napój najlepiej gaszący pragnienie i nawadniający nasz organizm. Większość wód pijemy w temperaturze pokojowej, ok. 20°C. Ale niektóre trzeba lekko podgrzać lub rozcieńczyć innymi. Zwykle spożywamy je 20-30 minut przed posiłkiem. Pół godziny lub godzinę przed piciem nie wolno jeść świeżych owoców i warzyw.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje