Bazylika św. Teresy z Lisieux

Gdy Pius X rozpoczął proces kanoniczny, powiedział, że Teresa z Lisieux będzie „największą świętą nowych czasów”. I rzeczywiście, do jej sanktuarium przyjeżdżają miliony pielgrzymów w poszukiwaniu łaski uzdrowienia i umocnienia wiary.

Z wyglądu drobna  i wiotka, z charakteru uległa. Jednak swoimi czynami udowadniała niezwykłą siłę i odwagę. Papież Pius XI, który beatyfikował ją, a później kanonizował, nazwał karmelitankę "wielkim człowiekiem". 

Reklama

Siostry, wśród których służyła, wolały pamiętać o niej jako o "małym aniołku". Bo taka to była święta - pełna sprzeczności. Łagodna i silna zarazem wojowniczka Boża. 

Święta Teresa od Dzieciątka Jezus, patronka sanktuarium w Lisieux, urodziła się na początku stycznia 1873 roku w Normandii jako dziewiąte dziecko w rodzinie Ludwika  i Zélie Martin. Kiedy miała 4 lata, umarła jej mama. Dziewczynka, szukając pocieszenia, wybrała sobie za matkę Maryję. 

Ojciec posłał Tereskę i jej cztery siostry do szkoły z internatem w Lisieux, prowadzonej przez siostry benedyktynki. Gdy jako 10-latka ciężko zachorowała, została uzdrowiona przez Matkę Bożą. Zapisała w pamiętniku, że w noc Bożego Narodzenia, podczas Pasterki, przeżyła całkowite nawrócenie. Zaczęła odczuwać wstręt do przyjemności ziemskich, ukojenie znajdowała jedynie w rozmowach z Bogiem. 

Tak zaczęła się jej droga do świętości.  

Do klasztoru choćby siłą

Tereska miała zaledwie 15 lat, gdy zapukała do wrót Karmelu w Lisieux, jednak przełożona odesłała ją z kwitkiem. Była za młoda i zbyt wątła, by podołać trudom klasztornego życia. Nie pomogła interwencja  u lokalnego biskupa. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje