15 rzeczy, których nie wiesz o Jasnej Górze

Pielgrzymowali tu od wieków polscy królowie, prezydenci, duchowni, papieże, znane osobistości. Ale Czarna Madonna czeka na wizytę każdego z nas. Bo to Matka wszystkich Polaków.

Zakonnicy znad Dunaju

Reklama

Nazwę "Jasna Góra" przywieźli ze sobą bracia, sprowadzeni do Polski przez księcia Władysława Opolczyka. Tak samo nazywał się bowiem macierzysty klasztor ojców Paulinów pod Budapesztem - In Claro Monte Budensi.

Utalentowany ewangelista

Autorem wizerunku Matki Boskiej Częstochowskiej jest ponoć święty Łukasz. Według legendy, to właśnie ewangelista namalował cudowny obraz wkrótce po wniebowstąpieniu Maryi, na desce ze stołu, przy którym codziennie zasiadała do posiłków i modlitwy.

Ciemna skóra

Karnacja Maryi jest wynikiem ściemnienia werniksu, a także przydymienia od kopcących się w kaplicy świec. Jeśli dobrze się przyjrzeć, po lewej stronie twarzy spadają faliście włosy kryjące się pod płaszczem, zarysowane ciemnymi i jasnymi liniami.

Zachwyt wielkiego kronikarza

Najstarszy opis wizerunku zawdzięczamy Janowi Długoszowi. Urzekł go "Obraz Maryi wykonany dziwnym i rzadkim sposobem malowania, o przeładnym wyrazie twarzy, która spoglądających przenika szczególną pobożnością - jakbyś na żywą patrzył".

Królewskie lilie

W XIV wieku domalowano Madonnie granatową suknię ozdobioną złocistymi liliami. Mają one charakterystyczny kształt, identyczny z kwiatami z herbu dynastii Andegawenów. Z tej rodziny pochodziła św. Jadwiga, żona Władysława Jagiełły. Prawdopodobnie król chciał w ten sposób uczcić zmarłą małżonkę.

Pomoc w walce z niewiernymi

Kiedy Jan III Sobieski ruszał pod oblężony przez Turków Wiedeń, zatrzymał się na Jasnej Górze. Paulini przekazali mu wtedy obraz Matki Bożej, by zabrał go ze sobą. Po zwycięskiej bitwie, jako wotum dla Maryi, król ofiarował namiot Kara Mustafy i inne łupy wojenne.

Pożegnalny prezent

Obraz jest dekorowany koronami ofiarowanymi przez św. Jana Pawła II, które pobłogosławił na dzień przed śmiercią, 1 kwietnia 2005 roku.

Jestem przy tobie, pamiętam, czuwam

Pilot Władysław Polesiński był skłócony z Bogiem. Pewnego dnia, o godzinie 21, coś kazało mu lądować i opuścić samolot, który zaraz potem eksplodował. Okazało się, że dokładnie o tej porze, żona modliła się za niego do Matki Bożej Jasnogórskiej. Kapitan nawrócił się, wziął Maryję na swojego dowódcę i meldował jej oddanie codziennie o 21. Stąd wziął się Apel Jasnogórski: "Maryjo, Królowo Polski, jestem przy Tobie, pamiętam, czuwam!", co dnia odprawiany w kaplicy Czarnej Madonny.

Rama czyni cuda

W czasach PRL obraz obwożono po parafiach w całym kraju. Chcąc temu przeszkodzić, ówczesne władze aresztowały wizerunek - wtedy po Polsce peregrynowały puste ramy. Wierni i tak przychodzili tłumnie, dokonało się wiele cudów, nawróceń i uzdrowień.

Cudowne ocalenie

Pielgrzymi, którzy przybyli 12 maja 1981 roku do Watykanu, przywieźli dla Ojca Świętego kopię wizerunku Matki Bożej Jasnogórskiej. Wśród różnych ozdób znajdował się tam też napis SOS (Save Our Souls), sygnał ludzi wołających o pomoc. Miał być wręczony papieżowi następnego dnia. 13 maja 1981 Jan Paweł II został postrzelony. Obraz jest dziś nazywany "świadkiem zamachu" i przypomina, że żadne wołanie o pomoc do Maryi nie pozostaje bez odpowiedzi.

Stół najlepszym schronieniem 

Podczas II wojny światowej cenną ikonę ukryto w olbrzymim XVIII-wiecznym intarsjowanym stole. Był niemożliwy do rozłożenia. Niemcy, mimo prób, nie mogli więc go wynieść i cudowny wizerunek ocalał. 12 NOBEL DLA MARYI W skarbcu jasnogórskim znajduje się wiele cennych pamiątek, między innymi medal Pokojowej Nagrody Nobla ofiarowany przez Lecha Wałęsę.

Blizny ukryte przed światem 

Wszyscy znają cięte rany na policzku Czarnej Madonny powstałe podczas napadu rabunkowego. Ale Maryja ma w sumie dziesięć blizn - sześć znajduje się na szyi, trzy na policzku, a jedna przy nosie. 1

Popularni pustelnicy

Św. Jan Paweł II często żartował z ojców Paulinów, że choć są zakonem pustelniczym i powinni żyć w odosobnieniu, prowadzą sanktuarium, które stało się najpopularniejszym i najchętniej odwiedzanym w Polsce.

Do Warszawy i z powrotem 

Wot dziękczynnych przynoszonych przez wiernych do kaplicy Matki Bożej Jasnogórskiej jest tak wiele, że eksponuje się tylko część z nich. Paulini śmieją się, iż obliczono kiedyś, że gdyby ułożyć je jedno obok drugiego, to sięgnęłyby z Częstochowy do Warszawy i z powrotem, czyli na długość około 500 kilometrów.

Cudowne uzdrowienia

Kaplica Matki Bożej Jasnogórskiej wypełniona jest wotami. Kule, biżuteria, medaliki, są pamiątką niezliczonych uzdrowień, cudów i łask, których doświadczają wierni na skutek gorliwej modlitwy. Najstarszy zanotowany cud uzdrowienia na Jasnej Górze - przywrócenie wzroku malarzowi z Litwy, Jakubowi Wężykowi, miał miejsce w 1386 roku.

W kronikach spisano 30 przypadków przywrócenia do życia, a także współczesne historie uzdrowień z nowotworów czy z kalectwa. "Wstałem z łóżka rano i zacząłem chodzić. Zaraz pobiegłem pokazać się mamie" - wspomina Waldek. Jako dziecko, po modlitwie odzyskał władzę w nogach.

Magdalena Pinkwart

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje